Komórkowa rewolucja w amerykańskich zakupach

Sprzedawcy muszą sprostać wymaganiom klientów nowego rodzaju: uzbrojonych w komórki ze skanerem kodów kreskowych, którzy szukają towarów na półkach, ale kupują taniej w internecie
- To prawdziwa rewolucja w kupowaniu. Rewelacja! - mówi Belinda, klientka sklepu BestBuy w Waszyngtonie, pokazując na swoją komórkę. Przyjechała po gwiazdkowe prezenty dla dzieci. Pożądana przez syna konsola gier jest do kupienia, leży na półce obok, nawet w rzekomo okazyjnej i promocyjnej cenie. Po zeskanowaniu kodu kreskowego iPhone Belindy podpowiada jednak, że można ją kupić o 30 dol. taniej w internecie. Albo o 15 dol. taniej w Arlington, na przedmieściach Waszyngtonu.

- Gdyby to było o 5 dol. taniej, pewnie machnęłabym ręką i się skusiła, w końcu mam towar na wyciągnięcie ręki. Ale 30 dol. to sporo. Sorry, BestBuy! - śmieje się kobieta.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Komórkowa rewolucja w amerykańskich zakupach
Zaloguj się
  • limanowa2009

    0

    U nas jest podobnie, tylko że my jesteśmy bardziej myślącym narodem i nie potrzebujemy takich komórek z czytnikami kodów.
    Często się spotykam że towar oglądany jest w sklepie a potem kupowany wysyłkowo.
    Ciekawa i niezrozumiała jest przyszłość handlu. Kij jednak ma dwa końce Jak tak wszyscy będą "cięli koszty" to odbije się czkawką na firmach rodzinnych czy też na likwidacji miejsc pracy.
    Dlaczego przy nowych pomysłach na handel, znoszenia ceł itd nigdy się nie słyszy o kosztach społecznych.
    A może kościół zabrał by w tej sprawie głos, zamiast bronić jeszcze nie narodzonych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX