Katowice: Wstrzymali buldożery i protestują w obronie parku

Wstrzymali buldożery i poszli do prezydenta Piotra Uszoka ze skargą. Mieszkańcy Katowic mówią ?nie? zabetonowaniu jednej z ostatnich oaz zieleni w centrum - parku na Rowie Wełnowieckim. W proteście przeciw zbudowaniu tam kolejnych boisk wparło ich Stowarzyszenie Harmonijnego Rozwoju Miasta oraz młodzi architekci, którzy zupełnie nieodpłatnie przygotowali nowy projekt dla tego miejsca - na miarę XXI wieku.
Nowy projekt ma pogodzić oczekiwania wielu grup: rowerzystów, młodzieży na rolkach, właścicieli psów czy studentów z pobliskiego wydziału psychologii, którzy w cieplejszych miesiącach w parku mają wykłady. - Chodzi o to, żeby architektura nie niszczyła natury. Żeby była jak najmniej inwazyjna i żeby nie była architekturą dzielącą ludzi płotami, wprowadzającą beton - powiedziała TOKFM Bożena Filas, mieszkanka Katowic. To właśnie ona w ostatniej chwili wstrzymała buldożery.

- Zostaliśmy zaskoczeni przez miasto, które dwa lata temu przy proteście mieszkańców deklarowało, że nie będzie tych boisk. Dowiedzieliśmy się już po przetargu na wykonawstwo, w momencie jak wjechały buldożery. Wtedy zatrzymaliśmy w holu Urzędu Miasta pana prezydenta i zmusiliśmy, by wstrzymał prace na kilka tygodni, do czasu, aż pojawimy się z nowym projektem - opowiada Bożena Filas.

Projekt, prócz rekultywacji zieleni, zakłada remont boisk, które istnieją w sąsiedztwie parku i są niewykorzystywane. - Panie prezydencie, boiska mamy gigantyczne tu i gigantyczne w zespole szkolnym. Zupełnie wystarczy - pokazała na mapie podczas prezentacji nowej koncepcji Ewa Franta z biura studiów i projektów architektonicznych "Franta&Franta".

Piotr Uszok podczas spotkania obiecał, że pochyli się nad tym pomysłem, ale jak podkreślał, za odstąpienie od dotychczasowych przetargów miasto będzie musiało zapłacić odszkodowanie około 200 tysięcy złotych. W rozmowie z TOK FM stwierdził, że o budowę boisk też zabiegali mieszkańcy. - To co zostało przygotowane, nie zostało wymyślone przez urzędników. Też było wynikiem inicjatywy obywatelskiej - powiedział Piotr Uszok.

-Deklarujemy, że będziemy szukać sponsorów. Zainteresujemy tym pomysłem studentów ASP. Chcemy, żeby to była piękna perła miasta, które reklamuje się jako miasto ogrodów. Tym bardziej niech te słowa przełożą się na rzeczywistość- dodaje Bożena Filas. Prezydent Katowic w ciągu kilkunastu dni wybierze czy woli miasto ogrodów, czy betonowych boisk.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Katowice: Wstrzymali buldożery i protestują w obronie parku
Zaloguj się
  • koszutkolubny

    Oceniono 1 raz -1

    Ta akcja protestacyjna to nic innego jak początek kampanii wyborczej przeciwników prezydenta Uszoka przed wyborami samorządowymi. Przecież informacje o rewitalizacji Rowu Wełnowieckiego tajnymi nie były - projekt parę lat temu był poddany społecznym konsultacjom (większość go poparła - zebrano prawie tysiąc podpisów), przetarg na wszyskie prace też był publicznie ogłoszony. WIęc dlaczego ten protest akurat teraz, przed samymi wyborami, a nie wiele miesięcy temu? Poza tym protestujący wcale nie bronią parku w obecnej postaci tylko chcą go jeszcze bardziej zabetonować i wstawić niczemu nie służące a kosztowne w budowie i utrzymaniu fontanny i "pola wodne". Chcą wydać z publicznych pieniędzy co najmniej DWA RAZY tyle, ile ma kosztować wstrzymany obecnie projekt. Więc zamiast: miasteczka rowerowego dla dzieci, dużego wybiegu dla psów oraz zespołu boisk (siatkówka plażowa, kometka (badminton) i bule (petanque) - a więc sportów dla całych rodzin, będziemy mieli przez kolejne miesiące albo i lata obecne chaszcze i asfaltowe ruiny, bo pani Kańtoch chce sobie zrobić bezpłatną kampanię wyborczą, a pani arch. Ewa Franta - szantażem społecznym wymusić realizację swojego projektu, bo oficjalnie, w konkursach jej projekty nie są w stanie uzyskać takiego uznania komisji konkursowych aby być realizowane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX