Krewni kard. Nycza stracili ziemię. Choć hierarcha interweniował

Komisja Majątkowa zabrała grunty, które chcieli kupić krewni kard. Kazimierza Nycza. Stało się tak, mimo że metropolita warszawski wstawił się za swoją rodziną, która od wielu lat dzierżawiła na Podbeskidziu ziemię należącą do Agencji Nieruchomości Rolnych.
Sprawę opisuje dzisiejsza "Rzeczpospolita". Gazeta pisze, że kard. Nycz, poprosił o możliwość pierwokupu przez swoich krewnych gruntów w Ligocie i Międzyrzeczu, oddanych przez Komisję opactwu cystersów. Prosił listownie, aby opat poparł ich starania w kancelarii, która zajmowała się sprzedażą się tych terenów.

"Pozwalam sobie raz jeszcze zaprzątać Ojca głowę sprawą, o której kiedyś rozmawiałem przez telefon. Chodzi o możliwość kupna gruntów rolnych położonych w Ligocie i Międzyrzeczu przez Łukasza Dz. wraz ze swoim bratem. Są to moi bliscy krewni, a rodzina od trzech pokoleń zajmuje się rolnictwem specjalistycznym. Proszą mnie o rekomendację u Ojca Opata i Kancelarii Adwokackiej Pana Krzysztofa Mazura, by w razie sprzedaży gruntów, które oni aktualnie uprawiają, mieli możliwość pierwokupu, bez żadnego uprzywilejowania, na normalnych zasadach komercyjnych" - pisał kardynał we wrześniu 2007 roku.

Pełnomocnikiem zakonników był były esbek Marek P., a potem jego prawa ręka - mecenas Krzysztof Mazur z Krakowa. Wstawiennictwo hierarchy nic nie dało - pisze gazeta.

Cystersi poprzez kancelarię Mazura sprzedali 71 hektarów ziemi gminie Jasienica. Krewny Nycza twierdzi w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że stracił przez to ok. 200 tys. zł.

Kard. Nycz w liście wysłanym do "Rzeczpospolitej" tłumaczy powody swojego wstawiennictwa w sprawie swojego krewnego. "Jako dzierżawca mógł skorzystać z prawa pierwokupu. W tym czasie nikt jednak nie wiedział, że w odzyskiwaniu ziemi dla cystersów uczestniczył jako pośrednik pan Marek P." - pisze metropolita warszawski.

"Rzeczpospolita" dodaje, że przypadków takich jak rodziny kardynała Nycza było dużo więcej. Orzeczenia Komisji Majątkowej były bowiem ostateczne i nie można się było od nich odwołać. Dlatego często dzierżawcy, którzy mieli prawo pierwokupu ziemi od państwa, dowiadywali się nagle, że tereny zostały przekazane Kościołowi, a potem często sprzedane.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (9)
Krewni kard. Nycza stracili ziemię. Choć hierarcha interweniował
Zaloguj się
  • adalbert.13

    Oceniono 7 razy 7

    Jeszcze się cham chwali, że na tak eksponowanym stanowisku nepotyzm uprawia.
    Do Trybunału rząd podać, że się przekręt nie udał.
    Zgroza.

  • kuma1

    Oceniono 6 razy 6

    Jeżeli nawet kardynał dla nich był nikim to z kim się liczyli.Kto był tym pierwszym.Niech na to odpowie nam okradanym z mienia państwowego od 22 lat Prokurator Generalny.Kto osłania tę grupę specjalnych bosów.

  • duokwak

    Oceniono 6 razy 6

    Mam nadzieję,że dożyję czasów,kiedy "czarna mafia" będzie rozliczona i przegoniona z naszego kraju.Amen.

  • przyganiacz

    Oceniono 6 razy 6

    Przez Komisję Majątkową krewni kard. Nycza stracili ziemię. Choć hierarcha interweniował

    Nie można stracić czegoś, czego się nie miało na własność. Pociotkowie Nycza jedynie tę ziemię dzierżawili . A powoływanie się na kardynała w celu osiągnięcia korzyści majątkowych bardzo źle świadczy o moralności tychże pociotków. To tak jak powoływanie się w minionych czasach na krewnego, członka biura politycznego KC PZPR...

  • czarna.beata

    Oceniono 5 razy 5

    ...a ja chciałbym dożyc czasów kiedy to rozliczy sie KK za komisje majątkowa(komisje kradzieży,rabunku itp)...bezcenne.

  • fordysta

    Oceniono 4 razy 4

    Niech już ten NYCZ i cała klerykalna klika ODCZEPI się od WŁASNOŚCI Polaków !
    Łapy PRECZ od majątku wszystkich Polaków ! Dość OKRADANIA !

  • rbik53

    Oceniono 1 raz 1

    ....kto ma hierarchę w rodzinie tego bieda nie ubodzie....

  • adalbert.13

    0

    @bebe1989; jak czytanie ze zrozumieniem robiła ała to zacytujmy fragment pisma Nycza :
    "Proszą mnie o rekomendację u Ojca Opata i Kancelarii Adwokackiej Pana Krzysztofa Mazura..."
    Proszą ONI,czyli ta rodzina niby, a co do rabacików - tajemnica handlowa, chciejstwo zapłaty
    u chłopa jest chciejstwem ostatnim. Vide KRUS.

  • bebe1989

    0

    do wszystkich tych ponizej, ktorzy nie potrafia czytac, albo wyciagac wnioskow z przeczytanego tekstu: jako dzierzawcy tego terenu od lat mieli pelne prawo do pierwokupu, no i nie prosili o rabacik po znajomosci, tylko chcieli zaplacic za grunt cene rynkowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX