Rozum jak religia pod ochroną kodeksu karnego? Raczej bez szans

Środowiska świeckie, w tym m.in. portal racjonalista.pl i Polskie Towarzystwo Humanistyczne chcą, by rozum, podobnie jak uczucia religijne znalazł się pod ochroną kodeksu karnego. Karą za jego obrazę mogłaby być konieczność powtórnego zdawania matury. - Propozycja od samego początku nie nadaje się do regulacji prawnej - mówi karnistka prof. Monika Płatek
Sprawa dotyczy art. 196 kodeksu karnego, który mówi, że za obrazę uczuć religijnych grozi kara do dwóch lat więzienia. Nieskuteczna walka niektórych środowisk świeckich o usunięcie przepisu trwała od lat, a skoro się nie udało, pojawił się plan B. Zdaniem tych środowisk w paragrafie 196 powinien zostać wprowadzony punkt, który mówi, że kto obraża rozum i znieważa publicznie naukę oraz największe dokonania myśli ludzkiej ostatnich lat trzystu, podlegać powinien karze grzywny albo nawet, jak sugeruje jeden z pomysłodawców zmian, popularyzator nauki Piotr Szwajcer - karze bardziej dotkliwej. - Może takie osoby należałoby nawet skazać na konieczność powtórnego zdania matury - mówi.

Przykłady obrazy rozumu? Takich, jak wyjaśnia Szwajcer jest mnóstwo. - Obrazą rozumu jest np. to, że na państwowych uczelniach wykładają naukowcy, którzy uczą studentów homeopatii. Co więcej, w oficjalnym wykazie zawodów w Polsce istnieje astrolog, różdżkarz, wróżka, co za tym idzie, tacy osobnicy mogą tak samo jak chemik czy biolog być powoływani jako biegli sądowi w ważnych sprawach, czy służyć jako pomoc w pracy policji. Znamy przykłady kiedy bioenergoterapeutów wypytywano o zdrowie pacjenta na równi z onkologami - wylicza Szwajcer.

- Polska jest teraz drugą w skali świata potęgą, jeśli chodzi o egzorcystów czynnie uprawiających swój zawód, naturalną konsekwencją jest zatem to, że jesteśmy także potężnie rozwijającym się rynkiem opętań. A to są sprawy obrońcom rozumu totalnie nieobojętne - podsumowuje.

Nie na wszystko może być recepta w prawie karnym

Karnistka, profesor Monika Płatek: - Zarówno konstytucja jak i art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka chroni prawa ludzi, aby wierzyli w to, co chcą. Zatem propozycja, aby uznawać za występek to, że ktoś wierzy w to, co mówi wróżka jest o tyle nieuzasadnione, że właśnie te przepisy chronią takiej wiary. Proszę mi powiedzieć, czym się różni wiara w to, co mówi wróżka, od tego, że ktoś wierzy w Boga, Mahometa czy Słońce - pyta.

Zdaniem prof. Płatek, ta propozycja od samego początku nie nadaje się do tego, aby ją regulować . - Między innymi dlatego, że tego typu wiary są chronione konstytucyjnie, ludzie mają do tego prawo.

A po drugie: - Ci, którzy to proponują są strasznymi leniami, prezentują niechciejstwo, psucie prawa i dobrych obyczajów, tak jest wtedy kiedy na wszystko szukamy recepty w prawie karnym. Ale to się do tego nie nadaje - ocenia prof. Monika Płatek. I radzi pomysłodawcom zmian zorganizować debatę publiczną w tej sprawie albo ludzi edukować.

- Co więcej, proponowane kary nie mieszczą się w katalogu kar. Konieczność powtórnego zdawania matury? To byłoby nawet ciekawe, nie jest to coś co byłoby sprzeczne z artykułem 40 konstytucji, który zakazuje kar fizycznych. Byłaby to ciekawa propozycja wprowadzenia nowego typu kary w kodeksie karnym, która by ten kodeks ośmieszała wprawdzie, ale być może byłaby przyczynkiem do dyskusji na temat kar w ogóle - mówi prof. Płatek.

Zresztą, jak kontynuuje, dlaczego ci ludzie mieliby ponownie zdawać maturę, skoro efekt ich wiedzy i przekonań bierze się z tego, co jest serwowane przez nauczycieli i przez programy nauczania. To oni mają zdawać maturę czy też urzędnicy w ministerstwie edukacji, którzy za te programy odpowiadają?

"Obrońcy Rozumu" zapowiadają, że wkrótce będzie się można podpisać pod ich apelem na stronie www.racjonalista.pl

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (72)
Rozum jak religia pod ochroną kodeksu karnego? Raczej bez szans
Zaloguj się
  • ss85

    Oceniono 5 razy 5

    To niby w jaki sposób zdefiniowano uczucia religijne? Zgodnie z konstytucją mogę wierzyć w co tylko chcę, nawet we flaszkę 0,7 wódki Żytniej, ale jakoś dziwnie w praktyce prawo chroni prawie tylko wyznawców jedynie słusznego kościoła toruńskiego.

    Postulat, jak sądzę, jest prowokacją mającą na celu rozpoczęcie dyskusji właśnie w kwestii niedefiniowalności uczuć religijnych, a zatem i bezsensowności regulowania ich prawem, z czym absolutnie się zgadzam i popieram.

  • aarvedui

    Oceniono 5 razy 5

    pan łże-racjonalista Szwajcer szkodzi swoimi faszystowskimi pomysłami ruchowi racjonalistycznemu.
    stawia racjonalistów na równi z wszelakimi fanatykami, którzy próbowali i próbują zwalczać wszystkich, którzy mają odmienne przekonania.

    jako racjonalista i libertarianin jestem przeciwny faszystowskim pomysłom pana Szwajcera.

    każdy ma prawo do wolności przekonań i dowolnego wydawania pieniędzy.
    jeden zbiera znaczki, inny chodzi do wróżki, a inny daje na tacę. pełna dowolność.
    podobnie z wyborem terapii i metod leczenia.

    zmuszanie ludzi do jakichś przekonań = faszyzm, nazizm, komunizm, teokracje, etc...
    gdzie tu rozum, gdzie racjonalizm ??
    niech pan Szwajcer idzie się leczyć, albo najlepiej porządnie się wysr..., bo najwyraźniej gó..no mu do głowy uderza skoro rozumek rodzi takie posr..ne pomysły...

  • miroo

    Oceniono 5 razy 5

    Przede wszystkim religia jest bardzo mocno uprzywilejowana w porównaniu do innych działalności:
    - wystarczy spełnić kilka ustawowych kryteriów, zarejestrować kościół i masz nagle zwolnienie z podatków np od nieruchomości i wiele innych udogodnień... bo zbierzesz bandę głupoli, którym wmówisz że masz po swojej stronie jakiegoś bożka...

    - stare religie (islam, judaizm, chrześcijaństwo) to jeszcze gorzej: wymyślono je kiedy ludzie byli głupsi niż teraz - nie wiedzieli, że ziemia jest okrągła - w ogóle mało wiedzieli i strasznie fantazjowali... i oni pierdzielą, że coś duch święty, jacyś bogowie i na tej podstawie same przywileje...

    dobrze jest fantazjować - i mieć z tego tytułu przywileje...

    głupia planeta... w dużej części świata już się opamiętują - tylko w Polsce tkwią po uszy... kraj się wali a dla polaków najważniejsze aby nowe kościoły powstawały...

  • majjammajjam

    Oceniono 7 razy 5

    I niech jeszcze wszelkie datki na cele rozumowe były zwolnione z podatku. Albo jest równość albo jest pseudo równość. Ktoś kto wierzy może mieć wypasioną brykę a ktoś kto kieruje się rozumem nie może mieć wypasionej bryki (lub co najmniej: trudniej mu na tę brykę naskładać grosza)?

  • lodzermensz1

    Oceniono 4 razy 4

    Inicjatywa zmierza w niewłaściwym kierunku. Jak rozumiem to przejaw desperacji "racjonalistów" i chęć zwrócenia na siebie uwagi tego typu medialnymi akcjami.
    Zgadzam się, że prawo o ochronie uczuć religijnych, jest idiotyzmem. Sam jestem protestantem i moje uczucia religijne obrażają wszechobecne rzeźby przedstawiające Jezusa, Boga Ojca a nawet Ducha Świętego. Jako protestant szanuję biblijne przykazania zakazujące tworzenia takich wizerunków. Oczywiście wszyscy mają w nosie moje odczucia religijne w tej materii, bo w rzeczywistości prawo to stosuje się jedynie do obrony uczuć religijnych katolików, ewentualnie mniejszości żydowskiej. Nie słyszałem aby ktoś stosował to prawo do mediów, które przedrukowały holenderskie karykatury Mahometa. Nawiasem mówiąc prawo to jest dość wybiórcze, bo nie słyszałem też aby wydawcy Faktów i Mitów lub Nie mieli jakieś wyroki z tego paragrafu...
    Pomysł o ochronie myśli ludzkiej ostatnich 300 lat jest kretyński. Przypomnę, że Pitagoras żył nieco wcześniej, więc nie trzeba będzie chronić zasad trygonometrii? Przypomnę, że w ciągu ostatnich 300 lat ludzie nauki na poważnie wysuwali idiotyczne teorie, które później falsyfikowano. Kto miałby niby orzekać, co właściwie rozum obraża?
    Nie wspominając już o tym, że o ile Bóg jest transcendentnym bytem, w jaki wierzą chrześcijanie, to współczesna nauka po prostu nie ma narzędzi do tego by sfalsyfikować tezę o jego istnieniu. W tej sytuacji najbardziej "naukowym" światopoglądem jest agnostycyzm, nie wypowiadający się na temat istnienia, lub nie istnienia Boga, poprzestający na stwierdzeniu, że nie jest w stanie tego rozstrzygnąć.

  • andre951

    Oceniono 4 razy 4

    A ja myślę, że Racjonaliści mają dużo racji. Kiedy jakiemuś idiocie powiesz, że dzieworództwo jest możliwe na poziomie komórkowym to zaciągnie cię do sądu twierdząc, że obraziłeś jego przekonania religijne. Ty jego nie możesz, choć bzdur głoszonych przez nawiedzonych klechów jest milion z okładem. I to nie ateiści ale kościoły różnych wyznań cofają się krok za krokiemod paruset lat. Może niedługo przeproszą i powiedzą, że chodziło tylko o kasę i władzę?

  • wubek82

    Oceniono 6 razy 4

    Sensowne, sensowne. Powinno tak być!

  • ka-mi-la789

    Oceniono 3 razy 3

    Kolejni chętni dyktować ludzkości jedynie słuszny światopogląd. "Środowiska świeckie" udowodniły, że są dokładnie tak samo skretyniałe jak środowiska klesze, z którymi chcieliby walczyć, ale nie umieją. Zgodnie z ich światopoglądem karać należałoby na przykład Kopernika czy Leeuwenhoeka (że wymienię tylko dwa pierwsze nazwiska, które mi przyszły do głowy) - przecież ich odkrycia były fundamentalnie sprzeczne z wiedzą obowiązującą w ich czasach. Surowym sankcjom podlegaliby wszyscy sprzeciwiający się puszczaniu krwi przez stulecia zalecanemu przez naukę jako niezawodny lek na wszelkie choroby. Że o Roentgenie, Becquerelu i klanie Curie nie wspomnę - toć przecie każdy zdrowy na umyśle wie, że nie mogą istnieć promienie niewidoczne dla ludzi. Czciciele rozumu najwyraźniej mają go za mało, żeby pojąć, że to, co uważają za naukę, jest efektem kwestionowania tego, co za naukę uważano wcześniej i niewiary w dogmaty podawane do wierzenia przez takich samych samozwańczych guru jak te racjonalisty i towarzystwa hooymanistyczne. A, jeszcze jedno: skoro karalna ma być wiara we wróżby, to logika (wszak nieodłączny składnik rozumu) nakazuje również karać za wiarę w "doradców kredytowych" i "analityków finansowych" zajmujących się dokładnie tym samym, co wróżki, tylko z gorszym skutkiem (jako że jeszcze żadna wróżka nie wywołała światowego kryzysu).

  • m_16

    Oceniono 3 razy 3

    A i jeszcze jedno -jakie to pseudonaukowe mity rozpowszechniają media Agory i które?

    Że poradnik domowy drukuje horoskopy lub zaleca płukanie jelit?

    Na tej zasadzie tłuku, to możnaby zamknąć WSZYSTKIE PISMA popularne....więc to nie jest jakaś przypadłość Agory.....no ale na tym właśnie polega twa obsesja i kretynizm że popełnisz każde nadużycie by dowalić Agorze......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX