WikiLeaks znów o Polsce. Chcieli planu obrony "Eagle Guardian" dla siebie, nie regionu

USA i NATO opracowały plany obrony Polski i państw bałtyckich przed Rosją - wynika z informacji ujawnionych przez WikiLeaks. Określono go nazwą "Eagle Guardian". To pierwsze poufne plany wojskowe dotyczące obrony wrażliwych regionów Europy Wschodniej przeciwko Rosji - pisze dziennik ?Guardian?. Z depesz wynika też, że Polska oceniła je sceptycznie i chciała oddzielnego planu tylko dla siebie.
Według jednego z dokumentów, podpisanego w styczniu tego roku przez amerykańską sekretarz stanu Hillary Clinton, NATO zdecydowały się rozciągnąć plan obrony - operację "Eagle Guardian" - także na Litwę, Łotwę i Estonię. Nieoficjalne porozumienie w tej sprawie miało zostać zawarte podczas tegorocznego szczytu NATO w Lizbonie - wynika z dokumentów, ujawnionych przez WikLeaks.

Dziewięć NATO-wskich dywizji do obrony krajów regionu

Dziewięć NATO-wskich dywizji z USA, Wlk. Brytanii, Niemiec i Polski zostało wyznaczonych do działań bojowych na wypadek zbrojnej agresji przeciwko Polsce lub krajom bałtyckim. Polskie i niemieckie porty zostały wyznaczone do przyjęcie piechoty morskiej oraz brytyjskich i amerykańskich okrętów. Według źródeł, na które powołuje się "Guardian", pierwsze ćwiczenia NATO w ramach tego planu miałyby się odbyć na Bałtyku w przyszłym roku.

Brytyjski dziennik przypomina, że plany dotyczące wyznaczenia dziewięciu dywizji i roli portu w Świnoujściu przeciekły już wcześniej do "Gazety Wyborczej".

Decyzja o naszkicowaniu planów awaryjnych miała być podjęta na wniosek Stanów Zjednoczonych i Niemiec w siedzibie NATO oraz zakończyć lata podziałów wewnątrz sojuszu dotyczących tego, jak postrzegać Rosję - pisze "The Guardian". Dotychczasowe apele krajów Europu Wschodniej o wzmocnienie gwarancji bezpieczeństwa były powstrzymywane przez kraje zachodnie, przede wszystkim Niemcy, które nie chciały prowokować Rosji. Zostały postawione na ostrzu po prawdopodobnie rosyjskich cyberatakach na Estonię z 2007 roku, wojnie w Gruzji i ubiegłorocznych manewrach, podczas których Rosjanie mieli symulować inwazję na kraje bałtyckie i atak nuklearny na Polskę.

Decyzja o zmianie podejście została podjęta przez dowódców wojskowych, a nie przez Radę Północnoatlantycką.

Polska sceptyczna i niezadowolona z "roślin doniczkowych"

Z ujawnionych dokumentów wynika, że były wiceminister obrony Stanisław Komorowski powiedział amerykańskim dyplomatom w Warszawie, iż ma wątpliwości, czy szeroki plan regionalny jest najlepszym rozwiązaniem. Oświadczył też, że Polska chciałaby planu obrony, opracowanego konkretnie dla jej terytorium.

Podczas równoległych rozmów z Warszawą Waszyngton miał też zaproponować wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa przeciwko Rosji przez rozmieszczenie specjalnych sił morskich w Gdańsku i Gdyni, wysłanie do Polski myśliwców F-16 oraz przeniesienie do niej samolotów transportowych C-130 Herkules z baz w Niemczech.

Według depesz ujawnionych przez Wikileaks wartość baterii rakiet Patriot rozmieszczonych przez Stany Zjednoczone w Polsce jest czysto symboliczna. Przeznaczone są one wyłącznie do celów szkoleniowych.

Ówczesny ambasador USA w Polsce Victor Ashe miał relacjonować, iż Komorowski denerwował się, że Amerykanie mogli równie dobrze dostarczyć Polsce "rośliny doniczkowe".

Clinton: Zachować tajemnicę, by nie drażnić Rosji

W jednej z depesz amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton wydaje przedstawicielom dyplomatycznym USA wskazówki dotyczące planu "Eagle Guardian" i przypomina o konieczności zachowania projektu w tajemnicy. W depeszy znajduje się zastrzeżenie, że gdyby te wojskowe plany były omawiane publicznie, doprowadziłoby to do wzrostu napięcia między NATO i Rosją. Byłoby to niekorzystne zwłaszcza w sytuacji, gdy Sojusz potrzebuje wsparcia Moskwy w takich dziedzinach jak polityka wobec Iranu - wynika z dokumentu.

Gazeta przypomina, że w Lizbonie NATO i Rosja zgodziły się współpracować w kwestiach dotyczących obrony przeciwrakietowej i innych związanych z bezpieczeństwem. W Lizbonie przywódcy wychwalali też nowy początek w relacjach Rosja-NATO nadszarpniętych po wojnie z Gruzją w 2008 roku; wcześniej Barack Obama ogłosił "reset" w relacjach z Moskwą.

WikiLeaks publikuje też dokumenty, dotyczące planów rozmieszczenia elementów budowy tarczy antyrakietowej w Polsce. W depeszy z lutego 2008 przedstawiciel polskich władz pisze, że nasz kraj chce, by na jego terytorium były rakiety średniego zasięgu, a nie obiekty o znaczeniu lokalnym. Dokumenty, ujawnione przez WikiLeaks, dowodzą, że rakiety Patriot, rozmieszczone w Polsce, mają znaczenie wyłącznie symboliczne i mogą być używane tylko do celów szkoleniowych.

Rewolucja XXI w. zaczęła się od WikiLeaks? [BLOG EWY WANAT]

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
WikiLeaks znów o Polsce. Chcieli planu obrony "Eagle Guardian" dla siebie, nie regionu
Zaloguj się
  • ten_szary_wilk

    0

    czy to pod wodza Obamy, czy Buszyka St.Zj. pozostana agresywna, wtykajaca wszedzie nochal zaraza.

  • pawel.nn

    0

    To nasi wspaniali prawicowi politycy o solidarnościowym rodowodzie mają gdzieś kraje nadbałtyckie? To Polska (która według bełkotu naszych niektórych polityków) jest cyt. "naturalnym liderem tej części Europy" olewa sojuszników z NATO? A jak się to ma to narodowo-katolicko-patriotycznych frazesów o "przedmurzu zachodniej cywilizacji"?

  • daria-88

    0

    To jest plan ewentaulnościowy i powstał on bardzo dawno temu. Zostaje tylko ulepszany na prośbę Polski. Zresztą TOK już o tym pisał, a warto powiedzieć że to plan na każde zagrożenie nie tylko militarne i nie tylko na Rosję.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX