Greenpeace straszy Fukushimą [FOTO]

Aktywiści Greenpeace protestowali w Gdańsku przeciwko budowie polskiej elektrowni atomowej i jednocześnie promowali morskie fermy wiatrowe. Ekolodzy rozwiesili na jednym z budynków Stoczni Gdańskiej transparent z hasłem "Miejsca pracy i tańsza energia czy Fukushima?". Plakat ma około 200 metrów kwadratowych powierzchni.
- Zamiast wciskać Polakom na siłę, w oparciu o fałszywe dane, droższy prąd z niebezpiecznego atomu, rząd powinien wspierać inwestycje w morskie farmy wiatrowe na Bałtyku - mówił Maciej Muskat, dyrektor polskiego Greenpeace. - Raport, który opublikowaliśmy wczoraj dowodzi, że morskie farmy wiatrowe mogą dostarczyć tyle samo energii, co planowana elektrownia jądrowa, na dodatek w niższej cenie. Prąd uzyskany z tego typu farm wiatrowych kosztować będzie 104 Euro za MWh, podczas gdy prąd z atomu 110 Euro za MWh.

- Niemcy, Włochy, Szwajcaria rezygnują z atomu - dodaje Iwo Łoś, koordynator kampanii "Klimat i Energia" w Greenpeace Polska. - Szwecji nie stać na nowe elektrownie atomowe a nam się próbuje wcisnąć drogą i niepotrzebną elektrownię atomową na Pomorzu. Czemu przeprowadziliśmy akcję na terenie stoczni? Bo tutaj mogą być produkowane turbiny elektrowni wiatrowych i statki do ich obsługi - dodaje.

Będziemy nękać polityków pytaniem jaki rodzaj energii zdecydują się poprzeć - zapowiada Muskat - czy chcą tańszej i czystszej energii czy mamy żyć w strachu przed kolejną Fukushimą.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM