Nie szczepimy się, a grypa wciąż groźna. "Najpewniej w tym roku druga fala pandemii"

Epidemiolodzy apelują: Szczepcie się przeciw grypie! Bo chętnych niewielu. A walka z wirusem świńskiej grypy jeszcze się nie skończyła.
- On wciąż krąży w środowisku, zmienia się, mutuje, uodparnia na skuteczne do tej pory leki - mówi TOK FM Andrzej Trybusz, wielkopolski inspektor sanitarny. - Nie jest wykluczone, że będziemy mieli do czynienia z drugą falą pandemii. Tak było na początku wieku i w latach 50. Podobnie może być teraz. I, niestety, druga fala - jak wynika z naszych danych - powoduje większą falę zachorowań niż pierwsza - przestrzega Trybusz.

Dlatego w tym roku szczepionka przeciw grypie ochroni nas zarówno przed jej sezonową, jak i pandemiczną odmianą. Epidemiolodzy na razie nie notują wzrostu zarażeń wirusem, więc - ich zdaniem - początek jesieni to dobry okres by przyjąć zastrzyk. - Organizm będzie miał czas na nabranie odporności, wytworzenie przeciwciał - dodaje Andrzej Trybusz.

I przypomina, że nieleczona grypa powoduje szereg powikłań - takich, jak zapalenie płuc i oskrzeli, zapalenie mięśnia sercowego i opon mózgowo rdzeniowych, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do śmierci. - Dlatego objawów grypy nie powinni ignorować alergicy i osoby starsze, a rodzice powinni zaszczepić dzieci. U nich choroba może mieć o wiele cięższy przebieg - mówi inspektor.

Na świńską grypą chorowało do tej pory ponad 800 tysięcy ludzi na całym świecie. Ok. 12 tysięcy zmarło.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny