"Nie mam odwagi skontaktować się z Dorotą Skrzypek"

- Miał w domu olbrzymie akwarium. Fascynował się rybami z Amazonki. To akwarium wyeksponowane obok pamiątek po Piłsudskim i II RP. Bo też mało kto wie, że był pasjonatem historii - w Poranku Radia TOK FM Sławomira Skrzypka wspominał Bogusław Chrabota. - Nie mam odwagi skontaktować się z Dorotą Skrzypek - przyznał Marek Magierowski.
- Chciałem powiedzieć dwa słowa o osobie, której nie ma na liście ofiar. Z którą łączę się w bardzo głębokim bólu. Ale nie mam odwagi skontaktować się z nią i wyrazić tego osobiście. To Dorota Skrzypek, wdowa po Sławku - mówił w Poranku Radia TOK FM Marek Magierowski z "Rzeczpospolitej".

Jak mówił, Skrzypków poznał miesiąc temu podczas kolacji w Ambasadzie Brytyjskiej. - To był bardzo przyjemny miły wieczór. Głównie dzięki temu, że posadzono nas obok siebie. Poznaliśmy się wtedy, a miałem wrażenie że znamy się od 20 lat - powiedział Magierowski.

- Kiedy w sobotę usłyszałem tę wiadomość, to jeden z obrazów który stanął mi przed oczami to obraz Doroty. Pięknej, cudownej, niezwykle inteligentnej, uśmiechniętej przesympatycznej kobiety. Miałem wrażenie, że rozmawiam z osoba szczęśliwą. Nie wyobrażam sobie, żeby można o niej myśleć, jako o wdowie. To coś zupełnie dla mnie niewyobrażalnego - przyznał.

Akwarysta i pasjonat historii

Ze Sławomirem Skrzypkiem od wielu lat przyjaźnił się Bogusław Chrabota z telewizji Polsat News. - Kiedyś był moim sąsiadem. Spotykaliśmy się regularnie, niekiedy dwa trzy razy w tygodniu. Kiedy został szefem Narodowego Banku Polskiego już rzadziej, ale zawsze rodzinnie - mówił dziennikarz.

Dzięki Chrabocie poznaliśmy "drugą twarz" prezesa NBP. - Sławek Skrzypek był fanatykiem akwarystyki. Miał w domu olbrzymie akwarium i hodował bardzo szczególny gatunek fauny i flory rzecznej. Fascynował się rybami z Amazonki. Bardzo często kupował na przykład skalary i potem gadaliśmy o tym całe godziny. To akwarium było u niego w domu wyeksponowane obok pamiątek po Piłsudskim i po II RP. Bo też mało kto wie, że był pasjonatem historii.

Chrabota przyznał, że ze względu na wieloletnią przyjaźń bardzo bolały go artykuły i filmy publikowane w internecie, w których wyśmiewano przejęzyczenia i wpadki Skrzypka. - Zastanawiałem się wtedy, czym on przejdzie do historii - przyznał. - Ale nie przypuszczałem, że ta jego pasja historyczna przełoży na numizmatykę. To co on włożył do tego banku, to kapitalna i niespotykana w Europie polityka edycji specjalnej monet i banknotów. To jest jego dziedzictwo - jest przekonany Bogusław Chrabota.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM