TokFm >  Polska

Kaczyński: Kandydaci PiS do PE to nie celebryci. Nie jadą po przywileje

WB, PAP
20.03.2014 , aktualizacja: 20.03.2014 16:40
A A A Drukuj
Prezes PiS Jarosław Kaczyński

Prezes PiS Jarosław Kaczyński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

- Konstruując listy do Parlamentu Europejskiego, kierowaliśmy się przeświadczeniem, że kandydaci muszą być w stanie zdobyć osobistą pozycję w PE - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji "Parlament Europejski. Jak skutecznie walczyć o polskie sprawy".
Kaczyński, rozpoczynając konferencję, zaznaczył, że chociaż funkcje Parlamentu Europejskiego - w odróżnieniu od parlamentów krajowych - mają w znacznej mierze charakter opiniotwórczy, doradczy, a w pewnych wypadkach "propagandowy", to europoseł, pracując w PE, może wpływać na rzeczywistość.

Podkreślił, że warunkiem jest zdobycie przez europosła autorytetu, by stał się "ośrodkiem oddziaływania" w europarlamencie. Lider PiS powiedział, że konstruując listy do PE, partia kierowała się przeświadczeniem, że kandydatami będą osoby, które zdobędą osobistą pozycję w PE.

Dodał, że była europosłanka Hanna Foltyn-Kubicka (startuje z drugiego miejsca w Warszawie) jest dobrym przykładem tego, kto powinien być europarlamentarzystą: "Nie celebryci, nie politycy, po których została w ich resortach ruina, tylko właśnie osoby, które jadą tam nie po to, by zdobywać jakieś życiowe przywileje, nie po to, by zwiedzać świat (...), ale by rzetelnie, ciężko pracować" - podkreślił Kaczyński.

Rodzina i patriotyzm

Foltyn-Kubicka przekonywała, że polscy europosłowie w PE powinni być poza mainstreamem, wnosić "coś nowego". W tym kontekście wymieniła m.in. pamięć o chrześcijańskich korzeniach Europy oraz pojęcia: tradycja, rodzina i patriotyzm. Oceniła, że PE omija politykę historyczną lub używa jej w "specyficznej formule" akceptowalnej przez wszystkich.

Foltyn-Kubicka zaznaczyła, że pamięć o trudnych wydarzeniach w historii Europy przed 1945 r. powinna być podtrzymywana, a Unia Europejska potrzebuje symboli i rozliczenia się z przeszłością. Dodała, że rozumiał to prezydent Lech Kaczyński, który dopominał się o pamięć o żołnierzach wyklętych, Armii Krajowej, zesłańcach syberyjskich czy więźniach stalinowskich. Przekonywała też, że Polska w PE musi otwierać oczy innym krajom członkowskim Unii na to, "czym jest Rosja".

"Partie o charakterze służalczym"

Prof. Ryszard Legutko (jedynka w Krakowie) mówił z kolei o różnych modelach europosłów w PE. Według niego do Europejskiej Partii Ludowej należą "partie o charakterze służalczym jak PO". Legutko uważa, że europosłowie EPL nie podnoszą tematów ważnych dla danego państwa - w przypadku europosłów z Polski m.in. katastrofy smoleńskiej.

Z kolei Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (gdzie należy PiS) apelują do wrażliwości antyfederalistycznej - mówił Legutko. Podkreślił, że Unia Europejska jest przez nich postrzegana nie tylko jako rozwiązanie, ale coraz częściej staje się problemem.

Legutko wymieniał także model "federalistów służących Unii Europejskiej", reprezentowany - jak mówił - przez socjalistów, "zielonych" i komunistów. Ostatnim modelem są według Legutki europosłowie traktujący PE jako odskocznię od polityki partyjnej, nieaspirujący do rządzenia państwem, np. z frakcji Europa Wolność i Demokracja

Komitet Polityczny przyjął rekomendacje Jarosława Kaczyńskiego w sprawie list PiS do Parlamentu Europejskiego. PiS oficjalnie przedstawi kandydatów w sobotę podczas konwencji w Warszawie. Tego samego dnia Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej ma też zatwierdzić swoje eurolisty.

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 1
  • 7
Komentarze (21)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.