Dolny Śląsk zagrożony powodzią. W Bogatyni zamknięto szkołę

Stany alarmowe na dolnośląskich rzekach przekroczone w 21 miejscach, ostrzegawcze w 23. Woda zalała drogę krajową nr 364, niedaleko Lwówka Śląskiego. Policja już wytyczyła objazdy. W Bogatyni burmistrz polecił zamknąć szkołę podstawową.
W okolicach Zgorzelca cały czas pada. Akcja ratunkowa trwa jednak w całym powiecie zgorzeleckim: wieczorem w Porajowie uszkodzony został wał. Na odcinku 70 metrów ułożono 2,5 tysiąca worków. Wał przesiąka też w Radomierzycach (na odcinku 30 metrów).

Odwołane zajęcia w szkołach

W centrum Bogatyni, tuż przy zniszczonym moście woda płynie 1,5 mera poniżej brzegu. Burmistrz Andrzej Grzmielewicz odwołał zajęcia w niektórych szkołach. - Zamknęliśmy Szkołę Podstawową nr 1. Ona jest najbliżej rzeki i najbardziej ucierpiała podczas sierpniowej powodzi. Nie ma też zajęć w Gimnazjum nr 1. Ograniczymy też lekcje w Porajowie i Opolnie. Niczego nie możemy teraz przewidzieć, dlatego dla bezpieczeństwa dzieci, zawieszamy zajęcia - tłumaczy burmistrz.

Wjazd do Bogatyni jest utrudniony. zamknięta jest część ulic, m.in.: Turowska, Daszyńskiego i Zgorzelecka. Kierowcy muszą wybrać obwodnicę.

Mieszkańcy wiedzą jednak, że prognozy są złe i układają worki z piaskiem.

- Trzeba utrzymać tę rzekę w korycie, bo inaczej będzie tragedia. Ja już nie mam siły do tej wody! Mieszkam tuż nad rzeką. W sierpniu przez kilka dni byłem uwięziony w zalanym do pierwszego piętra budynku - skarży się TOK FM pan Józef Froński. Kilka minut po godzinie 6 przyszedł sprawdzić poziom rzeki. - Żona całą noc nie spała, wygląda tylko przez okno i sprawdza, czy już wylewa - opowiada pan Józef.

Szczegółowy raport z nocnych działań znany będzie po godzinie 9, wtedy zbiera się dolnośląski sztab kryzysowy.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM