Cały świat zatańczy przeciwko przemocy. "Miliard bitych kobiet to zbrodnia, miliard tańczących kobiet to rewolucja"

- Pierwszy raz w historii kobiety i mężczyźni w 200 krajach wyjdą na ulice, żeby tańczyć i protestować przeciwko przemocy - mówi w rozmowie z TOK FM Joanna Piotrowska (organizatorka). - Chcemy pokazać, że mamy siłę i będziemy robić wszystko, żeby natychmiast zmieniło się prawo i chroniło ofiary przemocy - tłumaczy. Kobiety, zatańczmy przeciwko przemocy!
Kierowana przez Piotrowską Fundacja Feminoteka zaprasza dziś na akcję "Nazywam się miliard", skierowaną przeciwko przemocy wobec kobiet. Odbędzie się ona w 25 polskich miastach. Inicjatorką całego przedsięwzięcia jest Eve Ensler, feministka, autorka kontrowersyjnej książki "Monologi waginy", w której poruszała problem przemocy wobec kobiet. Akcję nazwała "One Billion Rising", (polska wersja to "Nazywam się miliard"), gdyż zdaniem Ensler na świecie miliard kobiet w ciągu swojego życia padło lub padnie ofiarą gwałtu. W 2011 r., po fali gwałtów w USA, napisała: Nieproszony fiut w naszym tyłku albo w pochwie nie jest ani odrobinę zabawny. Mam dość mówienia o gwałcie pięknymi słówkami. To trwało zbyt długo; byłyśmy zbyt wyrozumiałe. To nasza kolej, by gwałtownie domagać się uwagi.

Uwagę przykuć mają flash moby, które odbędą się w 200 krajach i 25 miastach w Polsce. Kobiety i mężczyźni będą tańczyć w rytm piosenki "Break the Chain". Dlaczego taniec? "Tańcząc rządzę swoim ciałem. Wspólny taniec wyzwala energię" - czytamy na stronie internetowej akcji.

"Ensler powinna dostać za to Pokojową Nagrodę Nobla"

Joanna Piotrowska, prezeska Fundacji Feminoteka, która koordynuje akcję w Polsce, uważa, że taneczna forma pozwala rozpropagować tę inicjatywę. - Liczyłam, że zgłosi się pięć miast, góra dziesięć. Jak zobaczyłam kolejne, byłam w absolutnym szoku - przyznaje. - Bardzo trudno namówić kobiety, żeby protestowały w swojej sprawie. Zwłaszcza te, które doświadczyły przemocy. Ta akcja jest nieprawdopodobna, Eve Ensler powinna dostać za to Pokojową Nagrodę Nobla - mówi Piotrowska.

W serwisie YouTube znajduje się nagranie z choreografią flash mobu.



Akcja odbywa się w walentynki. I nie jest to przypadek: - Chodzi nam o prawdziwą miłość i szacunek, a nie tylko kwiatki i bombonierki - podkreśla Piotrowska.

Jednak "Nazywam się miliard" to nie tylko taniec. - Chcemy pokazać, że mamy siłę i będziemy robić wszystko, żeby natychmiast zmieniło się prawo i chroniło ofiary przemocy - tłumaczy Piotrowska. W kampanię społeczną towarzyszącą akcji zaangażowały się m.in. Kayah, Kora Jackowska, Olga Frycz i Dorota Wellman. - Mam nadzieję, że to da siłę i odwagę innym kobietom, aby nie zgadzały się na to, co się dzieje. Mówimy w imieniu tych kobiet, które się boją i wstydzą. To nie one mają się wstydzić, tylko sprawca przemocy - wyjaśnia prezeska Feminoteki.

Zdaniem Urszuli Nowakowskiej, założycielki Centrum Praw Kobiet, takie akcje są potrzebne: - Ciągle za mało o tym mówimy, za dużo kobiet się wstydzi - przyznaje. Podkreśla jednak, że za takimi akcjami muszą iść działania, które rozwiążą konkretne problemy. - Prawo jest trochę lepsze niż jeszcze 10 lat temu, ale wciąż jest wiele do zrobienia - tłumaczy.

Zobacz film promujący "Nazywam się miliard" w Polsce:



Jest o co walczyć

- Kodeks karny kompletnie nie chroni ofiar gwałtu. Ustawa antyprzemocowa jest dobra, ale nie jest realizowana. 80 proc. wyroków za przemoc wobec kobiet to wyroki w zawieszeniu - wylicza Piotrowska. - Sprawcy są kompletnie bezkarni, czegoś takiego nie ma w Unii Europejskiej - dodaje. Feminoteka szacuje, że w Polsce przemocy fizycznej i seksualnej doświadcza od 700 tys. do miliona kobiet. Ofiary rzadko kiedy szukają pomocy na komisariacie czy w innej państwowej instytucji. Nieufność urzędników czy funkcjonariusze podważający ich wiarygodność powodują kolejną traumę.

- Jesteśmy dość konserwatywnym krajem, tradycyjnie postrzegamy role kobiet i mężczyzn. Naczelną wartością jest rodzina, a nie prawa człowieka - przyznaje Nowakowska. Dodaje, że myślenie o problemie zmienia się na niekorzyść kobiet. - Jeszcze w latach 90. mówiliśmy o naruszeniu praw człowieka czy przestępstwie. Teraz to "problem rodziny".

Zdaniem Nowakowskiej system nie jest wystarczająco skoncentrowany na ofiarach przemocy. Podkreśla, że wystarczy spojrzeć na statystyki, które pokazują raczej ułomność państwa, a nie zanikanie problemu: - Spada liczba niebieskich kart zakładanych przez policję, spada liczba wszczętych postępowań, jest więcej umorzeń przy mniejszej liczbie wyroków skazujących. Coś jest nie w porządku.

Jeśli chcesz dołączyć do akcji, sprawdź na stronach Feminoteki, kiedy i gdzie odbędą się spotkania lub dołącz do "Miliarda kobiet" na Facebooku.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (114)
Cały świat zatańczy przeciwko przemocy. "Miliard bitych kobiet to zbrodnia, miliard tańczących kobiet to rewolucja"
Zaloguj się
  • ciotka_ltd

    Oceniono 15 razy -5

    Drzyjcie, chlopy! To tylko uwertura do ogolnoswiatowego odstawienia was od stolu i loza. A kuku!

  • ratio2000

    Oceniono 12 razy -4

    Komentarze typu "to nic nie da" lub "to bezmyślne naśladowanie obcych wzorców zabawowych" wskazuje na zaściankowe, ego- i polo-centryczne ograniczenia umysłowe wielu poniższych komentatorów.
    Przecież jest to akcja o zasięgu globalnym i dlatego też zaproponowano dla niej wspólną formę.
    Czy aby u nas akcja była skuteczna, ma być "po naszemu", tzn. na smutno, ze złością, z paleniem opon (albo pochodni) i waleniem się po głowach trzonkami od kilofa lub łopaty? Czy wtedy byłoby patriotycznie i zgodnie
    z naszym kulturowym wzorcem?
    Optymistycznym skutkiem tej jałowej, jak dotąd, dyskusji jest jej uboczny rezultat. Przy okazji niejako zaczyna się mówić, a może także myśleć o samym problemie, którego akcja dotyczy - czyli lekceważeniu przemocy, dopóki dotyka ona innych. a nie ciebie samej / samego.

  • gtpress

    Oceniono 8 razy -2

    fajne to, ale czy oznacza, ze juz nikt nigdy nic nie wlozy?

  • sufka2

    Oceniono 15 razy -1

    Akcja jest świetna. Mamy wiele przyjemności z takiego własnie działania i jest to forma bardzo pliska kobiecym sercom. Kochamy taniec ! Jest to taka samo dobra forma protestu jak ka zda inna, lepsza od wielu innych.
    Artykuł Joanny Piotrowskiej jest bardzo dobry, oddaje istotę rzeczy. Jedynie wpisy na tym forum są kompromitujące i ohydne. Skąd tyle nienawiści w tym narodzie ? Spróbuje panowie popatrzyć na to z większą dozą tolerancji i otwartości.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 11 razy -1

    @margla.m01

    Masz dobre intencje, ale pieprzysz niemilosiernie.
    1) Fakt, ze te baby z Tesco nic nie wiedzialy o organizacjach kobiecych ma sie do ich protestu nijak - to klasyczna sprawa dla zwiazkow zawodowych. A moze ty chcialbys wylaczyc baby z ogolnego ruchu zwiazkowego, co? Pieprzony zakamuflowany szowinista.;)
    2) Jesli chodzi o obrzezanie dziewczat to nie jest to sprawa islamu, ale pewnych kultur, glownie zreszta afrykanskich, gdzie ow zwyczaj jest znacznie starszy nawet od judaizmu, nie tylko islamu. A wiec o genezie tego okrutnego zwyczaju gowno wiesz. A fakt, zes o czyms nie slyszal bynajmniej nie znaczy, ze pewne rzeczy nie istnieja: akcja przeciwko obrzezaniu dziewczat ma zasieg swiatowy, pod egida ONZ od paru dobrych miesiecy.
    Co gorsza, wasze feministki maja tu racje, tylko ty nie pojmujesz tego, co czytasz: one mowia o skandalicznym zacofanym polskim PRAWIE (a skazano w Polsce kogos za gwalt malzenski? Przeciez te wasze durne baby nawet nie wiedza, ze to tez gwalt. A w starej Unii wyroki za gwalty malzenskie sa na porzadku dziennym etc), gdy ty odwolujesz sie do dzialan malo ze nieprawnych, ale i karalnych wieloma latami wiezienia (w UK to 3-5 lat odsiadki, lacznie z lekarzem, bo taka sie dzicz zrobila nowoczesna, ze udaje sie z corkami do chirurga)
    3) Ile kobiet zgwalciles, ze tak sie boisz pomowien? W Polsce cala procedura jest chora, a pokrzywdzone baby beznadziejnie glupie - one po gwalcie biora prysznic, a czasem i inhalacje, niszczac doszczetnie dowody, zamiast od razu zjawic sie na posterunku czy wezwac policje, ktora ma psi obowiazek zorganizowac obdukcje. Z obowiazkowym podaniem przez lekarza pigulek 'po', by ciazy z gwaltu nie bylo. Tak to wyglada w Europie, a w Polsce wszystko tu stoi na glowie: baby udaja sie na policje po kapieli, inhalacji i zmianie ciuchow (gdy te z gwaltu ida w ogien lub sie piora), a wiec po doszczesnym zniszczeniu wszelkich dowodow rzeczowych, boscie je dla swej wygody az tak oglupili. A czesto takze dopiero po paru dniach - gdy siniaki zejda, a w takiej sytuacji i najlepszy policjant dupa. I tylko w tym miejscu zgodze sie z toba co do polskich feministek - organizacje kobiece w Polsce nie zrobily nic, by te wasze baby odglupic.

  • calmy

    0

    "zdaniem Ensler na świecie miliard kobiet w ciągu swojego życia padło lub padnie ofiarą gwałtu."

    A moim zdaniem każda, wiele razy dziennie, czyli wszystkie z wyjątkiem starej Maliniakowej, której nikt nie chce. I mnie, ale to pewnie dlatego, że znam karate. Przemoc w stosunku do kobiet jest faktem i trzeba coś sensownego z tym zrobić. Iidiotyczne rzucanie niesprawdzalnymi cyframi wyciągniętymi z tyłu tylko szkodzi sprawie i ją ośmiesza.

  • tadec

    0

    Dlaczego nie widzę najpiekniejszej Walentynki przesłanej najbardziej ukochanej,znanej powszechnie Krolowej Polski ?

  • malutkipistolecik

    Oceniono 8 razy 0

    Stop przemocy!!! Tak. Ale jeśli będzie w tym brać udział chytra baba Nowicka, to ja się nie piszę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX