TokFm >  Polska

"Kara śmierci jest potrzebna pewnemu typowi uprawiania władzy - totalitarnej, dyktatury"

Wiktoria Beczek
10.10.2013 , aktualizacja: 10.10.2013 16:02
A A A Drukuj
10 października obchodzony jest Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci

10 października obchodzony jest Europejski Dzień przeciwko Karze Śmierci (Fot. Alina Gajdamowicz / Agencja Gazeta)

- Doświadczenie historyczne uczy nas, że gdyby kara śmierci miała ograniczać przestępczość, to kilka razy w historii ta przestępczość zostałaby zlikwidowana - mówił w audycji Off Czarek były szef więziennictwa w Polsce dr Paweł Moczydłowski. Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przeciwko Karze Śmierci.
- Karanie jest jedną ze sztuk społecznych. Jest to niezbędna umiejętność funkcjonowania społeczeństwa. Od co najmniej 300 lat wiemy, że to nie surowość kary jest elementem istotnym, ale jej natychmiastowość i adekwatność do tego, co się wydarzyło - uważa kryminolog prof. Zbigniew Lasocik. - Tendencja cywilizacyjna jest taka, żeby odchodzić od tych kar. Kiedy nasze dzieci się nie uczą, zakazujemy im np. oglądania telewizji, ale nie zakazujemy im jedzenia - stwierdził w audycji Off Czarek.

"Przemoc to uzależnienie"

Dr Paweł Moczydłowski, były szef więziennictwa w Polsce, zauważył z kolei, że doświadczenie historyczne uczy nas, że gdyby kara śmierci miała ograniczać przestępczość, to kilka razy w historii ta przestępczość zostałaby zlikwidowana. - Okazuje się, że ta kara śmierci jest bardziej potrzebna pewnemu typowi uprawiania władzy - władzy totalitarnej, dyktatury. Z przemocą jest trochę jak z alkoholizmem - to jest uzależnienie. Gdy sami nauczymy się żyć w systemie, który stosuje przemoc, nie umiemy bez tej przemocy żyć. Mówiliśmy po 1989 roku, że mamy komunizm bez komunizmu - mówił.

Zdaniem prof. Lasocika, zniesienie kary śmierci w Polsce udało się, bo odeszło się od jej stosowania, ale jednocześnie się nie udało, bo za tym krokiem nie poszedł proces społeczny, który byłby nastawiony na zmianę postaw społeczeństwa. - Zgaduję, że jeśli dziś spytalibyśmy się, ile osób jest za przywróceniem kary śmierci, byłby to duży odsetek. Ten element edukacyjny został zaniedbany. Karanie to nie ma być permanentna przemoc, tylko reagowanie na to, co było, bez zwiększania ilości zła. Ofiara przestępstwa ma prawo być zła i ma prawo domagać się najgorszego, ale społeczeństwo i państwo powinno tego typu emocje mitygować - podsumował.

Brak kary śmierci to mniej przestępstw

Profesor Monikę Płatek spytaliśmy o to, jak zmieniła się rzeczywistość po zniesieniu kary śmierci w Polsce. - Na całym świecie, nie tylko w Polsce, nie tylko nie zwiększyła się ilość przestępstw, które wcześniej były zagrożone karą śmierci, ale zdecydowanie spadła. Czego najlepszym dowodem jest spadająca z roku na rok liczba zabójstw. Gdy znosiliśmy karę śmierci, było ich około 1500 rocznie, dziś to jest około 500 zabójstw - tłumaczy.

Karnistka podkreśla też, że istnieją przypadki, kiedy po wykonaniu kary śmierci okazywało się, że osoba była niewinna. - Tych przypadków jest bardzo dużo. Stany Zjednoczone są krajem postniewolniczym, a to się przerzuciło na prawo karne i stosowane środki, a więc częstość wykonywania tej kary. Sprawa O.J. Simpsona pokazuje wyraźnie, że w sądzie karnym zamożność oskarżonego decyduje o wyniku, gdyż można wygrać sprawę bazując na technicznych błędach sądu. Ten sam O.J. Simpson został uniewinniony w sądzie karnym i skazany w sądzie cywilnym za ten sam czyn. W sądzie cywilnym, gdzie musiał zeznawać, nie było żadnych podstaw, żeby go nie uznać za winnego - tłumaczy prawniczka.

"A specustawa Gowina..."

Prof. Płatek odnosi się też do często podnoszonego argumentu o tym, że skazanych na karę śmierci trzeba utrzymywać z pieniędzy podatników. - To wykazuje duży próg niewiedzy. Osoby skazane na karę śmierci kosztują nas kilkakrotnie więcej ze względu na procedury odwoławcze, z których nie można zrezygnować i specjalne środki zabezpieczające, które trzeba zastosować.

- Łatwo jest mówić o karze śmierci, nie zwracając uwagi na to, że to, co teraz proponujemy, czyli tzw. specustawa Gowina, jest pośrednią formą zastosowania kary śmierci, jeśli wejdzie ona w życie. To jest środek, który pozwala każdego, w każdym czasie uwięzić, również już po odbyciu kary. To jest mechanizm, który może spowodować, że ci ludzie będą wykorzystywani, aby oczerniać innych według potrzeb. Areszt wydobywczy [wielokrotnie przedłużane tymczasowe aresztowanie, by uzyskać obciążające innych zeznania - red.], który nie istnieje w Kodeksie karnym, a jest polską rzeczywistością, to coś, czego powinniśmy się dziś obawiać - dodaje nasza rozmówczyni.

Zobacz także
  • 4
  • 4

Komentarze (209)

  • avatar

    Oceniono 89 razy 51

    To jest antyludzki punkt widzenia. Kara główna ma eliminować a nie ograniczać przestępczość. Do ograniczania są służby prewencyjne natomiast kara główna eliminuje jednostkę w trosce o tych, którzy przestępcami nie są.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 67 razy 37

    Znam historię pewnego dżentelmena który po odsiedzeniu 25 lat w Sztumie wyszedł na wolność . Kupując wódkę w sklepie pewien mężczyzna spojrzał na niego więc doszedł i go zabił. Na wolności był godzinę . Kara była natychmiastowa ale ktoś stracił brata , ktoś ojca , a ktoś syna bo takie pały doją z tego systemu kasę.

  • avatar

    Oceniono 49 razy 27

    kara śmierci? jestem za, albo dożywocie bez prawa wyjścia na wolność nawet po 100 latach... - a tłumaczenie że po zniesieniu kary śmierci spadła ilość morderstw...... no ręce opadają... o ile wiem, nie przeprowadzono ŻADNYCH badań nt. tego, dlaczego spadła ilość morderstw!!! powoływanie jako argumentu że spadek morderstw jest w jakiejkolwiek korelacji ze zniesieniem kary śmierci... jest żenujące,,,

  • avatar

    Oceniono 39 razy 21

    Kto jest przeciw takiej karze dla zwyrodnialców niech się opodatkuje dodatkowo na tą okoliczność i na nich łoży... Ja nie chce by pieniądze na które zapracowałem szły na utrzymanie zwyrodnialców...

  • avatar

    Oceniono 37 razy 15

    Przez 19 lat,mojej pracy zawodowej, dostarczałem pensjonariuszy, naszym zakładom karnym.
    Wiem jedno,że bandyci najbardziej obawiali się, wyroków dożywotniego pozbawienia wolności, to ich paraliżowało, często skłaniało do współpracy, licząc ,ze dostaną 25 lat.
    Kilku bandytów powiedziało wprost,że " lepiej niech mnie powieszą, zastrzelą i cokolwiek, bylebym nie dostał dożywocia".
    Uzupełniali to tym,że przy dożywociu, już dla społeczeństwa nie żyją, a do końca ich życia, nic się nie zmieni, dzień dnia ,te same czynności,bez szans na jakakolwiek zmianę, to jest gorsze niż śmierć.
    Kara ma być dotkliwą, a dożywocie to najdotkliwsza i najcięższa kara jaka istnieje.

  • avatar

    Oceniono 17 razy 13

    1. Jeżeli kara dożywocia jest bardziej uciążliwa niż ks, to dlaczego skazani na czapę odwołują się do upadłego ? Na ten paradoks jakoś nikt nie zwrócił uwagi.

    2. Nie istnieje taka kara jak dożywocie. Ta nazwa jest tylko dla 'ludu ciemnego', który ją kupił. Średni czas pobytu skazanego na "dożywocie" na zachodzie Europy wynosi paręnaście lat (czytałem kiedyś że coś koło 13). Pamiętacie casus Tomczaka (gwałt w UK) ? Dostał dożywocie z możliwością warunkowego zwolnienia po 9... latach. W praktyce prócz warunkowego zwolnienia skazany może liczyć na amnestię, zwolnienie z powodu choroby, ucieczkę albo załamanie się systemu typu wojna, zamieszki itp. Spiro spero. Dlatego proszę nie wciskać nam ordynarnych kłamstw o "dożywociu".

    3. Możliwość pomyłek sądowych jest zarówno w przypadku ks jak i każdej innej kary. Jeśli tego mamy się trzymać, to w ogóle nie powinno się nikogo skazywać. W przypadku ks można przyjąć, że byłaby to kara o najmniejszym ryzyku pomyłki, bo "przeżuwano" by dowody jak w żadnym innym wypadku. Odwoływanie się do casusów sprzed 30 albo 40 lat to demagogia przy postępie jaki się dokonał w szeroko rozumianej technice śledczej.

    4. Kara śmierci powinna być zarezerwowana dla sprawców wyjątkowo bestialskich zbrodni. Pękalski, Trynkiewicz itp. Ich wina nie budziła najmniejszych wątpliwości.

    5. Kara ma być sprawiedliwa i adekwatna do zbrodni. Jaką inną sprawiedliwą i adekwatną karą miałaby być kara za seryjne mordowanie np. na tle seksualnym ?

    6. Argumentacja często spotykana że "nikt nie ma prawa odbierać drugiemu człowiekowi życia" jest wyjątkowo idiotyczna, biorąc pod uwagę, że każdy kraj utrzymuje siły zbrojne, które nie są wyposażone w gaz pieprzowy czy pistolety na wodę. Policja zresztą też nosi broń u pasa.

    7. Na wyjątkowo ponurą ironię zakrawa fakt, że ze reguły wrogami kary śmierci są skądinąd zwolennicy aborcji na życzenie. Ot tak wygląda "lewicowa wrażliwość i poczucie sprawiedliwości".

    Dziękuję i pozdrawiam.

    K.

  • avatar
  • avatar

    Oceniono 20 razy 12

    Tak jak już ktoś napisał poniżej: kara śmierci nie ma mieć funkcji prewencji ale kary! Ma byc adekwatną karą dla popełnionego czynu - njaczęściej morderstwa z premedytacją. I tyle i aż tyle - kiedy to wreszcie zrozumieją różni "specjaliści" i przestana robic z mózgu wodę??

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.