TokFm >  Polska

W Sejmie trwa protest rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi. "Zamierzamy czekać aż do skutku"

jagor, PAP
20.03.2014 , aktualizacja: 20.03.2014 17:04
A A A Drukuj
Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych popierany przez Solidarna Polskę

Protest rodziców dzieci niepełnosprawnych popierany przez Solidarna Polskę (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W gmachu Sejmu dziś nadal protestuje ok. 20 osób - rodzice wraz ze swymi niepełnosprawnymi dziećmi. Domagają się realizacji obietnic rządu dotyczących pomocy takim rodzinom - podwyższenia świadczeń oraz tego, by ich całodobowa opieka nad dziećmi traktowana była jako zawód.
Rodzice przebywają z niepełnosprawnymi dziećmi w gmachu Sejmu od środy. Chcą podwyższenia świadczeń oraz tego, by ich całodobowa opieka nad niepełnosprawnymi dziećmi traktowana była przez państwo jako zawód.

- Zamierzamy czekać aż do skutku, póki coś się nie zmieni. Naprawdę do skutku - powiedziała rano jedna z protestujących Agnieszka Chwastarz. Jak dodała, jeśli dziś nie zostaną podjęte rozmowy, protestujący pozostaną w Sejmie. - Ma do nas dołączyć jeszcze sześć rodzin z Poznania i Łodzi - dodała.

- Dzieci dostały wczoraj posiłki, dzisiaj śniadanie. Śpią na kocach, ale radzimy sobie - mówiła Agnieszka Chwastarz.

Z protestującymi próbował rozmawiać poseł Adam Szejnfeld, który przypomniał, że obecny rząd zrealizował obietnice dotyczące świadczeń dla niepełnosprawnych, które zostały zwiększone o 200 zł. Chodzi o rządowy program, w ramach którego opiekunowie dostają te pieniądze jako dodatkowe; obecny trwa do końca marca. - Mamy duże zrozumienie dla państwa potrzeb, dlatego też świadczenia i zasiłki rosną i rosnąć będą - przekonywał Szejnfeld. Jego słowa spotkały się z krytyką rodziców niepełnosprawnych dzieci. Mówili, że nie opuszczą gmachu Sejmu, dopóki nie zostaną spełnione ich postulaty.

Kosiniak-Kamysz: Rozmowy z rodzicami w przyszłym tygodniu

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział na przyszły tydzień rozmowy w sprawie postulatów, z którymi rodzice niepełnosprawnych dzieci protestują w Sejmie.

- Dialog z rodzicami trwa od kilkudziesięciu miesięcy, część rzeczy udało się zrobić - mówił dziś minister w radiowej "Jedynce". - Zdaję sobie sprawę, że to za mało i nie ma satysfakcji u rodziców - dodał. Podkreślił, że w ciągu kilku lat uda się "dojść do minimalnej pensji", choć zależy to od sytuacji budżetowej.

Kosiniak-Kamysz dodał, że sprawę może rozwiązać konsensus co do ustawy całościowo regulującej wsparcie dla rodziców, którzy zrezygnowali z pracy na rzecz opieki nad takimi dziećmi. Potrzebna jest jednak ocena jej zgodności z konstytucją.

W ciągu pięciu lat - zgodnie z zapowiedziami premiera Donalda Tuska - osoby opiekujące się dziećmi z niepełnosprawnościami będą otrzymywać świadczenie w wysokości płacy minimalnej. Jego wysokość ma być zróżnicowana w zależności od stopnia niepełnosprawności dziecka.

"Wzywam rząd by się opamiętał"

Z kolei przewodniczący KK NSZZ "Solidarność" Piotr Duda w oświadczeniu przesłanym PAP w czwartek podkreślił, że rozpaczliwy protest rodziców i opiekunów dzieci niepełnosprawnych "obciąża rząd i jest wynikiem braku rzetelnego dialogu społecznego, który od kilku lat przestał być sposobem na rozwiązywanie najtrudniejszych problemów społecznych".

"Wzywam rząd, aby się opamiętał i zamiast prowadzić kampanię wyborczą, w drodze prawdziwego, a nie udawanego dialogu zajął się rozwiązywaniem problemów, których w naszym kraju nie brakuje" - napisał

"Zrealizowaliśmy obietnice"

Kosiniak-Kamysz w środę wieczorem odwiedził protestujących i podtrzymał zaproszenie do ministerstwa na rozmowy. Dodał, że rząd zrealizował obietnice dotyczące świadczeń dla niepełnosprawnych, które zwiększono o 200 zł.

Ministerstwo pracy i polityki społecznej w stanowisku podkreśla, że poza świadczeniem pielęgnacyjnym w wysokości 620 zł opiekunowie niepełnosprawnych dzieci dostają dodatkowe 200 zł ze specjalnego programu rządowego. Są za nich odprowadzane składki ZUS w wysokości 246 zł, łączne wydatki państwa na osobę opiekującą się niepełnosprawnym dzieckiem wynoszą 1046 zł miesięcznie, czyli 12,6 tys. rocznie. Dodatkowo takie rodziny mogą starać się o wsparcie z pomocy społecznej oraz PFRON. Resort dodał, że w 2013 na wsparcie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów przekazał 11,2 mld zł, w tym na zasiłki pielęgnacyjne przeznaczono 1,7 mld zł, a na świadczenia rodzinne dla osób niepełnosprawnych - 340 mln zł.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 1
Komentarze (2)
Zaloguj się
  • avatar

    Oceniono 6 razy 2

    W Kanadzie buduje sie domy i mieszkania dostosowane do potrzeb osob niepelnosprawnych i ich rodzin/opiekunow.
    Dzieci maja zorganizowany transport do szkoly i do domu. Bez wzgledu na stopien upsledzenia, sa PELNOPRAWNYMI OBYWATELAMI. Ale w moim nowym kraju mysli sie o CZLOWIEKU TU I TERAZ a nie o PRZESZLOSCI, POMNIKACH i SWIATYNIACH!!!!!! Nie ma HIPOKRYZJII... Usuwanie ciazy jest dopuszczalne, ale tez jest i wszelaka pomoc dla tych w potrzebie.....
    Pamietam, gdy po raz pierwszy zobaczylam w sklepie wielka grupe dzieci w wozkach inwalidzkich z przenarozniejszymi formami niepelnosprawnosci fizycznej i umyslowej, doznalam szoku. Dopiero po chwili uzmyslowilam sobie, ze w POLSCE takie dzieci NIE MIALY PRAWA BYTU wsrod reszty tzw. "normalnego spoleczenstwa" i dlatego byly NIEWIDOCZNE. Byly oddawane do "ZAKLADOW" albo, jesli zostawaly w domu, sciagaly "status socjalny" swojej rodziny do dna....

    WALCZCIE O SWOJE PRAWA i ZASPOKOJENIE WASZYCH WSZYSTKICH POTRZEB. WALCZCIE z HIPOKRYZJA "polskiego sejmiku".....

  • avatar

    mieszkankapolski

    0

    W Kanadzie płaca jest wyższa, wyższy standard życia tzn. wszyscy mają się porównywać do Kanady i strajkować?. Porównywajmy do polskiej rzeczywistości, rent po przepracowaniu iluś lat w wysokości 900 zł, wynagrodzeń w wysokości 1300 zł itp. To jest skala porównawcza a nie Kanada.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.