Trwa nalot na sklepy z dopalaczami

Ministerstwo Finansów rozpoczęło "nalot" na sklepy z dopalaczami. Skontrolowane ma być 500 takich obiektów w całym kraju. Kontrolerzy wkraczają do sklepów w godzinach ich otarcia. Na czas kontroli punkty są zamykane. To kolejna odsłona wojny jaką MF prowadzi ze sklepami sprzedającymi dopalacze.
- Przeprowadzamy inwentaryzację, sprawdzamy czy faktury zgadzają się z wyłożonymi na półkach towarami i sprawdzamy ich pochodzenie - mówi Wiesława Dróżdż z Ministerstwa Finansów.

W niektórych przypadkach towary mogą być rekwirowane. - Jeżeli dojdzie do poważnych nieprawidłowości do sklepu wkroczy policja, która zajmie towar - dodaje Dróżdż.

W Warszawie do skontrolowania jest ok. 60 "kolekcjonerskich" sklepów. W regionie łódzkim - zagłębiu sklepów z dopalaczami - nawet 100. - Sprawdzamy, czy są prawidłowo prowadzone podatki, legalność oferowanych towarów, w tym skład dopalaczy - wyjaśnia Agnieszka Pawlak, rzeczniczka Izby Skarbowej w Łodzi. Wstępne wyniki kontroli ministerstwo finansów ma podać po godz.13.

Podobna akcja została przeprowadzona w styczniu 2009 roku. Wtedy funkcjonariusze wkroczyli do około 40 sklepów z dopalaczami.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (18)
Trwa nalot na sklepy z dopalaczami
Zaloguj się
  • thegreatmongo

    Oceniono 5 razy 3

    Gazeto jak mozesz popierac takie akcje!!! To jawne zlamanie prawa w imie walki z jakims tam zlem!

    Nie mowie, ze dopalacze sa super, znacznie wolalbym legalne ziolo, ale w naszym kraju, gdzie za gram mozna dostac rok w zawiasach ludzie beda kupowac dopalacze!

    Tym sie zajmijcie, a nie ciagle piszcie o tym, jakie to zle te sklepy sa...

  • ritazien

    Oceniono 5 razy 3

    to się nazywa terroryzm państwowy i utrudnianie prowadzenia legalnej działalności... mimo, że tego syfu nie tykam i nie jestem nim zainteresowany bezradność państwa w tej kwestii prowadząca do bandyckich działań z wykorzystaniem fiskusa i innych inspekcji to skandal

  • 3miastoorg

    Oceniono 4 razy 2

    Z potrzebą wolności nie wygrało żadne państwo. Dzisiejsza klientela sklepów z dopalaczami, czy dilerów nielegalnych używek w końcu zrobi rajd po urzędach i czasy prohibicji się skończą. A dziś pozostaje młodzieży robienie pułapek na policjantów i spuszczanie łomotu. Jakoś muszą odreagować.

  • bigosmaster

    Oceniono 4 razy 2

    Przecież to jest nękanie - odsyłam do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Ta działalność jest w pełni legalna i służby państwowe nie mogą tego kwestionować, ani w sposób szczególny prowadzić kontroli tych sklepów. Oczywiście jest sposób, aby sklepy te mogły być kontrolowane w szczególny sposób, ale to wymaga myślenia. Rozwiązanie: legalizacja i system koncesji.

  • protoplex

    Oceniono 1 raz 1

    Wiecie to aż przykro patrzeć jak bezsilne państwo ucieka sie wręcz do bandyckich metod. Kiedy państwo weszło w konflikt z dopalaczami odsłoniło całą swoją słabość. Jedyne co mogą to, na wzór państwowości polskiej sprzed 60 lat, robić non-stop kontrole, z których nic nie wynika i za które wszyscy płacimy. I to po prostu przykro patrzeć jak państwo wychodzi z tego pokieraszowane. Poza tym nikt z państwowej strony nigdy mi nie wytłumaczył, dlaczego alkohol jest legalny, a marihuana nie. To tak jakby karabiny i granatniki były legalne, ale noże już nie.

  • rav1286

    Oceniono 1 raz 1

    VIGILANSX. jesli myślisz ze młodziez zdolna zażywać dopalacze, nie bedzie ich brac po zamknieciu sklepów to jestes naprawde bardzo naiwny i niedoceniasz zaradności nastolatków. Myślisz ze to jakis problem załatwic kilka pigul, zioło czy troche fety??
    Po dopalacze nie sięgają małe dzieci z placu zabaw , nie tragizuj w ten sposób. A nastolatki którzy to biorą dobrze znają sie na sprawie i nie bedą mieli problemu siegnac po to z nielegalnych źródeł. A ty obudzisz sie kiedys rano i usłyszysz przez telefon że twoje dziecko jest aresztowane i czeka na rozprawe, bo znalezli przy nim porcje zioła. zobaczymy jaki wtedy bedziesz zadowolony

  • rav1286

    Oceniono 1 raz 1

    w koncu ktoś sprzeciwia się tym bandyckim praktykom panstwowym! w koncu widać ze kogoś to niepokoi, i potrafi oddzielic problem dopalaczy od problemu nadużywania włądzy przez organy państwowe. Mamy tu typowy przykład nękania legalnych działalności gosp. tylko że teraz im to ujdzie na sucho , a nawet niektórzy ich poprą, bo to dopalacz. Moze ktos napisałby artykuł wlasnie w tym tonie, a nie próbowal przypodobac sie społeczenstwu wiedząc ze dopalacze są społecznie krytykowane. Bo jak jest inny przypadek to zauważacie totalitaryzm fiskusa i innych organów państwowych, a nie zauważacie ze to jest włąsnie typowy przykład nękania, tylko teraz ich poprzecie,

  • kewiz

    Oceniono 3 razy 1

    to jest jawne Państwowe bandyctwo, nie popieram dopalaczy, ale taka walka z nimi nie ma najmniejszego sensu i wymaga pieniędzy - naszych pieniędzy - takich urzędników za takie decyzje kopnął bym w du..

  • ritazien

    Oceniono 1 raz 1

    I jeszcze jedno. W artykule piszą o czymś takim:
    Podobna akcja została przeprowadzona w styczniu 2009 roku. Wtedy funkcjonariusze wkroczyli do około 40 sklepów z dopalaczami.
    Jak wynika z tego poznan.gazeta.pl/poznan/1,41265,7400485,Rok_sledztwa_i_ponad_100_opinii___wszystko_na_nic.html cała akcja zakończyła się zmarnowaniem pieniędzy podatników i czasu policjantów i prokuratorów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX