Węgier usłyszał zarzuty ws. karambolu na A4

Nieumyślne spowodowanie śmiertelnego wypadku - taki zarzut postawiła prokuratura węgierskiemu kierowcy TIR-a , który uczestniczył we wczorajszym karambolu na A4 pod Gliwicami. Prokuratura nie wyklucza zarzutów dla kolejnych kierowców.
Michał Szułczyński, rzecznik prokuratury w Gliwicach w rozmowie z TOK FM zaznacza, że to nie węgierski kierowca scanii jest sprawcą karambolu. - Chodzi o to, że kierowany przez niego TIR uderzył w seata, a pasażerka jadąca tym autem jest jedną z dwóch śmiertelnych ofiar wczorajszego karambolu - wyjaśnia.

Prokuratura nie wyklucza zarzutów dla kolejnych kierowców, jednak obecnie śledczy wraz policjantami skupiają się na gromadzeniu materiałów dowodowych. Węgierski kierowca jest w tej chwili przesłuchiwany, grozi mu do 8 lat więzienia.

Drugą ofiarą karambolu był kierowca auta-lawety pomocy drogowej. Mężczyzna nie wyhamował i uderzył w ciężarówkę.

Wczoraj rano na autostradzie A4 na wysokości Gliwic zderzyło się ponad 40 samochodów. Zginęły dwie osoby, kilka trafiło do szpitala .

Według policji, do wypadku przyczyniła się mgła i gołoledź oraz niedostosowanie przez kierowców prędkości do trudnych warunków jazdy.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny