Wkrótce nowa książka Grossa. "Wszyscy ze wsi kopali pożydowskie kosztowności..."

Jan Tomasz Gross, autor "Strachu" i "Sąsiadów", szykuje kolejną książkę o trudnych relacjach polsko-żydowskich podczas II Wojny Światowej. Poruszy w niej temat Polaków, którzy wzbogacili się grabiąc miejsca pochówku ofiar Zagłady. Książka, której fragmenty poznała stacja TVN24, ma trafić do księgarń w lutym 2011 roku.
Nowa książka Grossa zatytułowana jest "Złote żniwa. Rzecz o tym, co działo się na obrzeżach Zagłady Żydów". Ukaże się nakładem wydawnictwa Znak. Do księgarń trafi już za dwa miesiące. Bezpośrednią inspiracją do powstania najnowszej książki był artykuł "Gorączka złota w Treblince", który ukazał się trzy lata temu w "Gazecie Wyborczej". Autorzy, Piotr Głuchowski i Marcin Kowalski, opisali w nim jak miejscowa ludność przekopywała w poszukiwaniu kosztowności tereny wokół obozu koncentracyjnego w Treblince.

"Łapa rozgrzebująca zwłoki ludzi, zwłoki męczenników, wymierza co dzień nam wszystkim policzek" - CZYTAJ ARTYKUŁ "Gorączka złota w Treblince" >>>

W obozie zagłady w Treblince od lipca 1942 do października 1943 roku zagazowano i spalono około 800 tys. Żydów.

W książce Gross przytacza szokującą relację świadków procederu, którzy we wrześniu 1945 r. byli w okolicach obozu. "Po przybyciu na miejsce stwierdziliśmy, iż w miejscu gdzie znajdował się obóz, zastaliśmy zryte pole przekopane przez okoliczną ludność. Pole było tak zryte, że w niektórych miejscach były doły do 10 m głębokie, w niektórych widniały szczątki kości ludzkich, piszczele, szczęki, nogi itp. (...)Wszystkie baraki, które się tam znajdowały, są spalone lub rozgrabione na opał przez ludność okoliczną" - powiedzieli autorowi.

"Wszyscy ze wsi chodzili kopać"

Gross cytuje także zeznania "kopacza" z Treblinki, Dominika Kucharka. Został on oskarżony o przestępstwo walutowe, bo sprzedał w Warszawie brylant znaleziony w obozie i kupował złote monety. "Wyjaśniał na swoją obronę, że "wszyscy" z jego wsi chodzili kopać" - czytamy we fragmencie książki, który przytacza portal tvn24.pl.

"O tym, że poszukiwanie złota i kosztowności na terenie byłego obozu w Treblince jest wzbronione nie wiedziałem, gdyż żołnierze radzieccy także z nami chodzili i szukali. Te miejsca gdzie spodziewali się znaleźć kosztowności nawet wysadzali materiałami wybuchowymi" - tłumaczył Kucharek.

Szukając złota "rozkopywali spopielone szczątki ludzkie"

Gross opisuje także fotografie dokumentujące grabież mienia. Na jednym ze zdjęć widać podlaskich chłopów. "... Europejczycy, których oglądamy na zdjęciu, najprawdopodobniej zajmowali się rozkopywaniem spopielonych szczątków ludzkich w poszukiwaniu złota i kosztowności przeoczonych przez nazistowskich morderców" - pisze autor. Wieśniacy najprawdopodobniej "zostali złapani na gorącym uczynku podczas przekopywania ziemi, (...) albo przegonieni do wyrównywania gruntu po uprzednich wykopkach".

Zdaniem autora fotografia ta dotyczy dwóch centralnych tematów Zagłady - "masowego mordu popełnionego na Żydach i towarzyszącej tej zbrodni grabieży żydowskiego mienia".

Nowa książka niemal na pewno wywoła burzę

Michał Olszewski z "Tygodnika Powszechnego" ocenił w TVN24, że nowa książka Grossa, choć "skromniejsza" niż jego poprzednie publikacje, może "wzbudzić bardzo żywiołową dyskusję". Jego zdaniem tezy stawiane przez autora "są dla Polaków bardzo niewygodne".

Poprzednie książki Grossa wywołały burzę w kraju i stały się przedmiotem licznych dyskusji historyków, socjologów i innych ekspertów. "Sąsiedzi" to książka dokumentująca mord w Jedwabnem dokonany na tamtejszych Żydach przez ich polskich sąsiadów. "Strach" z kolei analizował falę powojennego antysemityzmu w Polsce i doświadczenia ocalonych z Zagłady polskich Żydów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM