PJN chce znieść obowiązek jazdy w pasach. "To totalny idiotyzm!", "pseudoobrona wolności"

PJN chce zniesienia obowiązku jazdy z zapiętymi pasami bezpieczeństwa. Marek Migalski, wiceszef partii, przedstawił dziesięć postulatów, dotyczących proponowanych zmian w kodeksie drogowym. Chce też m.in. zwiększenia limitów prędkości. Z pomysłami PJN punkt po punkcie rozprawiają się eksperci od ruchu drogowego. - Absurdalne - twierdzi Wojciech Pasieczny, b. szef polskiej drogówki.
Oto lista pomysłów PJN i komentarz specjalistów. O ocenę propozycji polityków poprosiliśmy Wojciecha Pasiecznego, byłego szefa drogówki, i Jacka Balkana, dziennikarza motoryzacyjnego TOK FM.

1. Zniesienie, na wzór niemiecki, limitu prędkości na autostradach.

Jacek Balkan, Radio TOK FM: To nie jest dobry pomysł. My nie jesteśmy na to gotowi. Jesteśmy jakieś 10 lat za Europą Zachodnią. Mamy dużo skłonności do ryzyka i do przesady. Jeszcze nie dorośliśmy do pewnych rzeczy, trzeba nas jeszcze wychować. 140 km/godz. to i tak dość wysoka granica.



Wojciech Pasieczny: Zapewne pan dr Migalski nie wie, że na wielu autostradach w Niemczech wprowadzono limity z powodu dużej ilości wypadków. Przeprowadzono referendum i 70 proc. społeczeństwa chciała ograniczeń. I są to ograniczenia większe niż w Polsce. Poza tym nie ma co porównywać polskich autostrad do niemieckich, które są co najmniej trzypasmowe i wykonane głównie z betonu. Myślę, że ewentualnie można by gdzieś w Polsce na dobrym odcinku zdjąć limity prędkości w ramach eksperymentu. Przetestować bezpieczeństwo takiego rozwiązania.

2. Podwyższenie limitu prędkości na drogach ekspresowych do 130 km/godz.

Jacek Balkan: To czysty populizm. Ja zauważyłem, a jeżdżę po Polsce bardzo dużo, że tam, gdzie drogi są dobre, Polacy i tak jeżdżą szybciej. A policja na to po cichu pozwala, dopóki nikt nie przegina. Ta zmiana niczego by nie zmieniła. Po co to rozgrzebywać? Dopiero co w miarę przyzwyczailiśmy się do tego, co jest. Ciągle musimy nauczyć się z tego korzystać. Podwyższanie limitu to świetny sposób na zdobycie poparcia, ale nie ma to związku z bezpieczeństwem, które powinno być naszym absolutnym priorytetem. Na razie trzeba zrobić wszystko, żeby co roku nie ginęło na naszych drogach 4 tys. osób. Gdy będzie bezpieczniej, to będziemy się martwić, czy przypadkiem jakiegoś limitu nie podnieść.

3. Podwyższenie limitu prędkości w terenie niezabudowanym do 100 km/godz., a w godzinach od 22.00 do 5.00 do 110 km/godz.

Wojciech Pasieczny: Nie bardzo rozumiem, czemu ma to służyć. W Polsce wiele dróg biegnie w terenie teoretycznie niezabudowanym, ale tam, gdzie występują domostwa. Nasza infrastruktura drogowa jeszcze nie jest do tego dostosowana. To się dopiero zaczyna zmieniać. Tam są piesi, rowerzyści, wolne pojazdy. Taka prędkość to duże zagrożenie.

Jacek Balkan: Jeśli będzie chodnik i ścieżka, ruch będzie odseparowany, to niech sobie te samochody jadą nawet 120 km/godz. Ale większość polskich dróg tak nie wygląda. Poboczem chodzą piesi i jeżdżą rowerzyści. Często już ta 90 jest niebezpieczna.

4. Podwyższenie limitu prędkości w terenie zabudowanym do 55 km/godz., a w godzinach od 22.00 do 5.00 do 70 km/godz.

Jacek Balkan: Tu tak naprawdę chodzi o to, żeby jechać 70. Teraz wszyscy jeżdżą 60, bo policja i tak nie łapie. Przy ograniczeniu do 55 to będzie jeszcze więcej. Z jakiegoś powodu to ograniczenie istnieje. Nie trzeba być specjalistą, żeby sprawdzić, jaki jest odsetek ofiar śmiertelnych podczas potrącenia przy 70 km/godz., a jaki przy 50 km/godz.

Wojciech Pasieczny: Pomysłodawcy nie zdają sobie sprawy, jakie zagrożenie spowoduje to podniesienie prędkości o 5 km/godz. W UE całą dobę obowiązuje ograniczenie do 50. A tam drogi są lepsze, kierowcy są lepiej wyszkoleni i - jak się mówi - mają lepsze samochody.



Droga zatrzymania przy takiej prędkości na suchej drodze jest 4,3 metra dłuższa niż przy 50 km/godz. A prędkość końcowa to 29 km/godz. Nie chciałbym zostać potrącony przy takiej prędkości. Szansa na przeżycie jest, ale na pewno oznacza to połamanie kończyn i wiele obrażeń.

5. Zniesienie obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, z wyjątkiem pasażerów do 18. roku życia.

Jacek Balkan: To idiotyzm. Inaczej nie można tego nazwać. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie szkód, jakie to mogłoby wywołać. Niech sobie panowie z PJN nie zapinają, ale niech nie wtrącają się do przepisów, które ratują ludzkie życie! Proponuje tym politykom, żeby zapoznali się ze statystykami. Niech sprawdzą, ile osób co roku ratują pasy i poduszki powietrzne. To głupie, denerwujące pomysły. A ich propagowanie może spowodować, że niektórzy pomyślą: "hm, polityk powiedział, że pasy ograniczają moją wolność. To nie będę zapinał". To szkodzenie dobru publicznemu, temu, co z takim trudem wypracowaliśmy. Zeszliśmy poniżej 4 tys. ofiar śmiertelnych rocznie. To wielka zmiana. A te pomysły mogą wszystko zepsuć.



Wojciech Pasieczny: Proszę sobie wyobrazić np. taką sytuację: pan Migalski nie ustępuje pierwszeństwa panu Pasiecznemu. Dochodzi do zderzenia, w wyniku, którego pan Pasieczny doznaje obrażeń ciała (bo nie miał zapiętych pasów). Pan Migalski - gdyby nie był europosłem - odpowiada przed sądem za doprowadzenie do obrażeń ciała. Jeżeli ma wejść taki przepis, to proponuję, by osoby jeżdżące bez pasów ponosiły koszty leczenia i rehabilitacji. Dlaczego wszyscy obywatele mają być obciążani kosztami leczenia zwolenników pseudoobrony wolności.

6. Dopuszczenie używania tzw. antyradarów.

Wojciech Pasieczny: A czemu ma to służyć? Temu, że bezpieczeństwo będzie tylko na odcinku kilkudziesięciu metrów przed radarem? Ja chcę się czuć bezpiecznie wszędzie na drodze, a nie tylko tam, gdzie panu Migalskiemu włączy się bzyczek ostrzegający przed radarem. To populistyczne zagranie. W takim razie może PJN wymontuje też kamery w Sejmie, bramki dla wchodzących i inne mechanizmy bezpieczeństwa? Bo po co nam one?

7. Obowiązek wyposażenia każdej sygnalizacji świetlnej w tzw. sekundnik.

To jedyny pomysł PJN, który obaj nasi rozmówcy uznali za całkiem dobry.

8. Zniesienie, na wzór amerykański, konieczności odbywania obowiązkowego kursu przed egzaminem na prawo jazdy.

Wojciech Pasieczny: To kto ma tego obywatela uczyć? Jego rodzic, który wpoi mu własne błędy? W jakich pojazdach? Z dodatkowym hamulcem? Podobny eksperyment był przeprowadzony w Szwecji. Ze statystyk wynika, że tam, gdzie kierowców uczyli rodzice, występowały wypadki śmiertelne. No i zdawalność egzaminów była słaba.

Jacek Balkan: Kolejny idiotyzm. Rozwalenie w drobny mak tego wszystkie, co może nie bez błędów, ale jest budowane, żeby ruch w Polsce był płynny i bezpieczny. Prawo jazdy to jest przywilej, który trzeba zdobyć i trzeba się o to postarać. Ten pomysł to głupota i dziecinada.

9. Podwyższenie kar oraz liczby punktów karnych za jazdę lewym pasem.

Jacek Balkan: Jestem za. Wielu kierowców hamuje ten pas. To pas do wyprzedzania. Oczywiście w zależności od odcinka drogi i prędkości. Jeśli wyprzedzam z dozwoloną prędkością np. kolumnę tirów to żaden pirat drogowy nie ma prawa mnie popędzać.

10. Zniesienie zakazu rozmów przez telefon komórkowy w czasie jazdy.

Wojciech Pasieczny: To absurd. Rozmowa przez telefon, jak wykazały badania, wydłuża czas reakcji wielokrotnie. Gwałtowny skręt jedną ręką jest bardzo trudny.

Jacek Balkan: Statystyki przekonują, że rozmowa przez telefon lub pisanie SMS-ów ma wpływ na koncentrację na drodze. Już teraz i tak mnóstwo osób to robi. Zniesienie przepisu spowoduje, że będzie bardziej niebezpiecznie, będzie więcej korków. Kolejny głupi pomysł.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (20)
PJN chce znieść obowiązek jazdy w pasach. "To totalny idiotyzm!", "pseudoobrona wolności"
Zaloguj się
  • ciemnyludd

    Oceniono 18 razy 14

    Kiedy brakuje już PROCENT, Każda bzdura jest dobra...BYLE TYLKO O NAS MÓWILI... to a nie Polska najważniejsza...

  • wondziadu

    Oceniono 17 razy 13

    Pewnie Kurski chce sobie poszaleć na drogach..... . Najpierw stop na czerwonym i odlicza 10 , 9 , 8 , 7 , 6 , 5 ,4 ,3 , 2....1 , START........ Potem na autostradę przez pola , lasy , łąki , wioski i miasteczka. Włączy antyradar zeby go niezłapali ale pewnie i tak sie nie zatrzyma, bo immunited osła posiada. Po drodze zabije kilka kur i kaczek może potrąci krowę. Ale jedzie dalej bo sie spieszy do Bruxelii... . Oczywiscie bez zapiętych pasów bo szkoda czasu. Na autostradzie 250 -280 km/h. I całe szczęście jak tylko samego siebie zabije. Gorzej jak innych boga ducha winnych ludzi. A przed jazdą radzę Kurskiemu , niech sobie wymieni olej .....W GŁOWIE.

  • kowalska-kowalska

    Oceniono 16 razy 12

    Od razu przypomniał mi się PRL-owy dowcip. Władze aby jeszcze bardziej ułatwić życie starym ludziom zezwoliły im przechodzić na czerwonym świetle.

  • kleklektyk

    Oceniono 9 razy 9

    Doktor M. wypowiada się na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia. Prędkość maksymalna na drodze wynika z założeń konstrukcyjnych, i bywa (nader często zresztą) ograniczana z powodu pogorszonego stanu technicznego. Jeżeli droga jest projektowana na 90 km/h, to oznacza że z pojazdu jest widok na taką odległość, która nawet słabemu kierowcy pozwoli na zareagowanie na przeszkodę i bezpieczne zatrzymanie. Fizyki nie się nie oszuka, problem jednak w tym, że dr M. to nie fizyk, ale polityk. A dla polityka nawet hełm na lewą stronę założyć to betka.

  • peter-321

    Oceniono 9 razy 7

    To mogli wymyslecty lylko tacy jak Kurski, Ziobro, Cymanski, Migalski , Dera, Kempa, rznacy dzien w dzien. glupa. I takie polskie glupy dorwaly sie do kasy -

  • eamir

    Oceniono 8 razy 6

    Jeśli chodzi o zapinanie pasów: wątpie żeby ludzie zapinali pasy bo takie są przepisy.
    To tak jakby twierdzić że wprowadzenie zakazu skaków na główkę do płytkwiej wody spowoduje że mniej będzie połamanych karków.
    Każdy mądry człowiek i tak nie będzie skakał i idiota i tak skoczy - niezależnie czy jest zakaz czy nie. Analogicznie jest z zapinaniem pasów.

    Z jedym za to się zgadzam - kto ucierpiał w wypadku i nie miał zapiętych pasów za leczenie powinien płacić z własnej kieszeni.

  • uszatek_2

    Oceniono 5 razy 5

    ...kolejny raz polityka DRĄŻY MÓZG..... no bo przecież jak codziennie widać : politycy nie muszą być mądrzy, wystarczy, że będą ORYGINALNI ...... "a ciemny naród to kupi" - gdyby ktoś nie wiedział, informuję, że jest to cytat z TYTANA INTELEKTU kierowcy rajdowego na drogach publicznych Jacka Kurskiego....i ta chamska mądrość na pewno pozostanie mu już do końca życia....

  • topiramax

    Oceniono 4 razy 2

    Wszystko dla kochanego kolegi Kurskiego....Kurski Jest Najważniejszy.

  • saidakbar

    Oceniono 1 raz 1

    no fakt idiotów nie brakuje wystarczy w domu pasy zapinać :):)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX