Sikorski o planach obrony, ujawnionych przez WikiLeaks: Nasi urzędnicy dbali o interesy

Szef MSZ Radosław Sikorski skomentował w Radiu ZET informacje ujawnione przez Wikileaks, dotyczące planów obrony Polski i państw bałtyckich przed Rosją. Mówił również o wizycie prezydenta Rosji w Polsce. - Będziemy się różnić z Rosją, ale są kwestie, w których współpracujemy - stwierdził.
Radosław Sikorski pytany w Radiu Zet o informacje dotyczące rakiet Patriot - pochodzące z amerykańskich depesz dyplomatycznych ujawnionych przez Wikileaks - powiedział, że z jego "odczytania tych depesz" wynika, że "nasi urzędnicy bardzo energicznie zabiegali o nasze interesy".

- Moja refleksja jest taka, gdy czytam relacje z rozmów, właśnie Stanisława Komorowskiego, czy Andrzeja Kremera, ludzi z którymi współpracowałem właśnie w sprawach tarczy antyrakietowej i w tych rozmowach. Dużo straciliśmy, że ci ludzie zginęli w katastrofie smoleńskiej - powiedział Sikorski.

"Wy - Unia Europejska, wy - NATO"

- Wzruszyła mnie oficjalna kolacja i przemówienie prezydenta Komorowskiego, który przypomniał, że odbyło się to w sali, w której podpisano układ warszawski. Układ, który był nam narzucony. A dzisiaj mogliśmy z kolei gościć prezydenta Rosji - mówił o wizycie prezydenta Federacji Rosyjskiej minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - Siedziałem z ministrem spraw zagranicznych Rosji, który mówił do mnie per "wy - Unia Europejska, wy - NATO". To skłoniło mnie do refleksji jak wiele udało nam się osiągnąć przez ostatnie dwadzieścia lat - przyznał.

Zdaniem Sikorskiego członkostwo w Unii Europejskiej, a także obecne przygotowania Polski do objęcia prezydencji w UE wzmacniają naszą pozycję międzynarodową i dyplomatyczną. - Musimy to w pełni wykorzystać - podkreślił.

"Prezydent jest wzmocniony przed rozmową z Obamą"

Sikorski odniósł się także do najbliższych spotkań Bronisława Komorowskiego. Jego zdaniem to, że przywódcy kluczowych państw w stosunkach międzynarodowych chcą się spotykać z prezydentem Polski ma duże znaczenie dla roli, jaką odgrywa nasz kraj na świecie. - Wszyscy widzimy, że przywódcy świata chcą się spotykać z prezydentem Polski. Wczoraj prezydent Miedwiediew, dzisiaj prezydent Niemiec, a jutro prezydent Obama. Z przywódcami krajów nieważnych najważniejsi politycy świata się nie spotykają - podkreślał minister spraw zagranicznych.

- Obama pojutrze zapyta o czym były rozmowy z Miedwiediewem wczoraj i dzisiaj? - pytała swojego gościa Monika Olejnik. - Taka sekwencja pomaga, bo stosunki amerykańsko-rosyjskie to kwestia ważna dla całego świata, więc nasz prezydent, mając poglądy, informacje i oceny z pierwszej ręki, będzie w tej rozmowie z prezydentem USA wzmocniony - odpowiedział Sikorski.

"Będziemy się różnić, bo mamy różne interesy"

- To, że dzisiaj Rosja potępia zbrodnię katyńską, mówi o zawarciu pokoju prawnego z rodzinami katyńskimi, a przy tym wspólnie chcemy budować przyszłość ekonomiczną naszych krajów, to dobrze, a nie źle - mówił Sikorski.

Zapytany o to, co najważniejszego było w wizycie Miedwiediewa, odpowiedział: - Wiele kwestii, nie tylko symbolicznych. Są kwestie, w których z Rosją się różnimy i będziemy się różnić, bo mamy inne interesy, ale są kwestie, w których współpracujemy - podkreślił minister.

Zaznaczył, że w tej wizycie dużo czynników ma szczególne znaczenie, chociażby ze względu na interesy Polski i Unii Europejskiej z Rosją oraz Polski i Rosji z Unią Europejską. - To, że prezydent Rosji zatrzymał się w Polsce w drodze na szczyt Unia-Rosja, to też jest ważne, bo na przykład w relacjach z Unią Europejską z jednej strony Polska wymaga, aby nowa umowa stowarzyszeniowa pomiędzy Unią a Rosją uwzględniała nasze interesy, a z drugiej strony razem z Rosją domagamy się od Unii Europejskiej, żeby otworzyła się na wschodnich sąsiadów, jeśli chodzi o ruch osoby, o wizy - podsumował minister spraw zagranicznych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny