Kim jest "Wielki Następca", syn zmarłego Kim Dzong Ila?

"Wielki Następca" - tak północnokoreańskie media zaczęły nazywać Kim Dzong Una, syna zmarłego przywódcy Korei Północnej, dyktatora Kim Dzong Ila.
Kim Dzong Un będzie trzecim pokoleniem rodziny Kim rządzącej Koreą Północną. Jego dziadek Kim Ir Sen zmarł w 1994 roku. Sukcesję po nim przejął Kim Dzong Il. W ostatnich latach Kim Dzong Il wraz z najmłodszym synem pojawił się publicznie dwukrotnie - na koncercie z okazji 65. rocznicy powstania Partii Pracy Korei i na manewrach wojskowych. We wrześniu 2010 roku ogłoszono w Phenianie, że dwudziestokilkuletni Kim Dzong Un awansował na stopień generalski.

Północna Korea ogłosiła, że młody przywódca, "Wielki Następca", jest gwarantem kontynuacji "sprawy rewolucyjnej" w kraju. "Wszyscy członkowie partii i naród powinni zostać wierni przywództwu Kim Dzong Una, chronić i cementować jedność partii, armii i ludu" - podała jedna z północnokoreańskich agencji.

Syn ulubionej żony

Postać Kim Dzong Una owiana była do niedawna tajemnicą. Do roku 2003, kiedy opublikowano wspomnienia Kenji Fujimoto, osobistego kucharza Kim Dzong Ila, poza granicami Korei Północnej o najmłodszym synu dyktatora nie wiedziano praktycznie nic. Fujimoto upublicznił m.in. jedyne znane na świecie, znane do wtedy, wykonane przez niego samego zdjęcie Kim Dzong Una w wieku 11 lat. Nowy przywódca Korei jest synem trzeciej, podobno ulubionej żony Kim Dzong Ila, Ko Jung Hi, tancerki zmarłej w 2004 roku na raka piersi. Ko urodziła się w Japonii, ale w latach 60. wróciła wraz z ojcem do Korei.



W latach 90. Kim Dzong Un mógł, podobnie jak jeden z jego starszych braci, uczęszczać do szkoły międzynarodowej w Szwajcarii. Aby ukryć fakt, że pochodzi z rodziny panującej w Korei Północnej, używał pseudonimu. Informacje te nie są jednak pewne; niektórzy obserwatorzy Korei Północnej w Seulu są zdania, że Kim Dzong Un nigdy nie wyjeżdżał z kraju.

Idealna kopia ojca. Po operacjach?

Zgodnie z zapiskami Fujimoto, Kim Dzong Un zawdzięcza względy ojca swoim zdolnościom przywódczym. Według wielu południowokoreańskich artykułów prasowych, które pojawiły się po opublikowaniu książki, najmłodszy syn przywódcy ma również być - w przeciwieństwie do swoich braci - "ambitny" i "bezkompromisowy". Fujimoto pisze, że jest on "idealną kopią swojego ojca, jeśli chodzi o twarz, posturę i osobowość".

Brytyjski "Daily Telegraph" spekulował nawet, że Kim Dzong Un przeszedł operacje plastyczną, by bardziej przypominać dziadka, szanowanego Kim Ir Sena. Profesor z Uniwersytetu Waseda w Tokio - Toshimitsu Shigemur - powiedział gazecie, że w Korei Południowej wiele osób zauważyło, że twarz Kim Dzong Uma wygląda inaczej, niż wtedy, gdy był młodszy. Szczególnie chodzi o kształt brody. Z kolei gazeta "JoongAng" pisze, że rozmawiała na ten temat z trzema osobami w Korei Północnej, które potwierdziły, że tam również spekuluje się na temat operacji Kim Dzong Uma, po tym, jak po raz pierwszy pokazano go oficjalnie na zdjęciu ze zjazdu Partii Pracy Korei Północnej.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM