"Rz": Franciszek zburzy Kościół i zbuduje nowe wyznanie? "Schizma rozpocznie się nad Wisłą"

"Program rewolucji Franciszka - tak jak go obecnie można odczytywać - wprost zaprzecza nauczaniu polskiego papieża. A to może oznaczać, że nowa schizma rozpocznie się nad Wisłą" - pisze Dominik Zdort na łamach "Rzeczpospolitej".
Publicysta w obszernym felietonie ocenia, że "mamy do czynienia z pierwszym od dawna papieżem, który dąży do zmiany skostniałej dogmatycznej instytucji w żywy i bliski ludziom organizm", a papież Franciszek "obali władzę bezdusznych watykańskich kurialistów i zniesie anachroniczne zasady moralne, niedostosowane do świata, w jakim obecnie żyjemy - dopuści do komunii świętej rozwodników żyjących w nowych związkach, a może i gejów".

Krytykuje też papieża za brak "poważnego dorobku intelektualnego". "W ciągu dwóch lat nie napisał nawet własnej encykliki (wydał jedną, ale tę napisał Benedykt XVI), a jedynie dokument niższej rangi: adhortację 'Evangelii gaudium'" - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Papież nie lubi swoich wiernych?

Zdort porównuje obecnego papieża do Jana Pawła II, który "swoje - bez wątpienia zgodne z nauką Kościoła - przesłanie moralne ukrywał za barwnymi opowieściami o górskich wędrówkach i kremówkach". Franciszek natomiast "homilie i wystąpienia zgodne z ortodoksją równoważy kontrowersyjnymi uwagami rzucanymi mimochodem podczas samolotowych konferencji prasowych".

Powołuje się jednocześnie na słowa "polskiego polityka, blisko związanego z Kościołem", który wprost stwierdza, że Franciszek może nie lubić wiernych, ponieważ "ma słowa krytyki tylko dla katolików starających się żyć zgodnie z zasadami Kościoła, a innym gotów jest wszystko wybaczyć".

"Przygotowanie do zburzenia Kościoła"

"Czy owe rzucane mimochodem uwagi papieża, tak łatwe do zinterpretowania wbrew tradycyjnej nauki Kościoła, to tylko nieudolność, gra, marketingowe zabiegi lub podlizywanie się establishmentowi? A może to balony próbne, które w pełni świadomie Franciszek wypuszcza, aby wybadać nastroje, przygotować Kościół na prawdziwie wielką zmianę - odrzucenie dotychczasowych moralnych zasad i reinterpretację nauczania Jezusa Chrystysa?" - pisze publicysta.

Obawia się tym samym, że działania Franciszka to "przygotowanie do zburzenia Kościoła, aby na jego miejsce zbudować zupełnie nowe wyznanie". "Czy Franciszek szykuje Sobór Watykański III, który ostatecznie zmiecie to, co dziś uważa się za katolicyzm?" - zastanawia się.

Na dowód przytacza wypowiedź jednego z najbliższych współpracowników papieża, kardynała Oscara Andresa Rodrigueza Maradiagi, który ocenił, że "Franciszek to nowa era w Kościele", a reformy będą "głębokie i nieodwracalne".

Nauczanie Franciszka zaprzecza nauczaniu JPII

Autor zauważa również, że jest wielu hierarchów, którzy z papieżem się nie zgadzają. Kardynał Raymond Leo Burke, pytany o ewentualną zmianę podejścia Kościoła do osób homoseksualnych i rozwodników stwierdził, że będzie się temu sprzeciwiał, jednocześnie mówiąc, że to trudny czas dla Kościoła. Innym przykładem ma być abp Henryk Hoser, który uważa, że Kościół "zdradził Jana Pawła II".

Zdort ocenia, że zmiana nauczania Kościoła może wywołać bunt, który doprowadzi "do powstania schizmy odwołującej się do chrześcijańskiej ortodoksji". Podkreśla przy tym, że to tylko "publicystyczna spekulacja", ale "dawno nie zdarzyło się, aby tak duża (i rosnąca) grupa hierarchów otwarcie negowała największy projekt ideowy urzędującego papieża".

"Jeśli Franciszek będzie się upierał przy zmianach, 'ruch oporu' może narastać i paradoksalnie bardzo silny może być w Polsce, gdzie papiestwo było dotąd - ze względu na przywiązanie do Jana Pawła II - darzone wielkim szacunkiem" - pisze Zdort i dodaje: "Program rewolucji Franciszka - tak jak go obecnie można odczytywać - wprost zaprzecza nauczaniu polskiego papieża. A to może oznaczać, że nowa schizma rozpocznie się nad Wisłą".

Cały tekst w weekendowym wydaniu "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (382)
"Rz": Franciszek zburzy Kościół i zbuduje nowe wyznanie? "Schizma rozpocznie się nad Wisłą"
Zaloguj się
  • adamofsky

    Oceniono 1365 razy 1239

    Ten papież nie jest do zaakceptowania przez polskich purpuratów przynajmniej z tysiaca powodów:
    1. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    2. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    3. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    4. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    5. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    6. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    7. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    8. Nakazuje im żyć w ubóstwie
    9. ........................................
    10. itd, itd, itd,

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 840 razy 746

    Czy Franciszek szykuje Sobór Watykański III, który ostatecznie zmiecie to, co dziś uważa się za katolicyzm?
    -----
    Oby :-) Franciszek zrobi rewolucje i zobowiąże katolików do przestrzegania X przykazań - ni mniej ni więcej - tylko że wtedy nasze Hosery, Oka, Terlikowskie i Ziemkiewicze nie mogłyby właściwie ust otworzyć żeby nie nagrzeszyć

  • marudna.maruda

    Oceniono 498 razy 392

    Nic nie zburzy. Choć stara się być bliżej ludzi, myślenie w nim typowo katolickie. Miał szansę na zmiany, choćby wysłuchując Lemańskiego. Jednak stanął po stronie betonu, Hosera i innych purpuratów.

  • nabil1

    Oceniono 460 razy 368

    Dlaczego Jan Paweł II nie jest dla mnie autorytetem:
    1. Obrońca prawicowych dyktatorów
    Odwiedził dyktatora Chile Pinocheta i ściskał się z nim na balkonie pałacu La Moneda, w którym zamordowano jego poprzednika - prezydenta Allende. Udzielił mu osobistego błogosławieństwa z okazji 50. rocznicy ślubu, a gdy Pinochet był zatrzymany w Anglii i oskarżony o ludobójstwo, papież wystosował list, w którym wstawiał się za dyktatorem.
    Podczas pielgrzymki do Argentyny celebrował prywatną mszę św. dla gen. Videli - dyktatora tego kraju, odpowiedzialnego za śmierć 30 tys. studentów, związkowców i ludzi lewicy. ,,Matki z Placu Majowego”, stowarzyszenie kobiet, których dzieci zginęły podczas rządów junty w Argentynie, wystosowały po tym list do JP II, w którym napisały: ,,Jezus został ukrzyżowany, a jego ciało rozdarte przez takich Judaszy jak ty, który teraz broni morderców”.
    W 1983 r. podczas mszy w Managui skrzyczał matki sandinistów (lewicowej partyzantki) poległych w walce z dyktaturą Somozy, które prosiły go o modlitwę za swoich synów.
    Podczas licznych wizyt w Ameryce Płd. nigdy nie wezwał, tak jak w Polsce: ,,niech zstąpi duch Twój i odmieni oblicze ziemi, tej ziemi”, choć ,,dyktatura” Jaruzelskiego nawet nie umywała się do ogromu zbrodni w tamtych krajach.

  • raab2

    Oceniono 376 razy 334

    "Jeśli Franciszek będzie się upierał przy zmianach, 'ruch oporu' może narastać i paradoksalnie bardzo silny może być w Polsce"...
    Jakie paradoksalnie,nie tylko kler ale każdy by sie wkur...gdyby mu chcieć odebrać "marności" życia doczesnego w zamian za bogactwo w niebie....

  • tadjan

    Oceniono 329 razy 297

    tylko patrzeć jak Hoser, Dec i Dydycz usuną Frania z Piotrowego stolca.....

  • smokpz

    Oceniono 278 razy 264

    Nie będzie żadnej schizmy. Franciszek reaguje na zmieniający się świat, narastającą niechęć do Kościoła i kryzysy moralne które gnębią ludzkość. Ale aktualnym problemem Kościoła są nie rozwodnicy czy homoseksualiści ale rozdęty konsumpcjonizm i pogoń za zyskiem który pociąga za sobą liczne oszustwa (od tych drobnych serwowanych przez telemarketerów do tych wielkich które wywołały ostani kryzys) a co za tym idzie rozległe moralne szkody. Temu Franciszek się przeciwstawia i chwała mu za to. A żeby to naprawiać trzeba zacząć od samego Kościoła. Zrozumiałe zatem że to nie może się podobać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX