Wikileaks. Depesza do Busha: "Kaczyński jest oziębły, ale lojalny"

Amerykański ambasador opisywał Lecha Kaczyńskiego jako "sztywnego", "mało spontanicznego", ale "biegłego w sprawach międzynarodowych" i lojalnego wobec USA. W jego depeszy do Georga W. Busha znalazły się też rady, jak omijać kłopotliwe tematy w rozmowie z polskim prezydentem - podaje TVN 24.
- Panie Prezydencie, Lech Kaczyński może wydać się oziębły, ale jest niezwykle lojalny i może być kluczowy dla utrzymania partnerstwa Polski i USA. Radzę podejść do jego wizyty z wielkodusznym nastawieniem - pisał ambasador USA, Victor Ashe do Georga W. Busha w depeszy ujawnionej przez Wikileaks. Dokument został wysłany do amerykańskiego prezydenta w lutym 2006 r., tuż przed wizytą Kaczyńskiego w Stanach.

Ambasador opisał Kaczyńskiego jako "ogólnie biegłego w sprawach międzynarodowych, ale starającego się koncentrować na tematach, w których jest obeznany". Napisał, że jego poglądy były "w znacznej mierze ukształtowane przez zimną wojnę i tragiczną historię Polski".

Ashe stwierdził, że Kaczyński jest "mało spontaniczny" i może sprawiać wrażenie "sztywnego" w porównaniu z poprzednim prezydentem, Aleksandrem Kwaśniewskim. Ostrzegał, że prezydent jest "wyczulony na wszelkie objawy braku respektu lub obrazy". Podkreślił jednak jego proamerykańskie nastawienie: - Jego determinacja by w drugim miesiącu urzędowania odbyć podróż do Waszyngtonu, tuż po wyprawie do Watykanu, jest dowodem jego głębokiej admiracji dla USA - pisał.

- Nie mogę wykluczyć, że Kaczyński podda się pokusie podniesienia tematu wiz - stwierdził ambasador. Poradził Bushowi, aby zamiast składać jednoznaczne deklaracje w tej sprawie mówił "że podziela ich wizję przyszłości, gdzie będą mogli podróżować do USA bez wiz". Ashe przewidywał, że Kaczyński może domagać się większej rekompensaty za polskie zaangażowanie w Iraku i Afganistanie - Sugeruję uprzedzić to wyrażeniem wdzięczności - napisał.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny