Pomimo krytyki Trójki, Mann zostaje w rozgłośni

Wojciech Mann powiedział w wywiadzie dla "Newsweeka", że Trójka staje się tubą propagandową jednej partii, dlatego zastanawia się, czy odejść z radia. Dyrektor Programu III PR Jacek Sobala przekonuje, że z dziennikarzem już sobie wszystko wyjaśnili. - W każdej rodzinie zdarzają się nieporozumienia - mówi "Rzeczpospolitej".
- PiS chce zrobić z radiowej Trójki tubę propagandową. Jeśli tak dalej pójdzie, to nie widzę siebie w tym radiu - powiedział Wojciech Mann w wywiadzie dla "Newsweeka".

- Nie ma mowy o rozstaniu z panem Wojciechem. Szanuję jego prawo do własnych poglądów - mówi "Rzeczpospolitej" dyrektor Trójki Jacek Sobala. Wczoraj spotkał się z Mannem i przekonuje, że wszystko sobie wyjaśnili. - W każdej rodzinie zdarzają się nieporozumienia. To nasza wewnętrzna sprawa - mówi "Rzeczpospolitej". - Przedstawiłem panu Sobali swoje stanowisko i myślę, że przyjął je ze zrozumieniem - dodaje Mann.

Jerzy Sosnowski, gospodarz programu "Klub Trójki", który kilka dni temu został zawieszony przez szefa Trójki za publiczną krytyką radia i odsunięty od anteny przekonuje, że Wojciech Mann powiedział to, co "zdecydowana większość dziennikarzy Trójki myśli od dawna".

Jacek Sobala pod koniec grudnia zastąpił na stanowisku dyrektora Trójki Magdę Jethon. Został rekomendowany przez PiS. Prezes Polskiego Radia Jarosław Hasiński (z rekomendacji lewicy) uzasadniał nominację dla Sobali tym, że będzie on w stanie zrobić coś, czego Jethon by nie potrafiła: zmniejszyć koszty i zwolnić blisko połowę zespołu dziennikarskiego.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny