TokFm >  Polska

Gwałciciel będzie teraz ścigany z urzędu. "To zmiana prawa z barbarzyńskiego na cywilizowane"

Agnieszka Wądołowska
27.01.2014 , aktualizacja: 28.01.2014 07:49
A A A Drukuj

"Marsz Puszczalskich" w Gdańsku. Uczestnicy i uczestniczki protestowali przeciwko przyzwoleniu na przemoc seksualną (Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta)

- Te nowe zapisy w Kodeksie karnym są szalenie ważne: To, że ofiara przemocy seksualnej może być przesłuchiwana tylko raz, to, że ma się to odbywać w tzw. przyjaznym pokoju, to, że jej zeznania mają być nagrane, tak by można było to odtworzyć, tak by ofiara gwałtu nie musiała być w czasie rozprawy - Joanna Piotrowska z Fundacji Feminoteka komentowała w TOK FM zmiany w Kodeksie karnym.
Do tej pory sprawców przestępstw seksualnych ścigano jedynie na wniosek ofiary. Teraz postępowanie będzie podejmowane z urzędu. Dotyczy to przestępstw zgwałcenia, "nadużycia stosunku zależności" lub "wykorzystania krytycznego położenia" oraz "wykorzystania bezradności innej osoby lub jej upośledzenia umysłowego". Te zapisy to jeden z wymogów podpisanej przez Polskę w grudniu 2012 r. konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. Rząd zapowiedział, że konwencja zostanie ratyfikowana do końca lutego.

"A bo to skomplikowane, a bo będziesz zeznawać..."

- To zmiana prawa z barbarzyńskiego na cywilizowane - komentowała w TOK FM, Joanna Piotrowska z Fundacji Feminoteka. - Nie można zakładać, że wniosek to jest sposób ochrony skrzywdzonej osoby, bo to ona decydowała o wszystkim, co się działo. Jak wynikało z badań, które przeprowadziliśmy w Feminotece, policja bardzo często zniechęcała kobiety do składania zeznań. Policjanci mówili: a bo procedura będzie skomplikowana, a bo pani będzie musiała zeznawać, a bo coś tam, a bo śmośtam i kobiety bardzo często wycofywały te wnioski - wyjaśniała Piotrowska.

Założycielka Feminoteki zwracała uwagę, że w większości przypadków sprawcy gwałtu to są osoby znane ofierze. - W związku z tym poddane są one ogromnej presji, obawiają się, że gdy zgłoszą to przestępstwo, to coś im się stanie, albo sprawca będzie się mścił, albo rodzina będzie miała do nich pretensje - mówiła Piotrowska.

Nagrane zeznania, przyjazny pokój

- W Czechach jest przepis, że gdy sprawcą gwałtu jest współmałżonek albo osoba, która pozostaje z nią w stałym związku, to ściganie tej osoby jest uzależnione od zgody tej osoby - dopytywał prowadzący audycję Paweł Sulik. - W przypadku polskiego prawa taki zapis nie jest potrzebny. Jeżeli ja opowiem mojej przyjaciółce, że zostałam zgwałcona na randce i ona to zgłosi, a ja powiem, że odmawiam zeznań, i nie ma żadnych dowodów oprócz mojego słowa, to sprawa zostanie umorzona - mówiła Piotrowska.

- Ale jeśli jest tak, że są policja czy służby medyczne, do których zgłosiła się osoba pokrzywdzona, mają dowody i zgłoszą to, wtedy postępowanie może być prowadzone nawet bez jej udziału i na podstawie tych dowodów sprawca może zostać skazany. Tu chodzi o to, żeby w jak największym stopniu chronić ofiary. Tryb wnioskowy uniemożliwiał ofierze przemocy skorzystanie z pakietu ochronnego, którzy przysługuje, gdy prowadzi się sprawę z urzędu - mówiła Piotrowska.

Zgodnie z nowymi przepisami ofiara przemocy seksualnej będzie m.in. przesłuchiwana tylko raz, będzie składać zeznania w tzw. przyjaznym pokoju, jej zeznania będą nagrywane, tak by można było to odtworzyć i ofiara gwałtu nie musiała być obecna w czasie rozprawy.

Ciągłe lekceważenie, mówią "te znęty"

- Od 1989 roku nie było w Polsce żadnej rządowej kampanii, która walczyłaby z mitami dotyczącymi gwałtu. Mitami, które odpowiedzialnością za gwałt obciążają kobiety, bo albo źle się zachowywały, albo źle były ubrane czy były pod wpływem alkoholu. Cały czasu uczymy dziewczynki, jak mają uniknąć gwałtów, a nie uczymy chłopców i mężczyzn, jak mają nie gwałcić - mówiła Piotrowska. Jak zaznaczyła, te przepisy "to ważny sygnał, że zajmujemy się tym problemem bardzo poważnie". - Sejm prawie jednogłośnie opowiedział się za przyjęciem tych zmian - dodała. Przypomniała również, że w "Europie tylko Rumunia i Malta mają tryb ścigania na wniosek ofiary. Ten tryb służy tylko sprawcom, a nie ofiarom".

Joanna Piotrowska zwróciła też uwagę, że teraz najważniejszy będzie sposób implementacji nowych przepisów. - W Polsce bardzo chętnie mówi się, że przemoc jest zła, ale brakuje konsekwentnych działań, panuje atmosfera pewnej pobłażliwości. Np. o kobietach, które się zgłaszają, mówi się "te znęty", bo chodzi o paragraf dotyczący znęcania się. Już w samym języku osób, które mają pomagać, ciągle jest coś lekceważącego - mówiła Piotrowska.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 37
  • 7
Komentarze (101)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 69 razy 21

    Nareszcie cywilizowane prawo wchodzi w życie. Równolegle trzeba zmieniać mentalność tych policjantów i policjantek, którzy nie umieli lub nie chcieli wykazać szacunku zgwałconym, a namawiając zgwałconych ludzi do rezygnacji z zakładania sprawy przeciw gwałcicielom tym samym udowadniali, że są po stronie przestępców i przemocy. Pora na szkolenia i zmianę myślenia.

  • avatar

    Oceniono 18 razy 10

    Hmmm.

    Z jednej strony się cieszę bo prawdziwe ofiary gwałtów mogły być zastraszane, a tak będą miały dodatkowe przywileje jakie mają ofiary przestępstw ściganych z urzędu. To naprawdę jest problem i wielu bestiom obecne prawo pozwalało uchodzić bezkarnie.

    Z drugiej chciałbym by więcej mówiono o karaniu za fałszywe oskarżenia. Pamięta jeszcze ktoś sprawę molestowania/gwałtów w fabryce Frito Lay?

    www.wprost.pl/ar/129819/Szefowie-Frito-Lay-uniewinnieni-od-zarzutow-o-molestowanie/
    O oskarżeniach pracownic było głośno w mediach. O tym jakie i czy dostały wyroki za kłamstwa już nie. Tak samo brak informacji czy musiały publicznie odszczekiwać swoje kłamstwa w celu oczyszczenia fałszywie pomówionego i zadośćuczynić mu finansowo za areszt.

  • avatar

    Oceniono 53 razy 7

    Facet który leci na wszystko co się rusza- jurny chłop
    Kobieta która lubi sex- puszczalska szmata.

    No i jak tu nie gwałcić, skoro wina i tak zawsze kobiety, tego puchu marnego?

  • avatar

    Oceniono 47 razy 7

    ... może na jakiś czas, powiedzmy 10-15 lat zrobić przejściowo, radykalne kary typu oko za oko ząb za ząb!... przecież w Piśmie Świętym jest tak napisane! Więc na co czekać?

  • avatar

    Oceniono 9 razy 5

    Po pierwsze przesłuchajcie chłopca skrzywdzonego przez księdza......w Piotrkowie Trybunalskim!

  • avatar

    anty_globalista

    Oceniono 127 razy 3

    A złożenie fałszywego oskarżenia o gwałt i molestowanie też kary wzrosną? Bo panie obecnie czują się bezkarne, niszcząc niewygodnych im mężczyzn, rozbijając rodziny, pozbawiając ojców do opieki nad własnymi dziećmi?

  • avatar

    Oceniono 2 razy 2

    Feminazistyczne uprzedzenie nie mogą niszczyć prawodawstwa, tym bardziej tak podstawowych praw jak domniemanie niewinności i prawo do uczciwego procesu.

    W jaki sposób przeprowadzić śledztwo wobec kobiety tak jak słynna matka Madzi, przy warunku, że domniemana ofiara może być przesłuchiwana tylko raz.

  • avatar

    nick4comments

    Oceniono 54 razy 2

    Można wprowadzić takie prawo, ale pod warunkiem że za fałszywe oskarżenia, kobieta zostanie ogolona na łyso, przegoniona nago przez miasto i przywiązana na 12 godzin do pręgierza na rynku, gdzie będą mogli sobie skorzystać wszyscy chętni żule.

  • avatar

    Oceniono 1 raz 1

    Gwałt to pozbawienie wolności, groźby karalne, pobicie, często usiłowanie zabójstwa. Czy w przypadku skatowania Was przez kogoś i zastraszenia nie wolelibyście (z perspektywy czasu) aby jednak ruszyło śledztwo a sprawca został ukarany? Czy również dla społeczeństwa nie byłoby lepiej żeby sprawca nie mógł liczyć na bezkarność i nie katował dalej? Tu chodzi wyłącznie o rozpoczęcie śledztwa i warunki przesłuchiwania. Nadal będzie normalne śledztwo, zbieranie dowodów, badania DNA, biegły lekarz sądowy, biegły psycholog i wiele innych ekspertyz. Dopiero potem może zostaną postawione zarzuty. A następnie sprawa trafi do sądu. Tu nic się nie zmienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.