W mrozy marzną również zwierzęta. Jak o nie zadbać? Radzą eksperci

Zima nie odpuszcza, a kilkunastostopniowe mrozy to śmiertelne zagrożenie nie tylko dla ludzi. W takich warunkach marzną również zwierzęta, dlatego szczególnie powinniśmy o nie zadbać.
Zwierzęta, podobnie jak my źle znoszą siarczysty mróz - mówi doktor Marek Majka. - Na dworze w takiej aurze - tak samo jak nam - grozi im utrata ciepła. Psy i koty szybciej marzną, bo mają bezpośredni kontakt z lodowatym podłożem - tłumaczy w rozmowie z TOK FM weterynarz doktor Marek Majka z centrum zdrowia małych zwierząt na poznańskim Piątkowie.

Czym to grozi? Przeziębieniem, zapaleniem gardła, krtani ale też bardzo poważnymi odmrożeniami i urazami dolnych partii ciała, dodaje lekarz. Właśnie zimą trafia do gabinetów weterynaryjnych bardzo dużo psów, u których na skutek mrozów doszło do zapalenia opuszek. - Ilość takich psów z zapaleniem przestrzeni między palcowej jest ogromna.

By uchronić psa przed odmrożeniami warto smarować np. wazeliną opuszki placów. Coraz częściej też właściciele, szczególnie psów krótkowłosych, zakładają im zimowe kubraczki. - Po raz pierwszy w tym roku kupiłam swojemu pieskowi takie ubranku i widzę, że jest mu cieplej. Nie trzęsie się już tak, jak przedtem - opowiada pani Ania, właścicielka młodziutkiego yorka. Po ciepłe ubranka sięgają też właściciele nieco większych psów. Co roku, jak tylko temperatura spada kilka stopni poniżej zera polarowy kubraczek zakłada swojemu 13-letniemu wyżłowi pan Kazimierz. - Psiak dobrze się w nim czuje, a po powrocie ze spaceru nie jest już taki zmarznięty, opowiada właściciel.

W mrozy można też, podawać zwierzętom bardziej energetyczne jedzenie. - Dajemy mu karmy, które polecił nam lekarz. A poza tym dostaje serduszka, żołądki i ciepłe zupki - opowiada właścicielka yorka.

Nie wszystkie psy mają jednak w zimie tak dobrze. - Mamy bardzo dużo sygnałów o pozostawionych na mrozie zwierzętach- przyznaje Stefania Kozłowska z Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Poznaniu. - Ludzie przed zimnem chronią się w domach, a psy są przywiązane łańcuchem do płotu, kiedy w nocy jest -15 stopni i więcej. Docieramy do zwierząt, które są karmione tylko chlebem i wodą, która na mrozie błyskawicznie zamarza. Także te zwierzęta są głodzone, dlatego dokarmiamy je - dodaje inspektor TOZ. - Wiele z nich nie ma się gdzie schować, bo właściciele w ogóle o tym nie myślą - dodaje Kozłowska.

- To oczywiste, że w zimie psy trzymane na podwórkach muszą mieć ciepłą budę. Wystarczy, że włożymy ją czystą słomą, ona najlepiej trzyma ciepło - podkreśla doktor Marek Majka. I przestrzega. - Żadne koce czy materace. Takie rzeczy szybko nabierają wilgoć i zamarzają, a nie ma nic gorszego dla psa jak taka zmrożona tkanina - dodaje weterynarz.

Zwykła słoma jest najlepsza. I oczywiście ciepła strawa oraz cieplejsza woda podawana kilka razy w ciągu dnia. Tak by nie zamarzła.

Psy, które mieszkają w domach lepiej, by wychodziły na krótsze, niż zwykle spacery. Szczególnie gdy w ciągu dnia mamy siarczysty mróz i silny wiatr.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM