Poznań: ciężki los przechodniów - chodniki nie odśnieżone

Zaśnieżone ulice i chodniki. To polska rzeczywistość, do której powoli się przyzwyczajamy. W Poznaniu w wielu miejscach chodniki nie są w ogóle odśnieżone, mimo, że można za to dostać nawet 500 złotych mandatu. W takich warunkach łatwo poślizgnąć się i złamać nogę lub rękę.
Chodnikiem w centrum Poznania chodzi się naprawdę ciężko. - Jest fatalnie, trzeba się dobrze gimnastykować, by nie nabić sobie guza. To masakra, wszędzie jest tak samo. Tylko tutaj pod szpitalem trochę odgarnęli, a tam dalej pełno śniegu - nikt się nie przejmuje - mówi reporterowi TOK FM nieco poirytowany młody człowiek. - Co kawałek mandaty powinni wlepiać, to może coś by się zmieniło - dodaje mieszkaniec stolicy Wielkopolski.

Najbardziej na stan chodników narzekają osoby starsze, dla których pokonanie zasp śnieżnych to nie lada wyczyn. - Jestem po operacji stawu biodrowego, chodzę o kulach, gdyby nie to, że musiałam przyjechać na kontrolę do szpitala to nie ruszałabym się z domu - mówi pani Maria, która właśnie wysiadła z taksówki. - Tragicznie wyglądają chodniki, przejść nie można - wszędzie góry śniegu. Mam tylko nadzieję, że ta zima szybko się skończy - śmieje się starsza pani.

Faktycznie, w wielu miejscach dozorcy jakby zapomnieli o swoich obowiązkach. I czekają aż śnieg sam się stopi. - Najgorzej wygląda na osiedlach, czasem nie ma nawet jak przejść do klatki - mówi pan Tadeusz. Niewiele lepiej jest jednak i w centrum miasta. Na przemian leży błoto pośniegowe, albo świeży śnieg, który co dopiero spadł, a pod nim jeszcze lód.

W takich warunkach szpitalni chirurdzy mają ręce pełne roboty.- Najczęstsze urazy to złamania albo zwichnięcia rąk, nóg. Poza tym skręcone stawy skokowe i kolana - tłumaczy dr Marcin Krysztofiak ze szpitala Franciszka Raszei w Poznaniu.- U starszych osób, które w taką pogodę najbardziej narażone są na kontuzje dochodzi do złamań w obrębie bioder - dodaje chirurg. Przyznaje, że w tak mroźną zimę w szpitalu zużywa się kilka razy więcej gipsu niż normalnie. Więcej też mandatów za nie odśnieżone chodniki wlepia straż miejska.- Mamy mnóstwo interwencji - codziennie ok. 70-80 sygnałów o nie odśnieżonych chodnikach, oblodzonych, nie posypanych piachem - mówi TOK FM Anna Nowaczyk z poznańskiej straży miejskiej. - Każde zgłoszenie traktujemy poważnie, bo tu chodzi o nasze bezpieczeństwo - dodaje.

Poza tym, municypalni upominają właścicieli za nieusunięty z dachów śnieg i zwisające sople. Każdy kto tego nie zrobi zapłaci nawet 500 złotych kary.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM