"Pacjenci cierpią" - grzmią lekarze. Pikieta przed lubelskim NFZ

Około 30 osób - głównie lekarze psychiatrii i terapeuci - protestowało przed siedzibą Narodowego Funduszu Zdrowia w Lublinie. To protest przeciwko podziałowi pieniędzy na leczenie. Kontraktu nie dostały poradnie zdrowia psychicznego, które od lat pomagały chorym.
- Cierpią oczywiście na tym poszczególne placówki medyczne, które nie dostają kontraktów. Ale to się przede wszystkim odbija na zdrowiu pacjentów, bo muszą na nowo szukać lekarzy. A w przypadku wielu z nich wiąże się to z wypadnięciem z systemu leczenia - mówi dr Artur Kochański, prezes Lubelskiego Stowarzyszenia Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Pod lubelski NFZ przyszło kilkadziesiąt osób: bez transparentów, gwizdków czy trąbek. Przyszli, by w spokoju zaprotestować, bo czują się oszukani i twierdzą, że nikt nie brał pod uwagę dobra pacjentów.

Na przykład w Zamościu zniknęła poradnia zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży (Centrum Zdrowia Psychicznego prowadzone przez Zamojskie Stowarzyszenie Ochrony Zdrowia Psychicznego). - Wczoraj przyszła do nas matka z córką w bardzo złym stanie. Dziewczynka miała m.in. halucynacje, omamy. Potrzebowała pomocy, być może skierowania do szpitala. Nie mogliśmy pomóc, musieliśmy odesłać do Lublina. Był płacz, ale w myśl obecnej sytuacji prawnej nie mamy prawa przyjmować osób poniżej 18 roku życia - mówi prezes stowarzyszenia, Izabella Kwiatkowska.

Co na to NFZ? Fundusz twierdzi, że pieniędzy na leczenie psychiatryczne jest o prawie 4 miliony zł więcej niż w roku ubiegłym (więcej dostał również Zamość). - Tyle, że zostały nieracjonalnie podzielone - odpowiadają lekarze. - Podpisane zostały umowy z jakimiś nowymi podmiotami, podczas gdy podmioty, które istnieją kilkadziesiąt lat, które mają bardzo dobry personel nie dostały albo w ogóle kontraktu albo tylko minimalny - mówi Filip Kościuszko z Centrum Zdrowia Psychicznego w Zamościu.

Fundusz Zdrowia rozstrzygnął już konkurs ofert, ale jak zapewnia rzeczniczka NFZ-tu Małgorzata Bartoszek, niewykluczone są dodatkowe postępowania. Fundusz w najbliższym czasie stworzy specjalną mapę, na którą naniesie wszystkie placówki, które dostały kontrakty. Jeśli okaże się, że w województwie powstały "białe plamy" bez lekarzy danej specjalności i że są rejony, w których dostępność do specjalistów jest mniejsza niż w latach poprzednich, to to się zmieni.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny