Będzie nadzwyczajna kontrola sprzedaży tygodnika "Wprost"

Zarząd Związku Kontroli Dystrybucji Prasy przychylił się do wniosków wydawców "Polityki" i "Newsweeka" o nadzwyczajny audyt rozpowszechniania tygodnika "Wprost" w 2010 - pisze portal wirtualnemedia.pl
Dyrektor biura ZKDP Iwona Szczęsna powiedziała portalowi wirtualnemedia.pl, że nadzwyczajna kontrola we "Wprost" odbędzie się w lutym. Jej celem jest sprawdzenie, czy wydawca pisma zgodnie z prawdą przedstawia dane o rozpowszechnianiu tytułu w deklaracjach wysyłanych do ZKDP.

"Polityka" Spółdzielnia Pracy oraz Ringier Axel Springer Polska wystąpiły z wnioskami o audyt nadzwyczajny, bo zauważyły, że w deklaracjach "Wprost" za 2010 rok, w rubryce "Inne płatne formy rozpowszechniania" (do której powinny trafić egz. rozpowszechnione nieodpłatnie, czyli np. dodane przy zakupie innego towaru, rozdane w środkach komunikacji, hotelach, restauracjach itp. oraz sprzedane na podstawie umów barterowych) widnieje zero. A według informacji posiadanych przez te firmy, taka forma rozpowszechniania "Wprost" w ub.r. miała miejsce, tytuł dołączany był np. przy zakupie innych produktów (więcej na ten temat).

- Na razie nie wpłynęło do nas żadne oficjalne zawiadomienie z ZKDP, dlatego nie będziemy komentować decyzji, których nie otrzymaliśmy - powiedziała wirtualnymmediom.pl Anna Pawłowska-Pojawa, PR manager AWR "Wprost".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (5)
Będzie nadzwyczajna kontrola sprzedaży tygodnika "Wprost"
Zaloguj się
  • mbppolka

    Oceniono 3 razy 3

    goscie red. Kozaka, Imielnicki i Kobosko są podobni psychologicznie do pani Fotygi. Hadko sluchać.

  • candid13

    Oceniono 5 razy 3

    CZ.2A(z blogu DYKTATURA IVRP;)
    Towarzystwo wzajemnej adoracji z Gazety Polskiej przy pełnej aprobacie kierownictwa PiS, które po opublikowaniu raportu MAK nie nadąża prezentować nowych absurdalnych teorii i wniosków o dymisje kolejnych członków rządu zamanifestowało swoje fobie przed Kancelarią Premiera. Przed wejściem do Kancelarii kilkudziesięciu małolatów oraz geriatryczne środowisko Radia Maryja najwyraźniej pomyliło polityków i wrzeszczało, że rządzi bardzo mały człowiek, który zdradził ten kraj. Od bab w beretach z włosem na sztorc czesanym dostało się mediom, które nazwano ścierwojadami. Wśród dzikusów Sakiewicza nie zabrakło marnego aktorzyny Mariusza Bulskiego, który bardzo mocno lansował się podczas wydarzeń pod krzyżem. Pod Kancelarią premiera intelektualna elita opowiadała o najnowszej bombie użytej w Smoleńsku, która zostawia ciała nagimi. Prawdopodobnie to właśnie ona sprawiła, że pan Gosiewski ku przerażeniu swojej dociekliwej małżonki wrócił do kraju bez gaci.

  • candid13

    Oceniono 4 razy 0

    pozwalam sobie przytoczyc fragment z blogu DYKTATURA IVRP;
    Radio toruńskiego ojczulka nigdy nie pozostaje w tyle i natychmiast dołączyło da jazgoczącego chóru politycznych awanturników, którzy przy pomocy smoleńskiej katastrofy chcą z powrotem wprowadzić Kaczyńskiego na nowy "tron". Na antenie wrze od lawy moherowej nienawiści a nastroje są skutecznie podgrzewane przez prowadzących programy ojców prowokatorów. Kaczyńskiego i Gosiewską pochwalono za to, że zbojkotują rocznicowe obchody katastrofy, które mają mieć wymiar państwowy. Postawa prezesa i jego czarnej wdowy nie może w żaden sposób dziwić. Każde z nich ma przecież swoją ofiarę, która musi pomóc w osiągnięciu konkretnego celu. Jeden chce się dorwać do upragnionej władzy a druga korzystając ze swojego "5 minut” robi medialną karierę licząc na jej ciąg dalszy i grubą kasę po zakończeniu sprawy smoleńskiej.Toruński radiowy burdel Rydzyka, który w zezwoleniu na nadawanie ma zapisane, że jest katolicką rozgłośnią krzewiącą chrześcijaństwo prezentuje na swojej antenie wierszyki mówiące o zbrodniarzach smoleńskich, którzy uknuli zamach na prezydenta. Przy pełnej aprobacie pana Rydzyka słuchacze radia wyzywają rząd od pachołków, zdrajców narodu i morderców zbroczonych bratnią krwią.

    Zapewne wszyscy pamiętają jak „Gazeta Polska” pisała, że po katastrofie prezydenckiego Tupolewa nie przeprowadzono żadnej analizy biochemicznej próbek gruntu, a oparto się jedynie na obserwacji meteorologicznej z ostatnich 30 lat. Na łamach gazetki Sakiewicza zastanawiano się, czy Ił-76 , który dwukrotnie podchodził do lądowania na Siewiernym mógł zrzucić chemikalia tworzące sztuczną mgłę. To już wiemy. Wiemy również, że na smoleński front rzucono "swoich" adwokatów, których zadaniem jest systematyczne podgrzewanie atmosfery wokół katastrofy i raportu MAK. Już pod koniec stycznia Marcin Dubienecki zamierza złożyć wniosek o możliwości popełnienia zamachu na prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Według męża Marty Kaczyńskiej w przedstawionych materiałach dowodowych nie ma dowodów, że mgła była naturalna i nie została celowo rozpylona przez Rosjan. Według Dubienieckiego istnieje materiał dowodowy, sugerujący sztuczność mgły. Rzekome dowody na zamach przy pomocy sztucznej mgły potwierdza również mec. Rafał Rogalski oraz mec. Stefan Hambura, którzy rozważają poparcie wniosku Dubienieckiego. Berliński dziwoląg reprezentujący Melaka i kilka innych rodzin złożył również wniosek do prokuratury o natychmiastowe odebranie komputerów będących w dyspozycji polskiego akredytowanego przy MAK Edmunda Klicha.

  • candid13

    Oceniono 3 razy -1

    z blogu DYKTATURA IVRP; CZ.2
    Prawdziwym hitem ostatnich dni jest zimowy urlop premiera Donalda Tuska we włoskich Dolomitach, którego również postanowiono użyć dla poprawienia wizerunku PiS. Wszystkie komentarze polityków PiS związane z raportem MAK zaczynają się nazwą miejsca gdzie premier spędził swój urlop. Prawy i sprawiedliwy poseł Hofman, którego przeurocza żona przyjęta z partyjnego klucza do pracy w KGHM przez dwa lata rżnęła ZUS na zwolnieniach lekarskich gorliwie zabrał się za temat Dolomitów. Pan poseł poinformował, że już jutro jego partia złoży w Sejmie zapytanie o urlop premiera Tuska. PiS żąda od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów pełnej informacji o tym, kto wydał zgodę na urlop premiera Tuska , dokładnych terminów rozpoczęcia i zakończenia urlopu, dokładnego rozliczenia kosztów poniesionych przez premiera oraz ilości osób, które wypoczywały wraz z Donaldem Tuskiem. Do kolegi szybko dołączył poseł Girzyński, który ma zamiar rozliczyć premiera z każdej wydanej na urlopie złotówki.

  • candid13

    Oceniono 4 razy -2

    CZ.1 (z blogu DYKTATURA IVRP;)
    Toksyczny kaczy jad zalewa cały kraj a PiS zaczął już kampanię wyborczą. To będzie kampania pełna brudnych oskarżeń, manipulacji, z trumnami ofiar katastrofy smoleńskiej w tle. Raport MAK dostarczył Kaczyńskiemu nowego "paliwa", dzięki któremu po wygasającej już sprawie pomnika i krzyża pod Pałacem można było rozpętać nową zbiorową histerię. Jarosław Kaczyński do samych wyborów będzie perfidnie grał na ludzkich emocjach szczując Polaków Tuskiem, który ma krew na rękach. Ludzie prezesa PiS licznie rzucani na poszczególne "odcinki" krok po kroku realizują plan, dzięki któremu możliwe będzie wygranie tegorocznych wyborów. Obłąkany Macierewicz znalazł nowy wątek i we wszystkich mediach opowiada o tym jak to prezydencki samolot za wiedzą i zgodą polskiego rządu był naprowadzany na pewną śmierć. Nie sposób nie zauważyć również ważnej wyborczej roli części rodzin ofiar katastrofy, które propagują absurdalne teorie mówiące o zamachu. Kaczyński weźmie wszystko, co pomoże mu przybliżyć się do upragnionej władzy i ponownego wzięcia narodu za twarz. Kempa, Fotyga, Girzyński, Hofman, Czarnecki, Lipiński, Błaszczak i reszta partyjnej elity biegają jak oparzeni próbując wykorzystać kolejne i być może ostatnie już propagandowe "5 minut".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX