Skomentuj:
Komentarze (18)
-
są tylko ludzie normalnie i oszołomy
-
Czyli jest nacisk ma prezydenta USA aby usatysfakcjonował wielu świrów, którzy snują przeróżne wersje od helu po mgłę. Oczywiście ku chorej satysfakcji permanentnych żałobników! Oczywiście reprezentantem tych rzekomo wykluczonych powinien być Antek Policmajster i pani Fotyga! No i oczywiście powinien się zająć sprawą minister Arłukowicz! Wszak to ludzie złośliwie WYKLUCZENI!
-
rozkoszują się popularnością...
-
Najbardziej niedopieszczona i nieopłakana smoleńska wdowa - Andrzej Malak - zabiega o wysłuchanie jego osobistych cierpień i trosk przez prezydenta obcego państwa. Mamy tu do czynienia z międzynarodowym aspektem żałobnej smuty smoleńskiej. Nadzwyczajny przypadek wymagający (?) transatlantyckiego opłakania.
Można byłoby zrozumieć osobę, która zaczytana w opisach troskliwych zabiegów Adama Wajraka wespół z Nurią Selvą Fernandez nad osieroconymi lub okaleczonymi polskimi bocianami, że chciałaby doświadczyć podobnie opiekuńczej troski ze strony Baracka Obamy jak bociany A.Wajraka, ale przecież ci ludzie, co tak plują na Polskę z powodu utraty bliskich pod Smoleńskiem, których chce reprezentować wdowa Andrzej Malak, podobno Gazety Wyborczej (w której pracuje pan Adam) nie cierpią na tyle, że nawet wymyślili jej specjalną, według nich pogardliwą nazwę.
Czyżby wdowa Andrzej Malak też była polskojęzyczna? Niewiarygodne! Ciekawe też, czy w przypadku spełnienia zadość nawoływaniu naszej męskiej wdowy, będzie nam, szarym ludziom, dane ujrzeć serwis fotograficzny z płakania A.Matlak w rękaw prezydenta Baracka Obamy?
Już oczyma wyobraźni widzę wzrost zainteresowania moją ulubioną gazetą. To dopiero będzie gratka!
Rydzyk z Sobecką już zapowiedzieli osobiste złożenie pokłonu władcy zza Wielkiej Wody. -
Obama to żaden pan bóg, zeby zaraz tak lgnąć do niego w nadzei, że rozwiąże najgorsze problemy ludzkości...
-
Jeszcze dodam i po co Michel Obama miała by się pchać do tego polskiego piekiełka, ja piernicze straszny wstyd nam te rodziny robią
-
Ale wstyd i wiocha, jak długo rodziny pisowskie będa nas osmieszać?
-
"rodziny ofiar" to staje się nazwą psychiatrycznej jednostki chorobowej, synonim osobowości paranoidalnychszantażystów. Nigdy nie spojrzą prawdzie w oczy. Wrzeszczą o prawdzie, godności, honorze "Narodu", zamachu i w tym celu używają swoich zmarłych bliskich jak ścierek do podłogi. w każdym brudzie ich unurzają, by wygrywać swoje fobie i cyniczne zamierzenia. oczywiście nie wszystkich rodzin to dotyczy, bo są także bliscy nie szantażujący nikogo. przechodzą przez tą tragedię po ludzku i z godnością nie pod publikę. Teraz te chore osoby chcą zakazić prezydenta USA i najchętniej całą Amerykę. nic z tego.
-
Ja też chcę spotkać się z Obamą ! Co mam zrobić ?
-
Są wdowy lepsze i gorsze
Lepsze dostaja po 250 tys.zasiłku pogrzebowego a gorsze ku... jak dostana to najwyzej 2 tys. bo ku... w rządzie obcięły zasiłek pogrzebowy o połowę !
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
















