Kopalnia Pniówek: kolejny śmiertelny wypadek

39-letni górnik zginął wczoraj podczas prac remontowych w kopalni KWK-Pniówek w Pawłowicach - podała Jastrzębska Spółka Węglowa, właściciel kopalni.
Górnik oraz inni członkowie jego oddziału zajmowali się wieczorem w kopalni pracami remontowymi i zabezpieczającymi. Mężczyzna, który zginął zabezpieczał ścianę.

- Zginął 39-letni górnik, który prawdopodobnie - tak przypuszczamy - pośliznął się i uderzył głową w elementy przenośnika - powiedziała w TVN24 Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Prawdopodobnie, bo - jak podkreśla rzeczniczka, nie ma świadków, którzy by widzieli, co stało się górnikowi.

W sobotę był to już drugi śmiertelny wypadek w tej kopalni. W nocy z piątku na sobotę, ok. 2.35 podczas prac związanych z zabezpieczaniem stropu w wyrobisku 830 metrów pod ziemią zginął jeden górnik zginął, a dwoje zostało rannych. Pracownika przysypały obrywające się skały stropowe. Uwalnianie górnika spod skał trwało blisko trzy godziny. Lekarz stwierdził jego zgon.

W tym roku w Jastrzębskiej Spółce Węglowej doszło już do jednego poważnego wypadku - 5 stycznia ciężkich obrażeń doznał górnik w kopalni Budryk.

W ubiegłym roku w polskim górnictwie zginęły 24 osoby, w tym 15 w kopalniach węgla kamiennego, osiem w kopalniach rud miedzi, a jeden w górnictwie nafty i gazu. Rok wcześniej śmiertelnych ofiar górniczej pracy było 38 (w tym 36 w kopalniach węgla).

Od początku ubiegłego roku do końca listopada w polskim górnictwie wydarzyło się 3058 różnych wypadków, z czego 2394 w kopalniach węgla kamiennego, a 510 w kopalniach rud miedzi. Liczby te są zbliżone do tych z 2009 r. 31 górników doznało ciężkich obrażeń, w tym 18 w kopalniach węgla kamiennego.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny