Szkocja: Polak próbował zakazić policjantów wirusem HIV

Trzej szkoccy policjanci oraz kierownik miejskiego basenu w Edynburgu mogli zostać zakażeni wirusem HIV podczas próby aresztowania 23-letniego Polaka i jego 21-letniej partnerki. Para trafiła w ręce policji po tym, jak dopuściła się aktu seksualnego na publicznej pływalni.
Łukasz R. i obywatelka Zimbabwe, Tanya K., mieli oddać się seksualnym przyjemnościom na oczach innych użytkowników basenu w centrum sportowym Ainslie Park Leisure Centre w sierpniu tego roku (R. obnażył piersi kobiety, uniósł ją nad taflę wody i zaczął symulować seks oralny).

W basenie były dzieci

Pływalnia była pełna, a wśród korzystających z niej znajdowały się rodziny z dziećmi. O obscenicznym zachowaniu Polaka doniesiono pracownikom centrum.

Kierownik basenu, John K., poprosił parę o natychmiastowe opuszczenie kąpieliska. Jego prośba spotkała się z odmową. Tanya K. splunęła na niego, a jej partner zaczął grozić mężczyźnie śmiercią. Miał też powiedzieć, że zastrzeli mu rodzinę.

Polała się krew

Na miejsce wezwano policję. Trzej funkcjonariusze Lothian and Borders Police próbowali usunąć Polaka i jego towarzyszkę z basenu. Gdy ci stawiali opór, jedynym wyjściem było aresztowanie. Podczas próby zatrzymania doszło do bójki.

Łukasz R. rzucił się na jednego z policjantów i przewrócił go na ziemię. Obaj zaczęli krwawić. Krew R. trafiła na skórę i ubranie funkcjonariusza. Polak zdążył jeszcze ugryźć i opluć drugiego policjanta, zanim został obezwładniony.

Bez walki nie poddała się też Tanya. K. Wielokrotnie opluła funkcjonariuszy i podrapała jednego z nich. Na komisariacie zatrzymani domagali się zwrócenia kosztów za bilety. K. zaatakowała tam kolejną policjantkę.

Sześć miesięcy w niewiedzy

Podczas poszukiwania informacji na temat aresztowanych w policyjnej bazie danych, okazało się, że oboje są nosicielami wirusa HIV. Ich "ofiary" zostały poddane trzydniowej kuracji mocnymi środkami leczniczymi, mającymi zmniejszyć ryzyko zakażenia. Ostateczną odpowiedź, czy są nosicielami wirusa, otrzymają dopiero po sześciu miesiącach od zajścia.

O przebiegu sprawy sądowej informuje lokalna gazeta "Edinburgh Evening News". Według obrony, ryzyko zakażenia trzech z czterech policjantów jest znikome. Pod znakiem zapytania staje jednak nadal zdrowie funkcjonariusza, który miał styczność z krwią Polaka.

"Poważne przestępstwo"

Ogłaszając wyrok, sędzia Sądu Okręgowego w Edynburgu zaznaczył, że zachowanie pary mogło mieć tragiczne skutki. - To było poważne przestępstwo. Sądzę, że jedynym odpowiednim wyrokiem w tych okolicznościach jest kara pozbawienia wolności - powiedział.

Oboje oskarżeni przyznali się do stawianych zarzutów. Łukasz R. został skazany na dwa lata więzienia, a Tanya K. na 19 miesięcy. Oboje trafili do zakładu karnego HMP Saughton.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny