Transport pieniędzy? Dopiero teraz ministerstwo załatało dziurę

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji załatało dziurę w przepisach dotyczących konwojowania pieniędzy. Jak informowało radio TOK FM stare rozporządzenie dotyczące transportów bankowych straciło moc 11 lipca. Nowe MSWiA skończyło przygotowywać dopiero teraz. Zdaniem konstytucjonalistów przez złą organizację pracy.
Kiedy parę tygodni temu informowaliśmy o luce i jej konsekwencjach przedstawiciele resortu nie chcieli na jej temat rozmawiać. Na komentarz zdecydowali się dopiero teraz, gdy dziurę udało się załatać. - Opóźnienie wynikało z tego, że w ostatniej chwili, na początku lipca podmioty związane z transportem pieniędzy zgłosiły kilkanaście uwag do gotowego już projektu rozporządzenia - tłumaczy w rozmowie z TOK FM Jacek Sońta z MSWiA. - Jesteśmy związani zapisami ustawy lobbingowej, więc musieliśmy wziąć pod uwagę wszystkie sygnały, jakie do nas wpływały - dodaje.

"Winny jest resort"

Organizacje konwojowe odbijają piłeczkę. Ich zdaniem wina leży po stronie resortu, który nie potrafił zapanować nad ciągnącymi się od ponad roku pracami nad rozporządzeniem. - Minister powinien wyznaczyć ostateczny termin zgłaszania uwag i w momencie, gdy nadchodził termin wygaśnięcia poprzednich przepisów, podpisać nowe - mówił TOK FM prezes zarządu Polskiej Izby Ochrony Sławomir Wagner.

 Z tłumaczeniem resortu nie zgadza się też konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski. - Prawdziwym powodem opóźnienia była tu najprawdopodobniej zła organizacja procesu stanowienia prawa - ocenia dr Piotrowski. Jego zdaniem, ustawy lobbingowej oczywiście trzeba przestrzegać, ale resort powinien przy tym tak zorganizować prace, by nie dopuścić do powstania luki w przepisach.

'Zwiększenie konwojów niepotrzebne'

Mimo szerokich konsultacji firmy związane z transportem pieniędzy nie są zachwycone niektórymi rozporządzenia, które właśnie weszło w życie. Nakłada ono na nie dodatkowe koszty, bo zwiększa m.in. liczbę osób, które muszą brać udział w konwojowaniu określonych ilości pieniędzy. - W niektórych przypadkach zamiast 3 osób będzie musiało być np. 5 - skarży się prezes Wagner. Jego zdaniem, obecne limity w tej kwestii są wystarczające, o czym świadczą na przykład policyjne statystki. Napady na konwoje z ostatnich lat można policzyć na palcach jednej ręki - dodaje.

Konwojenci chwalą za to zapisy, dzięki którym powszechniej będzie można stosować różnego rodzaju pojemniki do transportu np. banknotów, które w przypadku kradzieży niszczą zawartość. Zdaniem przedstawicieli branży stosowanie takich urządzeń skutecznie zniechęca przestępców do kradzieży a jednocześnie podnosi bezpieczeństwo konwojentów.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny