Wypalony zawodowo koń trafi na aukcję WOŚP

Na internetową licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy trafi 9-letni Cypel. - To świetny koń, ale wypalił się zawodowo, powinien przejść na zasłużoną emeryturę - mówi Piotr Czyżewski z łódzkiej straży miejskiej.
Cypel urodził się 2002 roku. Jest smukły, spokojny i posłuszny. To rasa wielkopolska. Wzorowo sprawdzał się podczas patrolowania miasta. Ale w grudniu zeszłego roku zmieniła się ustawa o strażach gminnych, która traktuje teraz konia nie tylko jako środek transportu, ale także jako środek przymusu bezpośredniego. Oznacza to, że konie coraz częściej biorą udział w imprezach masowych, rozganiają tłum na przykład podczas meczów piłkarskich o podwyższonym ryzyku.

- Bardzo szanujemy Cypla i jesteśmy mu bardzo wdzięczni za to co dla nas zrobił, ale w nowych warunkach się nie sprawdził - ubolewa Radosław Kluska z łódzkiej straży miejskiej. - Doskonale nadaje się do rekreacji, ale nie daje sobie rady na stadionach gdzie strzelają petardy, jest huk i hałas. Cypel ma jedną wadę - jest płochliwy.

I na pewno zmęczony wieloletnią służbą. - Wypalił się zawodowo, to widać po jego zachowaniu, dlatego powinien przejść na emeryturę, choć jest jeszcze młody - zaznacza Piotr Czyżewski, naczelnik wydziału prewencji w łódzkiej straży miejskiej. - To trudna służba, psychika Cypla już tego nie wytrzymuje, dlatego chcemy oddać go w dobre ręce, aby służył komuś w rekreacji albo terapii.

Formalnie koń zakwalifikowany został jako "zużyty składnik majątku ruchomego", bo takie są przepisy. W ogłoszeniu umieszczonym na stronie internetowej łódzkiej straży miejskiej czytamy, że "straż miejska zastrzega, iż nie bierze odpowiedzialności za wady ukryte konia."

Strażnicy powołując się na świadectwa i opinie weterynarza zapewniają jednak, że Cypel ukrytych wad nie ma. Ale innym zwierzętom się zdarzały. - Kupiliśmy raz konia, którego sprzedawca bardzo zachwalał, ale ostrzegał, że ma jedną wadę: nie chodzi po drzewach - opowiada Kluska. - Bardzo nas to wtedy rozbawiło, kupiliśmy konia, ale wkrótce okazało się, że nie potrafi on przejść po drewnianym moście i kładce. Wtedy mieliśmy mniejsze doświadczenie - tłumaczy Kluska.

Na razie Cypel spaceruje na padoku w Lesie Łagiewnickim. Podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy pójdzie pod młotek. Jego cena wywoławcza to 3 tysiące złotych.

Bez względu na wynik licytacji Cypel może spać spokojnie. - Do rzeźni go na pewno nie oddamy - zapewnia Kluska.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (6)
Wypalony zawodowo koń trafi na aukcję WOŚP
Zaloguj się
  • 3-kuleczka

    Oceniono 3 razy 3

    Boże, co za buraki tu na forum, mięso... drogo... przecież to akcja charytatywna, no nie?
    tomekkatomek - zważ sobie swój mini móżdżek- co?
    i może zaglądnij tu jak dorosniesz a narazie idż pomóż mamusi posprzątac bo sie pewnie spieszy do kościółka

  • kaplan_szturmowy

    Oceniono 1 raz 1

    Przeraża mnie urzędowe nazewnictwo... i to w kraju z ułańskimi tradycjami. Nie jeden Ułan w grobie się przewraca.

  • pandzik

    0

    3 tysiace to nie za drogo jak na konia na emeryturze?

  • marekguz

    Oceniono 2 razy 0

    Zawieszony na wipinaczach, kłus króciutki i do tego jeszcze płochliwy...

  • klosowski333

    Oceniono 1 raz -1

    "Meczy" ???????
    A nie powinno sie przypadkiem uzywac formy "meczów"?

  • tomekatomek999

    Oceniono 2 razy -2

    3000 zl...
    A ile jest na takim koniu miesa?
    Ile wyjdzie z kilo?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX