Anglojęzyczna Press TV zacytowała dziś dowódcę irańskiej armii, Hosseina Salami, który miał ostrzec Waszyngton: - Na każdą groźbę odpowiemy groźbą... Nie zrezygnujemy z naszych strategicznych posunięć, jeżeli interes Iranu będzie w jakikolwiek sposób zagrożony.
We wtorek wiceprezydent Iranu ostrzegł, że jeśli na jego kraj nałożone zostaną międzynarodowe sankcje wz. z rozwijaniem przez kraj programu nuklearnego, Teheran zablokuje strategiczną cieśninę Ormuz, odcinając dostawy ropy naftowej. Jeśli Zachód nałoży embargo na
eksport irańskiej ropy, "nawet jedna jej kropla nie przepłynie przez cieśninę Ormuz" - powiedział pierwszy wiceprezydent Mohammad Reza Rahimi.
Iran: Wszystko jest pod kontrolą Rzeczniczka stacjonującej w Bahrajnie V Floty
USA, Rebecca Rebarich odpowiedziała w imieniu marynarki wojennej, że nie pozwoli ona żadnemu krajowi na blokowanie strategicznej cieśniny. - Marynarka jest gotowa odpowiedzieć na próbę zamknięcia cieśniny - powiedziała Rebarich. - Żadne przerywanie (dostaw ropy - red.) nie będzie tolerowane - dodała.
Państwowa
telewizja Iranu podała dziś, że władze dokładnie śledzą poczynania lotniskowca Stanów Zjednoczonych, który wpłynął do Zatoki Omańskiej. - Sfilmowaliśmy i sfotografowaliśmy amerykański lotniskowiec, jak wkraczał na teren zatoki - potwierdził szef irańskiej marynarki wojennej Habibollah Sajjar. - Ten teren jest pod naszym ścisłym nadzorem - dodał.
"WP": Pogróżki Iranu są niepoważne Według dziennika "Washington Post", groźby Iranu dotyczące zamknięcia cieśniny Ormuz nie są poważne. Gazeta przypomniała dziś, że producenci ropy, którzy od lat wysłuchują gróźb Iranu w sprawie blokowania Ormuz, nie pozostali przez ten czas bezczynni. Zjednoczone Emiraty Arabskie kończą właśnie budowę ropociągu, omijającego Zatokę Perską, przez który będzie można przesyłać 2,5 mln baryłek ropy dziennie.
"A sam Iran strzeli w sobie w stopę, blokując strategiczną cieśninę, bo potrzebuje jej tak samo jak Zachód" - pisze Thomas Erdbrink z "WP", bowiem przez Ormuz Teheran wysyła ropę do swego największego klienta: Chin. "Popełnilibyśmy ekonomiczne samobójstwo zamykając cieśninę Ormuz" - powiedział przedstawiciel irańskiego ministerstwa ds. ropy naftowej, który pragnął zachować anonimowość" - pisze na zakończenie komentarza Erdbrink.
Atak wojskowy nadal "niewykluczony" To nie pierwszy raz, kiedy Iran grozi wstrzymaniem przepływu ropy w Zatoce Perskiej. Podobne pogróżki pojawiały się także w 2008 i 2010 roku, kiedy USA zapowiadały atak na irańskie instalacje nuklearne. Ani Stany ani
Izrael na razie nie wykluczyły działań militarnych, jeżeli w rozmowach z Teheranem wyczerpane zostaną wszelkie środki dyplomatyczne.
Tymczasem Iran rozpoczął w ostatnią sobotę 10-dniowe szeroko zakrojone szkolenie swojej marynarki wojennej. Celem ćwiczeń w Zatoce Perskiej ma być pokazanie potencjału militarnego Teheranu.