Żona Struja: Nie chcę przeprosin, ale surowej kary dla zabójców

- Ja mogę powiedzieć słowo "przepraszam", kiedy uderzę kogoś niechcący, a nie, kiedy kogoś zabiję - powiedziała Anna Struj, która po zabójstwie męża sama wychowuje dwie córki. Proces oskarżonych o zamordowanie warszawskiego policjanta Andrzeja Struja ruszył w środę w Sądzie Okręgowym.
Anna Struj liczy na to, że oskarżeni o zabójstwo jej męża otrzymają najwyższy możliwy wyrok.

Policjant Andrzej Struj zginął od ciosów nożem 10 lutego zeszłego roku po tym, jak podjął interwencję wobec młodych mężczyzn awanturujących się na przystanku tramwajowym na warszawskiej Woli.

Oskarżonym Mateuszowi N. i Piotrowi R. grozi kara do 25 lat więzienia. W dniu zabójstwa nie byli pełnoletni. Anna Struj przyznaje, że obserwuje proces z wielkim smutkiem. Podkreśliła, że nie oczekuje od oskarżonych słów przeprosin, ale ma nadzieję, że zostaną surowo ukarani.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny