PiS chce, by na Festiwalu Miłosza mówiono o jego "antypolskości"

Członkowie sejmowej komisji kultury z PiS chcą, by podczas krakowskiego Festiwalu Miłosza mówiono o "antypolskości jego poezji i działalności w komunistycznej służbie" - pisze dziś "Gazeta Wyborcza". Organizatorzy krakowskiej imprezy oburzają się naciskami posłów i proponują im organizację własnej konferencji o poecie np. na uczelni ojca Rydzyka.
Konferencja naukowa "Miłosz i Miłosz", która rozpoczyna się 9 maja w Krakowie na Uniwersytecie Jagiellońskim, ma być najważniejszym wydarzeniem festiwalu poświęconego poecie. To główny punkt obchodów uchwalonego przez Sejm Roku Miłosza. W tym roku mija sto lat od urodzin poety.

W konferencji wezmą udział znawcy twórczości poety, myśliciele, poeci, uczeni z wielu krajów świata, m.in. Aleksander Fiut, Ryszard Krynicki, Adam Michnik, Wisława Szymborska oraz literaturoznawcy związani z Europą Środkowo-Wschodnią.

Miłosz antypolski? Niech się tym zajmą

Należący do PiS członkowie sejmowej komisji kultury chcą, by na konferencji wyraźnie powiedzieć, że Miłosz był ściśle związany z władzą komunistyczną, a literaturoznawcy powinni rozpatrzyć, czy jego twórczość miała charakter antypolski. Rok temu protestowali, kiedy Sejm zdecydował o ustanowieniu Roku Miłosza. Anna Sobecka, posłanka PiS uważa, że 6 lat od śmierci poety to za mało, żeby ocenić dorobek poety i honorować go w taki sposób.

"Gazeta Wyborcza" pisze, że posłowie PiS chcą, by ich postulaty uwzględniono podczas festiwalu. - Na konferencji powinno być wyraźnie powiedziane, że Miłosz niedługo po wojnie był ściśle związany z władzą komunistyczną. A literaturoznawcy powinni rozpatrzyć, czy twórczość miała charakter antypolski - uważa poseł PiS Robert Kołakowski.

To nie są nowe zarzuty - środowisko związane z Radiem Maryja od lat zarzuca Miloszowi "antypolskość" i powołuje się na wyrwane z kontekstu cytaty z twórczości Miłosza, jak: "Polska to ciemnogród" czy "Na polskość jestem uczulony". Nie zgadzało się również na pochowanie go w kościele na Skałce w Krakowie.

"Niech idą na seminarium o metaforze literackiej"

Poseł PO Jerzy Fedorowicz, wiceprzewodniczący sejmowej komisji kultury, mówi w "Gazecie Wyborczej". - Gdyby przyjąć tok rozumowania posłów PiS, podobne zarzuty mogłyby zostać sformułowane w stosunku do Norwida, Słowackiego, Mickiewicza. Proponuję, by koledzy z PiS wzięli udział w seminarium na temat metafory literackiej, może wtedy zrozumieją że poeta ma prawo używać różnych środków, by wskazywać narodowe kompleksy i wady - czytamy w "GW".

Organizatorzy festiwalu nie wyobrażają sobie, by posłowie mieli wpływ na program konferencji. Chętnym proponują zorganizowanie własnej imprezy np. w uczelni ojca dyrektora rektora doktora Tadeusza Rydzyka.

Więcej na ten temat pisze dziś "Gazeta Wyborcza".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny