Szef CBA: Agent Tomek? Kompromitacja, wyobrażałem sobie, że takie zdjęcia mogą istnieć

To przejaw nieprofesjonalnego zachowania i łamania zasad zawodowych związanych w wykonywaniem pracy operacyjnej - tak obecny szef CBA Paweł Wojtunik ocenił w Radiu ZET opublikowane przez portal Gazeta.pl zdjęcia agenta Tomka. - Byłem zaskoczony, że pojawiły się mediach, ale wyobrażałem sobie, że takie zdjęcia mogą istnieć - mówił.
- Od strony zawodowej zdjęcia są kompromitujące i żenujące, a strony estetycznej nie chcę komentować, bo nie znam się na fotografii ani na męskiej urodzie - mówił szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w rozmowie z Moniką Olejnik. Dodał, że nie dziwi go to, że funkcjonariusze korzystają z zakupionego przez CBA sprzętu, choć nie chciał otwarcie skrytykować wcześniejszego kierownictwa Biura za rozrzutność.

- Mnie po trzyletniej służbie w CBA i wcześniejszej służbie w policji niewiele jest w stanie zszokować. Znałem wcześniejsze i obecne wyposażenie agentów CBA i jest tu pytanie o koszty, proporcjonalność i zasadność tego typu wydatków. Nie mnie to oceniać, bo jest to indywidualna decyzja ówczesnych przełożonych - dodał Wojtunik.

Agent Tomek wcale nie najdroższy?

Szef CBA podkreślił, że Biuro przykłada obecnie "olbrzymią uwagę do zasad pracy operacyjnej". - Jedną z nich jest zasada ekonomiki, a drugą zasada proporcjonalności. Obecnie te wydatki i wyposażenie nie są tak przerysowane jak te opisywane w przeszłości - przekonywał.

- To był najdroższy James Bond w historii polskich służb? - zapytała Monika Olejnik. Okazało się, że nie. - Hm. Nie chciałbym o tym mówić - opowiedział Wojtunik. - Natomiast zawsze, mówiąc o kosztach, trzeba brać pod uwagę osiągane efekty. Wydaje mi się, że to były działania dosyć kosztowne - dodał. Skrytykował też kilkudziesięciotysięczne premie, które agenci CBA otrzymywali za akcje. - Premiowanie faktycznie w ówczesnym czasie było niewspółmierne do efektów, co wykazał audyt. Kwoty nagród były niezrozumiałe dla funkcjonariuszy innych służb i policjantów - stwierdził szef CBA.

Wojtunik: To, co się dzieje wokół CBA od kilku lat, jest żenujące

Szef Biura skrytykował to, co działo się w CBA. Odpowiedział też na zarzuty agenta Tomka, że publikacje portalu Gazeta.pl i "GW" narażają funkcjonariuszy. - Ciekaw jestem, czy wraz z żądaniem ochrony funkcjonariuszy i informacji niejawnych poseł Kaczmarek również wskaże osoby, które stały za publikacją książki "Spowiedź agenta Tomka" czy wielu innych informacji niejawnych, które ukazywały się mediach - powiedział Paweł Wojtunik w Radiu Zet.

CBA nie otrzymało wniosku o podjęcie działań w sprawie publikacji

- Ja takich wniosków nie potrzebuję, ponieważ z urzędu dbam o ochronę i bezpieczeństwo informacji niejawnych. W tej sprawie złożyłem już w piątek, w trybie pilnym, zawiadomienie do prokuratora generalnego. Zawiadomienie dotyczy kwestii ujawnienia informacji niejawnych, czyli treści, jakie przekazuje były funkcjonariusz CBA w wywiadzie. Przekazuje tam masę, częściowo prawdziwych, częściowo nieprawdziwych, ale jednak okoliczności mających znaczenie dla ochrony informacji niejawnych, a co za tym idzie, bezpieczeństwa funkcjonariusza - tłumaczył Wojtunik. Zaznaczył jednak, że nie ma żadnego obowiązku chronić wizerunku agenta Tomka. - Poseł Kaczmarek jest rozpoznawalnym funkcjonariuszem Biura i dekonspiracja jego tożsamości została nawet stwierdzona przez prokuratura, który cofnął mu status świadka incognito. Nie mam ani obowiązku, ani podstawy, żeby chronić jego wizerunek - odciął się szef CBA.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (12)
Szef CBA: Agent Tomek? Kompromitacja, wyobrażałem sobie, że takie zdjęcia mogą istnieć
Zaloguj się
  • ojciec.scholastyk

    Oceniono 40 razy 40

    Kiedyś wyobrażałem sobie /naiwnie/ że ludzie zatrudniani w "służbach" muszą wykazać się niezwyczajną sprawnością intelektualną i fizyczną....i się kuźwa nie myliłem. Tylko czemu jest to dobór negatywny?..a może po prostu jedynym kryterium jest lojalność wobec królika ?

  • arvelli_net

    Oceniono 32 razy 32

    ... pociągnąć wszystkich przełożonych byłego już agenta (który w "wiocha.pl" ma ksywę "józek błond"), rozliczyć a samego agencika za całokształt z powrotem do pracy... w zieleni miejskiej:)

  • ciemnyludd

    Oceniono 20 razy 20

    KOMPROMITACJA... mniej "Agenta Tomka", ale bardziej WYBORCÓW, którzy tego durnia wybrali do Sejmu...

  • czarna.beata

    Oceniono 8 razy 8

    ukarać i zabrać emeryturę.

  • rbik53

    Oceniono 8 razy 8

    Kompromitacja?....
    A przecież prezes Pokłosie w uznaniu bohaterstwa i wybitnych osiągnięć i zasług zrobił herosa Kaczmarka wybrańcem Narodu i - ha, ha, ha - twarzą PiSu. Chociaż, co przyznaję, Kaczmarek dobrz przystaje do Macierewicza. I tak na marginesie, PiS mógłby zrobić dużą kasę pokazując tych dwóch w obwoźnym cyrku za pieniądze....

  • j4s4

    Oceniono 9 razy 7

    ... a ja mam pytanie ... czym zasłużył sobie u przestępców na ułaskawienie, rozpracowujący ich pd przykrycie "agent", czy przypadkiem nie nosił dwóch przykryć? Albo należy natychmiast zweryfikować Iq tego Pampra, bo jak przypuszczam trudno znaleźć byłego "przykrywkowca", który publicznie przyznaje się do takiej działalności! Rozpracowywani maja dla takich tylko jedno wyjście .... na cmentarz, a i to nie zawsze! Czyż nikt nie słyszał o .. betonowych skarpetkach?

  • costa3500

    Oceniono 5 razy 5

    Czy trudno obecnemu rządowi rozliczyć działalność CBA kierowanego przez takiego półgłówka jak Kamiński,czy i gdzie jest ukryta kasa z p[przekrętów które prowadziła agencja

  • costa3500

    Oceniono 4 razy 4

    Pokazywanie torsu rajcuje prezesa PiS,po za tym agenci CBA kierowanego przez Kamińskiego byli głupsi od szefa inaczej nie wypadało

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX