Ekspresowe zamknięcie schroniska. Tylko co z psami?

Na razie nie wiadomo, jaki będzie dalszy los prawie 600 psów ze schroniska w podwarszawskim Celestynowie. "Życie Warszawy" informuje, że właśnie zapadła decyzja, iż placówka ma być zamknięta 9 lutego.
Dziennik przypomina, że problemy podwarszawskiego przytuliska, w którym teraz mieszka 560 psów i 30 kotów, zaczęły się w zeszłym roku, kiedy Grzegorz Kurkowski, powiatowy lekarz weterynarii w Otwocku, wydał decyzję o wykreśleniu placówki z rejestru schronisk dla zwierząt. Tłumaczył to fatalnymi warunkami w schronisku.

Według dziennika, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami (TOnZ), które jest właścicielem schroniska, zaskarżyło decyzję powiatowego weterynarza do wojewódzkich służb weterynaryjnych, ale decyzja pierwszej instancji została utrzymana w mocy.

Gazeta podkreśla, że w ciągu miesiąca od otrzymania pisma TOnZ może zaskarżyć decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Prezes TOnZ Eugeniusz Ragiel mówi na łamach "Życia Warszawy", że stowarzyszenie będzie domagać się w sądzie nie tylko wstrzymania wykonania decyzji o zamknięciu, ale również jej unieważnienia.

Zdaniem dziennika, TOnZ zdaje sobie sprawę z tego, że schronisko w Celestynowie wymaga generalnych zmian, ale jak mówi prezes Ragiel, to wymaga czasu i pieniędzy. Schronisku chcieliby także pomóc urzędnicy z pobliskiego Otwocka, ale nie wiedzą co mogą zrobić.

Więcej pisze o tym"Życie Warszawy".

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny