Żakowski: "Nie dajmy im się wciągnąć do tej burdy "

W jakim kraju obudzimy się w poniedziałek? Co zostanie z doświadczeń ostatnich dni? Według Jacka Żakowskiego trzeba zrobić wszystko żeby pomóc "nowej twarzy PiS". Publicysta jest przekonany, że "kto będzie próbował robić interesy na trumnach, ten dostanie od Polaków po głowie".
Mimo żałoby nie da się uciec od tematu kampanii wyborczej. W telewizji i gazetach już pojawiły się sygnały, jak może ona wyglądać. - Zwróciłbym uwagę, że Bronisław Komorowski już jest bardzo mocno atakowany. Widziałem wczoraj w kilku migawkach telewizyjnych aranżowanych przez TVP 1, jak jakieś oszalałe panie krzyczą do kamery, żeby nie głosować na Komorowskiego. To jest puszczane jako dowód, że opinia publiczna istnieje - mówił w Poranku Radia TOK FM publicysta "Polityki" prof. Wiesław Władyka.



- Niestety to paskudztwo się miejscami wylewa. Co ciekawe raczej z mediów niż ze świata polityki. Ta zaraza nie jest w partiach. Najlepsze co my możemy zrobić, to pozwolić żeby rezerwat pozostał rezerwatem i żeby nie wprowadzać do głównego nurtu tej dysfunkcjonalnej dla Polski i polskiej polityki próby budowania kapitałów politycznych na tragedii narodowej - komentował Jacek Żakowski. Publicysta podkreślał, że przed Pałacem Prezydenckim panuje wyjątkowa atmosfera, która powoduje, że pojedyncze konfrontacyjne głosy gasną. - Kto będzie próbował robić interesy na trumnach, ten dostanie od Polaków po głowie. Oczywiście jakaś niewielka część da się oczywiście unieść, ale nie dajmy im się wciągnąć do tej burdy - dodał.

Klucz w rękach Jarosława Kaczyńskiego

Zdaniem Żakowskiego mimo śmierci bardzo wielu wybitnych ludzi, trzeba wrócić "do polityki racjonalnej, do budowania tego kraju". Według publicystów Poranka Radia TOK FM klucz "do polskiej sytuacji, do polityki ma dziś Jarosław Kaczyński". - To on zdefiniuje język jakim będzie się posługiwało Prawo i Sprawiedliwość. Ten język może ułatwić lub utrudnić zachowanie powagi w polskiej polityce. Nie wiemy jaki ten język będzie. Ale może on nawet jeszcze tego nie wie - ocenił Żakowski. Jak dodał trzeba pomóc "nowej twarzy PiS", która ukazała się po katastrofie pod Smoleńskiem. - Ta nowa twarz, to jest lepsza twarz.



- Mam przekonanie, że ton rozmów polityków się zmienia. Oni wszyscy przeżywają tragedię. I mają świadomość, żeby miarkować słowa. Aby potem nie mieć nieczystego bilansu: że się powiedziało za dużo albo, że się czegoś nie powiedziało - dodał Tomasz Lis.

Pomimo zmiany w wypowiedziach i zachowaniach polityków, są obawy o to, jak będzie wyglądała Polska po żałobie. - Jeśli jestem zaliczany do krytyków prezydentury Kaczyńskiego, nie ma to znaczenia dla tego, że jestem głęboko poruszony i wstrząśnięty śmiercią prezydenta A cały czas jestem szantażowany wypowiedziami i tekstami, że nie wolno mi pochylić się nad tą trumną - powiedział prof. Władyka.



Publicysta nie kryje obaw, że ten szantaż nie zniknie po zakończeniu żałoby narodowej. - Że ten rodzaj agresywnego patosu będzie tłumił argumentację i uniemożliwiał wymianę racji. Decydujące znaczenie będzie miała pierwsza enuncjacja polityczna Jarosława Kaczyńskiego - dodał.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM