TokFm >  Świat

Wybory w Hiszpanii. Exit polls: Zwycięstwo centroprawicy. Upadek Zapatero

mig, PAP
20.11.2011 , aktualizacja: 20.11.2011 22:39
A A A Drukuj
Sympatycy Partii Ludowej byli pewni, że ich partia wygra wybory Fot. ANDREA COMAS REUTERS Sympatycy Partii Ludowej byli pewni, że ich partia wygra wybory
Kryzys zmiótł lewicowy rząd premiera Zapatero. Według sondaży przeprowadzonych przed lokalami wyborczymi (exit polls) po siedmiu latach rządów socjaliści z poparciem około 30 proc. głosów przegrali wybory do hiszpańskiego parlamentu. Zwycięska Partia Ludowa (Partido Popular) otrzymała - zgodnie z tym sondażem - 43,5 proc. głosów. Po przeliczeniu głosów z 39 proc. lokali wyborczych ta prognoza się potwierdza - konserwatyści mają 43 proc. głosów, co daje im 182 mandaty.
Lider Partii Ludowej Mariano Rajoy
Fot. JUAN MEDINA REUTERS
Lider Partii Ludowej Mariano Rajoy
Lider Partii Ludowej Mariano Rajoy
Fot. JUAN MEDINA REUTERS
Lider Partii Ludowej Mariano Rajoy
José Zapatero, Hiszpania.
21 grudnia 2011 roku skończyły się rządy Zapatero w Hiszpanii. Polityk, który doszedł do władzy w 2004 roku, musiał usunąć się w trakcie swojej drugiej kadencji na stanowisku premiera. Ustąpił w środku najgorszego od 60 lat kryzysu Hiszpanii, by dać partii socjalistycznej, z której się wywodzi, a która wyraźnie straciła swoją pozycję, czas na odzyskanie sił przed kolejnymi wyborami.
Fot. PAUL HANNA REUTERS
José Zapatero, Hiszpania. 21 grudnia 2011 roku skończyły się rządy Zapatero w Hiszpanii. Polityk, który doszedł do władzy w 2004 roku, musiał usunąć się w trakcie swojej drugiej kadencji na stanowisku premiera. Ustąpił w środku najgorszego od 60 lat kryzysu Hiszpanii, by dać partii socjalistycznej, z której się wywodzi, a która wyraźnie straciła swoją pozycję, czas na odzyskanie sił przed kolejnymi wyborami.
Jeżeli wyniki sondażu przeprowadzonego przez hiszpańską telewizję publiczną RTVE się potwierdzą, 43,5 proc. głosów da hiszpańskiej centroprawicy absolutną większość - od 181 do 185 miejsc - w 350-osobowym parlamencie. Socjalistom - według sondażu RTVE - przypadnie około 115-119 miejsc. Przedterminowe wybory parlamentarne zakończyły się klęską lewicowego premiera Jose Zapatero. Po siedmiu latach rządów socjalistów z partii PSOE i trzech latach katastrofalnego kryzysu gospodarczego wyborcy dali szansę centroprawicowej Partii Ludowej (PP). Na czele rządu prawdopodobnie stanie lider Partii Ludowej (PP), 56-letni Mariano Rajoy. Według pierwszych, cząstkowych wyników głosowania PP zdobyła 182 mandaty, a PSOE uzyskała ich 110.

Jedna piąta Hiszpanów bez pracy. Na kłopoty - prawica?

Socjaliści zostali ukarani za pogrążenie gospodarki i rekordowe bezrobocie. Bez pracy jest 5 mln Hiszpanów, czyli 21,52 proc. obywateli, w tym 45,8 proc. ludzi młodych. Według analityków wzrost pod koniec 2011 r. nie powinien przekroczyć 0,8 proc., a Hiszpanii znowu grozi recesja. - Panuje przekonanie, że socjaliści źle pokierowali gospodarką i że zmiana (władzy) poprawi sytuację - powiedział analityk z firmy konsultingowej Eurasia Group, Antonio Barroso.

Hiszpanie wybrali 350 deputowanych i 208 senatorów. Oprócz PSOE i PP w wyborach do dwuizbowych Kortezów wystartowało też ok. 20 partii regionalnych i narodowych, jednak wiele z nich nie ma szans na wejście do parlamentu ze względu na skomplikowany system wyborczy, który faworyzuje duże i regionalne ugrupowania. Do głosowania uprawnionych było 36 (z 47).

Klęska Zapatero. Bezrobocie, recesja. "Kryzys pożera każdego"

Socjaliści, których kandydatem na premiera jest 60-letni Alfredo Perez Rubalcaba, doszli do władzy w 2004 r. Był to 10. rok z rzędu, w którym wzrost gospodarczy Hiszpanii przewyższał średnią europejską. Kraj rósł wtedy w tempie 3,3 proc. rocznie, m.in. za sprawą boomu na rynku mieszkaniowym. Socjaliści nie przetrwali jednak światowego kryzysu, który wybuchł jesienią 2008 r., wywołując recesję, załamanie na rynku nieruchomości i doprowadzając do rekordowego bezrobocia. Podczas rządów PSOE bezrobocie wzrosło dwukrotnie i jest największe w strefie euro. Premier Jose Luis Zapatero w kwietniu poinformował, że nie będzie ubiegał się o trzecią kadencję, a w lipcu ogłosił przedterminowe wybory. - Ten kryzys pożera każdego, kto rządzi, nieważne czy należy do prawicy czy lewicy. Rządzenie w ciągu ostatnich czterech lat w Europie oznaczało przekazywanie złych wiadomości dzień w dzień - powiedział politolog Anton Losada z Uniwersytetu w Santiago de Compostela.

Sukces "oburzonych?" "Nieważne na kogo zagłosujemy"

Zapatero próbował walczyć z kryzysem. Środki oszczędnościowe ogłoszone w maju 2010 r. obejmowały m.in. 5-procentowe obniżenie płac urzędników, zamrożenie emerytur, likwidację becikowego oraz podwyższenie wieku emerytalnego z 65 do 67 lat. Spotkały się one z niezadowoleniem społecznym, którego objawem było powstanie "ruchu oburzonych", nie utożsamiających się z żadną opcją polityczną. Podczas wielotysięcznych protestów na ulicach hiszpańskich miast "oburzeni" krytykowali banki, skorumpowanych polityków, rynki finansowe, bezrobocie oraz cięcia budżetowe na opiekę zdrowotną i edukację publiczną. Na tydzień przed wyborami Hiszpanie ponownie wyszli na ulice Madrytu, by protestować przeciwko cięciom. - Nieważne na kogo zagłosujemy, rynki zrobią to, co w Grecji i we Włoszech i oddadzą władzę temu, kogo same wybiorą - powiedziała 57-letnia uczestniczka demonstracji Concepcion Gomez.

Czy lider prawicy podoła zadaniu?

Mariano Rajoy ma trudne zadanie - pisze agencja Reutera. Podczas kampanii wyborczej krytykował m.in. niemożność rządu do walki z bezrobociem. W wywiadzie opublikowanym w czwartkowym "El Pais" zapowiedział cięcia "wszędzie, z wyjątkiem emerytur". Dzięki oszczędnościom Hiszpania będzie mogła dotrzymać obietnicy złożonej UE, polegającej na zmniejszeniu deficytu budżetowego do 4,4 proc. PKB w 2012 r. "Priorytetem mojego rządu będzie dotrzymywanie zobowiązań Hiszpanii wobec Brukseli" - zapewnił lider PP. Jeśli zwyciężymy, nasz rząd będzie koncentrował się na "aktywności gospodarczej, zatrudnieniu, poprawie polityki zagranicznej" - dodał Rajoy. Zaznaczył, że nie odstąpi od prawa do aborcji, zliberalizowanego przez rząd Zapatero, aczkolwiek konieczne będą pewne zmiany.

Program centroprawicy: oszczędności, cięcia i redukcja wydatków

Program wyborczy PP zakłada "plan oszczędnościowy, który będzie dotyczył wszystkich administracji, wyeliminuje niepotrzebne wydatki i będzie zachęcał do zwiększenia efektywności". - Trzeba zlikwidować wiele instytucji regionów autonomicznych - powiedział Rajoy w wywiadzie udzielonym madryckiemu dziennikowi. - Konieczne jest też zredukowanie robót publicznych i priorytetowe traktowanie tych, które już są prowadzone - dodał. Ogłosił też, że nowy rząd podejmie pilne decyzje, jeszcze zanim zbierze się nowy parlament. W związku z kryzysem zadłużenia w Europie lider PP być może będzie musiał dojść do porozumienia z obecnym premierem, by móc podejmować decyzje jeszcze przed zaprzysiężeniem nowego rządu. - Rozmowy z Zapatero toczą się w płynny sposób - powiedział Rajoy w radiu SER.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    45 głosów

Wiadomości dnia

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Infografika