Indonezja: Pół roku więzienia dla ofiary. A dla oprawcy mniej

Deden Sudjana został ranny podczas ataku tłumu radykalnych islamistów na członków muzułmańskiej sekty. Teraz Indonezyjczyk pójdzie do więzienia za to, że się bronił i nie słuchał policjantów. A napastnicy dostali mniejsze wyroki od niego.
W lutym tłum liczący ok. 1000 osób zaatakował w małej indonezyjskiej wsi Cikeusik 20 członków muzułmańskiej sekty Ahmadija. Uzbrojeni w drewniane pałki, kamienie i maczety napastnicy pobili na śmierć trzy osoby, a pięć poważnie ranili. Wszystkiemu przyglądali się biernie policjanci. Atak został nagrany, a film trafił na YouTube.

Sześć miesięcy dla bitego, trzy dla bijącego

Jedną z osób poszkodowanych w linczu był Deden Sudjana. Wczoraj indonezyjski sąd skazał go na 6 miesięcy więzienia za to, że nie opuścił miejsca zamieszek na wezwanie policjanta oraz uderzył jednego z atakujących. Równocześnie przed sadem stanęło 12 członków grupy, która zaatakowała członków ruchu Ahmadija. Dwóch zwolniono, pozostali dostali wyroki od 3 do 6 miesięcy więzienia. Nikt nie usłyszał zarzutu zabójstwa.

HRW: Indonezja pozwala na prześladowania religijne

Organizacje broniące praw człowieka zgodnie potępiają decyzję sądu i wskazują na liczne nieprawidłowości w śledztwie. Andreas Harsono z Human Rights Watch oświadczył, że decyzja o ukaraniu ofiary może być dla sprawców sygnałem, ze państwo daje przyzwolenie na prześladowanie mniejszości religijnych. Ruch religijny Ahmadija jest uznawany za liberalny, jednak w większości krajów muzułmańskich jest zakazany jako heretycki i prześladowany, zwłaszcza w Pakistanie. Do Ahmadiji należy od 5 do 12 mln. wyznawców.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny