PKP: za informacje o naszych pociągach nie odpowiadamy

- Powiemy o której jedzie pociąg, ale jak nie pojedzie to nie nasza wina - taki wniosek płynie z drukowanych rozkładów jazdy, które PKP przekazuje pasażerom. Przewoźnik zaznacza w nich, że nie ponosi odpowiedzialności za treść informacji.... dodajmy informacji o swoich własnych pociągach.
Słuchaczka TOK FM czekała na pociąg na warszawskim dworcu centralnym. Pociąg nie przyjechał. Kobieta poszła więc do pomieszczenia PKP Intercity i poprosiła o wydruk z informacją o godzinie odjazdu innego pociągu - Jeszcze zapytałam panią czy to jest informacja pewna. Na to ona wskazała mi tylko palcem dolną część kartki, a tam napis: "Informacja bez odpowiedzialności" - relacjonuje pani Ania i zaznacza, że próbowała się dowiedzieć gdzie można uzyskać wiarygodną odpowiedź - Pani z PKP powiedziała, że nie wie - dodaje pasażerka.

PKP: wszystko jest jasne

PKP Intercity, które przygotowało informacje tłumaczy, że to nie do końca ich działka - Mówimy o wydruku z systemu komputerowego. Ten system nie należy do nas. Jego właścicielem jest Telekomunikacja Kolejowa - wyjaśnia w TOK FM rzecznik PKP Intercity Małgorzata Sitkowska i dodaje, że jest to inna spółka. Na pytanie kto więc nie ponosi w tej sytuacji odpowiedzialności rzecznik dodaje, że trudno to wytłumaczyć, bo informacja o braku odpowiedzialności to część wydruku technicznego i wcale nie musi ona być skierowana do pasażera.

To dopiero początek ...

Na wydruku, który otrzymała pani Ania jest też informacja że PKP nie ponosi odpowiedzialności za informacje o peronach. - Właściciel infrastruktury kolejowej jest właścicielem peronów i to on odpowiada, z którego peronu dany pociąg odjeżdża - tłumaczy rzecznik i dodaje, że to kolejna spółka.

TOK FM: Czyli informacja o tym, z którego peronu odjeżdża wasz pociąg, nie jest zależna od was?

Rzecznik PKP: nie jest.

TOK FM: Pani rozumie te wszystkie zależności w PKP, czy to tylko ja nie wiem, kto tu za co odpowiada?

Rzecznik PKP: struktura jest przejrzysta, trzeba tylko chcieć ją poznać.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (18)
PKP: za informacje o naszych pociągach nie odpowiadamy
Zaloguj się
  • lahdaan

    Oceniono 1 raz 1

    Właśnie wróciłem z Niemczech. Tam przy każdym przystanku jest timer odliczający minuty nie tylko do przyjazdu pociągu, ale także tramwaju, a nawet autobusu. Podczas swojego pobytu nie zauważyłem by którykolwiek z tych środków w transportu spóźnił w jakiś znaczący sposób - góra 1-2 min. W zdecydowanej większości przyjeżdżały jednak o czasie.

    Poza tym gdyby tam DB oświadczyło publicznie, że "nie odpowiada za swoje spóźnienia" to politycy urwali by takiej firmie jaja. A u nas..jak każdy widzi: barbaria w rozkwicie.

  • ulanzalasem

    Oceniono 1 raz 1

    Burdel jaki mamy w III RP przebił PRL xD

  • klosowski333

    Oceniono 1 raz 1

    Oczywiscie najlatwiej sie z tego smiac. Ale co zrobic by PKP bylo normalna firma? I czemu nikt przez 21 lat nie mial pomyslu jak do tej normalnosci doprowadzic?

  • wybitniemadry

    0

    pani malgorzacie sitkowskiej nalezalo urwac leb na miejscu, rozumiemy ze pani praca jest kpienie z 40 milionow ludzi, dlatego nie akceptujemu tego i urywamy pani leb jak hydrze

  • mary.popins

    0

    Za informacje odpowiada firma która kasuje za bilet to chyba proste ze kupuje bilet na konkretny pociag i o konkretniej godzinie a nie na jakis tam ktory kiedys tam pojedzie. A kto im zawala informacje to tylko problem firmy kasujacej podroznego. Po diabla jakies dyskusje

  • charmada13

    0

    dzieki ci panie syryjczyk za prywatyzacje pkp.normalie cudo biznes zrobili sobie złodzieje i inne bandziory.a pasazerowie no cóż nieistotni.CHWAŁA SOLIDARNOSCI I INNYM POSTYROPIANOWYM POPAPRANCOM .

  • tadjan

    0

    co tu komentować: taka kolej jaki rzecznik albo odwrotnie. Jedno i drugie głupie.

  • pszet

    0

    Nicolas wyjrzał przez okno. Robiło się ciemno. Widział tylko kilka peronów i bocznic i stojące na nich pociągi. Padał deszcz.
    Na korytarzu rozległy się kroki i drzwi przedziału znów się otworzyły. Wszedł inny umundurowany funkcjonariusz.
    - Bilet proszę - powiedział.
    Nicolas jeszcze raz okazał bilet.
    Funkcjonariusz obejrzał go dokładnie i poprosił o pewną sumę pieniędzy.
    - Nie rozumiem - zaprotestował Nicholas. Przecież już za ten bilet zapłaciłem.
    - Oczywiście, że pan zapłacił - powiedział konduktor. - Ale teraz jest pan w Libertarii. Zapłacił pan tylko za podróż. Musi pan dopłacić za miejsce. Pańskie miejsce jest częściowo własnością Przedsiębiorstwa Uczciwa Oplata, które ma w nim udział czasowy. Musi pan zapłacić za to, że zajmuje pan jedno z jego miejsc, będąc na terenie Libertarii.
    - A czy to aby na pewno jest uczciwe? - zapytał Nicholas.
    - Proszę bardzo, zawsze pan może próbować znaleźć tańsze miejsce - odparł konduktor.
    - A jeśli będę stał?
    - Wtedy będzie pan musiał dopłacić za podłogę. Byłoby taniej - dodał. - Oprócz tego jest jeszcze opłata torowa.
    - Co to takiego?
    - Za korzystanie z toru. Widzi pan, właścicielem toru jest Przedsiębiorstwo Szybki Tor (które, nawiasem mówiąc, również reprezentuję), a utrzymanie toru kosztuje. - Konduktor wymienił kolejna niemałą kwotę. - Jeśli nie chce pan płacić, to naturalnie zawsze może pan tu wysiąść.
    Nicolas wyjrzał przez okno. Lało jak z cebra. Sprawdził zawartość portfela. Zostało mu niewiele pieniędzy, a poza tym była to waluta Komunitarii. Powiedział o tym konduktorowi.
    - Może pan wymienić pieniądze na stacji, ale nie ma pan dużo czasu. Pociąg odjeżdża za pół godziny, a to dziś ostatni. Oczywiście jeśli pan wysiądzie z pociągu, będzie pan musiał uiścić opłatę peronową na rzecz Przedsiębiorstwa Usług Peronowych, do którego należy peron i które również reprezentuję. - Tu padła następna kwota.
    - A jeśli za to wszystko nie zapłacę? - zapytał Nicholas, czując, jak narasta w nim bunt.
    - No cóż, jeśli nie dopłaci pan ani za miejsce, ani za podłogę, ani za tory, będę musiał pana poprosić o opuszczenie pociągu.
    - A jak nie zapłacę za peron?
    - W takim wypadku nie będę mógł panu pozwolić na opuszczenie pociągu - powiedział konduktor triumfująco. Wybór należy do pana. Wolność wyboru! Oto za czym sie opowiadamy w Libertarii.

    Steven Lukes, "Niezwykłe oświecenie profesora Caritata", s. 222-223

  • d.j.windowsmediaplayer

    0

    Kabaret jak z komedii Bareji.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX