Anglia: alternatywa dla "porno-skanerów" na lotniskach

Skanery, oparte na technologii fal milimetrowych, które będą wyświetlać ciała poddawanych kontroli w formie kreskówkowych obrazków, zostaną wprowadzone na lotniskach w Wielkiej Brytanii. Brytyjski dziennik "Guardian" wieszczy, że to koniec "nagich skanerów", wykrywaczy metalu i przeszukiwania pasażerów.
Brytyjczycy rozwiązani problem nagich-skanerów, jak niektórzy nazywali skanery dające wyraźny obraz ludzkiego ciała ze wszystkimi szczegółami anatomicznymi. Skanery te pokazywały każdy ukryty w ubraniu lub na ciele przedmiot: nóż, broń czy materiały wybuchowe. Wykrywały też silikon, kolczyk w pępku i pokazywały intymne części ciała. Tego typu skanery używane są między innymi w Stanach Zjednoczonych, testowane były również w Anglii, wzbudzając protesty pasażerów i polityków.

Nowe skanery, jakie będą najpierw wprowadzone na londyńskim lotnisku Heathrow, mają dawać obraz ludzkiego ciała w formie kreskówkowej, jedynie z zaznaczeniem konturów ciała i z pominięciem intymnych szczegółów. Takie skanery na swoich lotniskach wprowadziła już między innymi Holandia i Nigeria.

Żółty kwadrat na ciele

W pierwszej fazie wprowadzania skanerów, pasażerowie odlatujący z Terminala 4 na Heathrow będą prowadzeni do specjalnych pomieszczeń, gdzie przejdą przez kontrolę skanerami. Będą mieli prawo obejrzeć obraz, który pojawi się na ekranach pracowników ochrony. Jeżeli pasażer będzie miał na sobie jakąś podejrzaną paczuszkę czy urządzenie, pojawi się ona jako żółty kwadrat na przypominającym manekin obrazie ciała pasażera.

- Ta technologia jest bardzo efektywna, ale jednocześnie nie narusza prywatności pasażerów - powiedział "Guardianowi" Ian Hutcheson, szef ochrony firmy BAA, której podlega Heathrow. Skanery testowano już na kilku brytyjskich lotniskach. Jeżeli okażą się skuteczne, BAA planuje wprowadzić je w całym kraju.

- Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będziemy mogli zupełnie zrezygnować z wykrywaczy metalu, będziemy też mogli znacznie rzadziej przeszukiwać pasażerów - przekonywał Hutcheso.

Szkolenia z podejrzanego zachowania

BAA już od pewnego czasu prowadzi szkolenia swoich pracowników w rozpoznawaniu podejrzanego zachowania pasażerów. Jeżeli po rozmowie z "podejrzanie zachowującym się pasażerem" pracownicy terminala dalej mają wątpliwości, jest on kierowany do dodatkowej kontroli albo sprawdzany przez policję. Wykorzystywanie technik opartych na ocenie zachowania ma wprowadzić nieprzewidywalność do systemu sprawdzania pasażerów i utrudnić zadanie terrorystom, planującym zamach lotniczy - napisał "Guardian"

Pasażerowi "niskiego ryzyka"

Hutcheso tłumaczył też, że Amerykańska Transportation Security Administration pracuje nad programem, dzięki któremu pasażerowie "niskiego ryzyka", czyli ci którzy z wyprzedzeniem dostarczą informacji m.in. o swoich wcześniejszych podróżach, będą mogli przechodzić szybciej przez kontrole.

Skanery wykorzystujące fale milimetrowe mają zapobiec próbie ataku terrorystycznego, podobnej do tej, które doszło w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia na pokładzie samolotu lecącego z Amsterdamu do Detroit. 23-letni Nigeryjczyk Umar Faruk Abdulmutallab usiłował wtedy wysadzić maszynę w powietrze przy pomocy materiału wybuchowego o nazwie pentryt.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny