Afera działkowa. Senator PiS do biznesmena: Coś ty, k***a, o**piał?

- To są informacje zdobyte nielegalnie, nie będę się do tego ustosunkowywał, media nie mogą tak postępować z osobami publicznymi - mówi senator Tadeusz Skorupa (PiS) o ujawnionej przez "Tygodnik Podhalański" aferze związanej z próbą wymuszenia przez niego terenu od lokalnego biznesmena. Zapowiada też wniosek do prokuratury.
Czytaj stenogramy rozmowy senatora Skorupy>>>

W rozmowie z dziennikarzem RMF FM, senator Skorupa przekonuje, że został "wmataczony" w sprawę rzekomego zakupu działki bez przetargu.

"Tygodnik Podhalański", który ujawnił aferę, dysponuje nagraniami rozmowy senatora z biznesmenem, którego polityk próbował zmusić do odstąpienia terenu pod budowę elektrowni wiatrowej.

Teraz po ujawnieniu fragmentów nagrań, Tadeusz Skorupa mówi RMF FM, że zdobyto je nielegalnie, zapowiada proces sądowy i oburzony dodaje - "tak nie można postępować z osobami publicznymi".

Senatora nagrał biznesmen Maciej Król. Przedsiębiorca zgodził się na prowokację z nagraniem, bo jak mówi, znalazł się w sytuacji bez wyjścia.

Afera działkowa, fragmenty stenogramów

Senator potrzebował terenu pod budowę elektrowni wiatrowej. Odpowiednią ziemią dysponował biznesmen. Z kolei przedsiębiorca chciał kupić działkę wartą 50 tys., na którą starostwo rozpisało właśnie przetarg. Senator zagroził przedsiębiorcy, że jeśli nie odstąpi mu terenu pod wiatrak, to on wykorzystując swoją pozycję unieważni przetarg na działkę.

Gdy nie pomogły groźby, Skorupa wezwał Macieja Króla do siebie i postanowił wymusić na nim podpisanie zgody na odstąpienie terenu. - Żądał terenu pod postawienie wiatraków. To był element decydujący całej naszej rozmowy - wyjaśnia biznesmen.

Podczas spotkania senator nie przebierając w słowach tłumaczył, dlaczego tak mu zależy na postawieniu elektrowni wiatrowej.



A oto jeden z fragmentów dotyczących unieważnienia przetargu na wspomnianą działkę. Mówi senator:

"My nie mamy interesu tego kupować. Chcę żebyś się zgodził, żebyśmy tam wiatrak postawili (...)", i dalej:

"Coś ty k***a oc**piał? (...) On już sołtysem nie zostanie! (...)

Trza staroście powiedzieć, niech wstrzyma przetarg. (...)".

Jeden z fragmentów nagrania dotyczy wylicytowania dużej sumy, która miałaby wystraszyć innego chętnego do działki:

"Cofnij temat, niech ch*j on kupuje. Niech da 250 [tys.] (...) Wystraszyć go!".



Suski (PiS): Czekamy na wyjaśnienia senatora

- Została wszczęta procedura wyjaśniająca. Nie przesądzam jej wyniku. Pan senator ma siedem dni na złożenie szczegółowych wyjaśnień. Potem będzie można wyciągnąć jakieś wnioski - mówi rzecznik dyscypliny klubu PIS Marek Suski.

- Widzę bardziej próbę zrobienia afery, niż samą aferę. Z mojej pobieżnej znajomości sprawy wynika, że są pewne niezręczności, nie ma jednak złamania prawa - dodał.

Według Suskiego, w sprawie są poważne wątpliwości. -To była prywatna rozmowa. Nie można kogoś podsłuchiwać, nagrywać prywatnej rozmowy i ją później wykorzystywać, bo to jest zabronione - zaznaczył.

Rzecznik dyscypliny klubu PiS zaznaczył, że nie ma niczego niedozwolonego w tym, że Skorupa lub ktoś z jego bliskich wziął udział w przetargu.

Czytaj więcej w "Tygodniku Podhalańskim"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny