Apel naczelnych największych gazet: "Wznówcie śledztwo w sprawie zaginięcia Ziętary"

Jarosław Ziętara

Jarosław Ziętara (Fot. Archiwum rodzinne)

Redaktorzy naczelni największych polskich dzienników opublikowali apel do premiera i Prokuratora Generalnego o ujawnienie wszelkich informacji i wznowienie śledztwa w sprawie zaginięcia przed laty dziennikarza śledczego Jarosława Ziętary. "Czy służby specjalne przekazały prokuraturze wszystkie informacje? Czy mogły one przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy?" - pytają.
"Panie Premierze, zwracamy się do Pana jako przełożonego służb specjalnych RP o spowodowanie ujawnienia wszelkich informacji dotyczących Jarosława Ziętary, które mogą znajdować się w posiadaniu tych służb. Panie Prokuratorze Generalny, wnosimy o spowodowanie podjęcia umorzonego w 1999 r. śledztwa w sprawie zaginięcia Jarosława Ziętary i przekazanie go do prowadzenia prokuraturze spoza Poznania, tak aby zagwarantować bezstronność postępowania" - czytamy w apelu.

Jedyny polski dziennikarz, który zaginął bez śladu

Jarosław Ziętara jest jedynym polskim dziennikarzem, który zaginął e tajemniczych okolicznościach, prawdopodobnie w związku ze swoją pracą. 1 września 1992 roku wyszedł do redakcji "Gazety Poznańskiej", w której pracował, ale nigdy do niej nie dotarł. Miał 24-lata, mówiło się, że jest jednym z najzdolniejszych młodych dziennikarzy, zajmował się przede wszystkim aferami gospodarczymi i politycznymi. Przed zaginięciem najprawdopodobniej wpadł na trop afery, w którą mogły być zamieszane organy państwowe.

"Policja szuka Ziętary przez rok po zaginięciu, ale nie wszczyna śledztwa, bo nie ma przesłanek, że doszło do przestępstwa" - czytamy w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej". " Dopiero jesienią 1993 r. powstaje policyjna specgrupa. (...) A prokuratura zaczyna poszukiwanie z paragrafu "uprowadzenie".

W 1995 r. śledztwo zostało umorzone z powodu braku przesłanek. Trzy lata później wznawia je prokurator Andrzej Laskowski, który podejrzewa, że Ziętra mógł zostać zamordowany na zlecenie. Świadkowie incognito wskazują domniemanego zabójcę i miejsca ukrycia zwłok. Jednak ciała nigdzie nie ma, a rzekomy morderca się wypiera. Prokuratura nie widzi sensu na dalsze prowadzenie śledztwa i w 1999 r. je umarza.

W "Wyborczej" czytamy: "Członkowie Komitetu Społecznego "Wyjaśnić śmierć Jarosława Ziętary", głównie dziennikarze znający zaginionego, twierdzą, że domniemany zabójca został uprzedzony o działaniach prokuratury, zaś jego zleceniodawcy mogli przenieść zwłoki w inne miejsce. Tak twierdzi "Głos Wielkopolski". Potwierdzać mają to zeznania osób siedzących w celi z domniemanym zabójcą i strażnika więziennego. Czy doszło do przecieku? Sprawdzi to prokuratura w Opolu."

"Prawda o zniknięciu Ziętary musi zostać dokładnie wyjaśniona"

W swoim apelu redaktorzy naczelni "Gazety Wyborczej", "Polski", "Rzeczpospolitej", "Super Expressu" i "Faktu" zwracają uwagę na niejasną rolę Urzędu Ochrony Państwa, który podejmował w sprawie Ziętary działania operacyjne. "Czy służby specjalne przekazały prokuraturze wszystkie informacje?" - pytają.

"Okoliczności tej sprawy są bulwersujące i wymagają rzetelnego zbadania" - kończą redaktorzy naczelni. "Niejasna rola służb specjalnych nakłada na organa państwowe szczególny obowiązek, by uczynić wszystko, co tylko możliwe, by prawda o zniknięciu Jarosława Ziętary została dokładnie wyjaśniona."

Zobacz także
  • Jarosław Ziętara Co się stało z Ziętarą
  • Jarosław Ziętara Wspólnie w sprawie Jarosława Ziętary
  • Jarosław Ziętara Sprawa Ziętary: gryps do mordercy, ślady kopania - prokuratura zbada czy był przeciek
Komentarze (6)
Apel naczelnych największych gazet: "Wznówcie śledztwo w sprawie zaginięcia Ziętary"
Zaloguj się
  • trombozuh

    Oceniono 2 razy 2

    Oj, marudzicie. Przecież na pewno był pijany i sam wpadł do rzeki. Tak samo, jak górnicy w Wujku, którzy sami się pozabijali. Ludzie z polskich tajnych służb to ludzie honoru i oni takich rzeczy nie robią, nigdy nie robili, a kto twierdzi inaczej to jakiś przygłup musi być.

  • andy18m

    0

    To jest dziki kraj.

  • gm114

    0

    Co za głupie pytania:

    "Czy służby specjalne przekazały prokuraturze wszystkie informacje? Czy mogły one przyczynić się do wyjaśnienia okoliczności sprawy?"

    Przecież w takiej sytuacji trudno kogokolwiek posadzić o zamiary samobójcze. To naprawdę jest tak logicznie proste, że nie potrzeba mieć wykształcenia talmudycznego, aby to pojąć.

    Chociaż z drugiej strony gdzieś przeczytałem, że w waszym kraju na niektórych niewygodnych świadkach "dokonywane są samobójstwa".

    Dziwny kraj jak na europę.

  • zlosliwiec.sieciownik

    0

    To w końcu Ziętara czy Zientara - bo raz piszecie tak, raz tak...

  • dongru

    0

    Naaaa pewno sprawa będzie wyjaśniona. Ulżyło mi. Redaktorzy naczelni nacisną Tuska Donalda, tenże naciśnie Służby i wszyscy będą pławić się w blasku prawdy.

  • dungala

    0

    Dlaczego zginął? Bo się zgubił!!Bo miał dosyć tych redaktorów naczelnych których musiał wysłuchiwac

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy