"Jesteśmy zmęczeni jazgotem nad naszą żałobą" - Sariusz-Skąpska w TOK FM

- Chcieliśmy przerwać ten szum i po raz kolejny dać sygnał, przygotować nasze wspólne stanowisko, żeby pokazać, że ta grupa ludzi chciałaby, aby nie zabierano głosu w naszym imieniu - mówiła o liście do żony prezydenta Komorowskiego Izabela Sariusz-Skąpska, córka zmarłego w katastrofie smoleńskiej Andrzeja Sariusz-Skąpskiego. - Jest skierowany do Anny Komorowskiej, żeby nikt nie dopatrywał się gestu politycznego - dodała.
"Może to wydać się odważne, ale chcielibyśmy do Smoleńska polecieć samolotem. Symbolicznie dokończyć tamtą niedokończoną podróż" - piszą w liście do Anny Komorowskiej rodziny 28 ofiar tragedii smoleńskiej. "Prosimy, aby zechciała Pani pomóc nam w zorganizowaniu tej pielgrzymki, a następnie wzięła w niej udział jako nasz Honorowy Opiekun" - czytamy.

- Idea jest wyrażona w każdym słowie tego listu dość jasno - komentowała w TOK FM Izabela Sariusz-Skąpska, córka Andrzeja Sariusz-Skąpskiego, który zginął pod Smoleńskiem oraz sygnatariuszka listu. - Pomysł zorganizowania jakiegoś spotkania rodzin wróciła. Wzięło się to z naszego zmęczenia takim jazgotem, który toczy się nad naszą żałobą. Chcieliśmy to przerwać i po raz kolejny dać sygnał, przygotować nasze wspólne stanowisko, żeby pokazać, że ta grupa ludzi chciałaby, aby nie zabierano głosu w naszym imieniu. Chcielibyśmy mówić w swoim imieniu - dodała.

Dlaczego list skierowaliście do prezydentowej? - dopytywał Kamil Dąbrowa. - Jest taki szlachetny zwyczaj w krajach demokratycznych, gdzie głową państwa jest prezydent, że pierwsza dama jest tą osobą, która pomaga ludziom w różnych trudnych sytuacjach i swoją honorową opieką, a czasem swoją obecnością, uszlachetnia pewne inicjatywy - odpowiadała Sariusz-Skąpska. - Myślę, że to odbiera oręż tym, którzy widzieliby w naszym działaniu gest polityczny - dodała.

"Baliśmy się patosu"

- Trzon listu napisała Ewa Komorowska, wdowa po Stanisławie Komorowskim. Pierwotnie był dłuższy, bo zawierał różne warianty nad którymi dyskutowaliśmy - opowiadała Sariusz-Skąpska. - To nie było tak, że ktoś napisał list i zbierał podpisy. Był to rodzaj projektu i wiele godzin wspólnej pracy nad poszczególnymi sformułowaniami. Baliśmy się patosu, ale machnęliśmy ręką na tę obawę. Powiedzieliśmy: nasza sytuacja przystaje do tego, żeby opisywać ją wielkimi słowami. Z drugiej strony przyświecała nam chęć, żeby nikt nas do niczego nie podpiął, żeby nikt nas nie zaczął posądzać o cokolwiek - kontynuowała. - Ale chyba nie ma metody, żeby tego uniknąć. A celowo nie podpisaliśmy się my, tylko przypomnieliśmy tych, których my reprezentujemy. To powinno zwrócić uwagę, przypomnieć, że to o nich chodzi - podsumowała córka zmarłego Andrzeja Sariusz-Skąpskiego.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (5)
"Jesteśmy zmęczeni jazgotem nad naszą żałobą" - Sariusz-Skąpska w TOK FM
Zaloguj się
  • venusoid

    Oceniono 4 razy 4

    W końcu głos normalnych ludzi, którzy stracili bliskich. A nie tych napędzonych kaczą nienawiścią krzykaczy, którzy chcą zbić na tym kapitał.
    Brawo!

  • marynica

    Oceniono 3 razy 3

    Pani Ewa Komorowska, Pan Paweł Deresz i pozostali Państwo podpisani pod tym listem, czapki z głów przed Wami! Macie klasę!

  • nietuskaczka

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie Kochani, czy ten straszny wypadek w drodze do Katynia niczego Was nie nauczyl?
    Jak chcecia tam jechac to chyba lepiej i znacznie bezpieczniej byloby wyladowac w bardziej cywilizowanym miejscu, i reszte podrozy odbyc sobie spokojnie autokarem czy pociagiem.
    O ile dobrze zrozumialam, lotnisko w Smolensku nie jest normalnie funkcjonujacym lotniskiem
    pasazerskim, regularnie przyjmujacym samoloty rejsowe. Jest to przeciez male i zaniedbane lotnisko wojskowe, fatalnie polozone, wsrod mokradel sponad ktorych (szczegolnie pewnie jesienia), unosza sie geste mgly. Jest juz przeciez powszechnie wiadomym, ze lotnistko w Smolensku, jest po prostu zapyziale i bardzo kiepsko wyposazone technicznie, tzn. nie posiada zadnych nowoczesnych systemow naprowadzajacych, a wieza i kontrolerzy lotow dzialaja z dokladnoscia pi x drzwi. I w dodatku nie ma zadnej gwarancji, ze nawet te zwykle zarowki z reflektorow oswietlajacych pas startowy nie zostaly do tej pory rozkradzione.
    Po co niepotrzebnie narazac zdrowie i zycie kolejnej grupy ludzi? Czy komus specjalnie zalezy na tym, aby udowodnic, ze mozna tam bezpiecznie ladowac? Nie ma najmniejszej potrzeby, zeby podejmowac tak wielkie ryzyko. Prosze tym razem planowac wyprawe do Smolenska z duza doza zdrowego rozsadku, z ladowaniem na normalnym lotnisku pasazerskim, przystosowanym do obslugi regularnych linii lotniczych. Wystarczy, ze zupelnie niepotrzebnie zginelo tam 96 osob.

  • mlodaemerytka

    0

    Wzruszona do glebi serca ze zrozumieniem przyjelam wiadomosc o uczczeniu pamieci zmarlych.
    Takie a nie inne postepowanie / vide Brat prezydenta "oszolom polityczny" burzacy porzadek demokratyczny w kraju/ zasluguje na uznanie. Jesli sa osoby nie rozumiejace zaloby w sercu
    a jedynie taka na "pokaz" klanu Kaczynskich, gdzie mozna jednoczesnie 'zarabiac" na reklamie,
    jak czyni corka zmarlego, albo zbijaanie korzysci politycznych przez J.K.
    HISTORIA OSADZI SPRAWIEDLIWIE- KTO KIM BYL I JEST ?

  • szeregowy_agent

    Oceniono 2 razy -2

    Komorowska gra Smoleńskiem. Wstrętne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX