Naser Sewehli: Kaddafi zostanie obalony

Społeczeństwo i opozycja libijska nie cofną się przed niczym. Ostatecznie rządy Kaddafiego skończą się - uważa mieszkający od 30 lat w Poznaniu Naser Sewehli. Jego brat jest jednym z symboli libijskiej pozycji.
Sewehli ma podwójne obywatelstwo, często odwiedza kraje arabskie. Uważa, że Libijczycy mają dosyć już obecnego reżimu, dlatego zrobią wszystko, by się go pozbyć: - Naród libijski od wschodu do zachodu i od północy do południa jest zjednoczony. Cel jest jeden: obalić dyktatora.

Czy to na prawdę może się to udać? - Zbyt dużo i zbyt długo nasz naród płacił za to, co robi władza. I nie ma już odwrotu, Libijczycy podjęli jednoznaczną decyzję: zwycięstwo albo śmierć - mówi w rozmowie z TOK FM dr Naser Sewehli.

W tej sytuacji demonstracje, strajki czy protesty nie skończą tak długo, jak przy władzy będzie Muammar Kaddafi - uważa mieszkający w Polsce Libijczyk.

- Ludzie, którzy tam mieszkają chcą tylko normalnego państwa, dostępu do edukacji, służby zdrowia. Te rzeczy tam nie istnieją, brakuje infrastruktury, nie ma autostrad, jest jeden wielki bałagan - opowiada Sewehli. - Nie dziwcie się, że ci ludzie domagają się odejścia dyktatora - dodaje.

I podkreśla, że społeczeństwo i opozycja, które chcą obalić władzę, mają jednocześnie świadomość, jak wysoką cenę mogą za to zapłacić. - Oni doskonale wiedzą, z kim mają do czynienia, że to jest tyran i psychopata, który nie cofnie się przed niczym, ale nie mają nic do stracenia.

Opowiada jak najemnicy, których Kaddafi ściąga z Czadu i Nigerii, mordują bezbronnych, wpadają do szpitali, plądrują je, a z kostnic wywożą ciała opozycjonistów: - To musi się skończyć, bo nawet jeśli teraz jeszcze naród nie zwycięży z Kaddafim, to i tak zostanie on usunięty przez ludzi ze swojego najbliższego otoczenia.

- Wierzę, że ci, którzy z nim trzymają, wezmą sprawy w swoje ręce i Kadafi zniknie z życia publicznego - mówi Sewehli. - Sensownie myślący ludzie muszą wyciągnąć wnioski, widząc co dzieje się w krajach sąsiednich, zarówno w Tunezji, czy Egipcie. To wszystko ma wpływ również na nastroje Libijczyków - podkreśla.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny