Wybory w USA. Romney wygrał z Santorumem. Jednakże: "jest za mało konserwatywny"

Ośmioma głosami wygrał prawybory Partii Republikańskiej w Iowa Mitt Romney. Nie oznacza to jednak, że uzyska nominację ugrupowania w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA. - Jak do tej pory nie jest wystarczająco konserwatywny dla wyborców tej partii - mówi w rozmowie z TOK FM amerykanista dr Tomasz Płudowski.
- Te prawybory nie mają aż tak dużego znaczenia formalnego - tłumaczy dr Płudowski. - Polegają głównie na wskazaniu kandydatów, którzy są atrakcyjni i wystarczająco konserwatywni dla wyborców partii republikańskiej. Z drugiej strony chodzi o to, żeby wytypować kogoś, kto ma szansę w starciu z Barackiem Obamą - dodaje.

Zeszłej nocy w prawyborach Partii Republikańskiej Mitt Romney wygrał zaledwie ośmioma głosami z Rickiem Santorumem. Oznacza to, że jest o krok bliżej do uzyskania nominacji ugrupowania w tegorocznych wyborach prezydenckich. Wczorajsze prawybory były zarazem pierwszym w tej kampanii wyborczej w USA tego typu wydarzeniem. - Trudno na tym etapie powiedzieć, kto uzyska nominację. Niedługo przecież będą kolejne prawybory w kolejnych stanach - podkreśla Płudowski. I przypomina: - Dopiero w następnych dwóch miesiącach przekonamy się, kto ma szansę uzyskać nominację. Sama nominacja zaś nastąpi latem.

Za mało konserwatywny kandydat?

- Romney od samego początku miał przewagę nad pozostałymi potencjalnymi kandydatami Partii Republikańskiej - zauważa amerykanista. - Był popularny, ale nigdy nie przekraczał granicy 25 proc. poparcia. Wygląda też na to, że nawet mógłby pokonać Obamę. Jest tylko jeden problem: nie jest wystarczająco konserwatywny dla republikanów - dodaje.



Co to znaczy "niewystarczająco konserwatywny"? - To ma dwa rodzaje odniesień: społeczne i finansowe - tłumaczy dr Płudowski. - Mitt Romney kilka razy zmieniał zdanie w kwestiach społecznych, np. na temat kwestii aborcji. Dodatkowo, będąc gubernatorem stanu uznawanego za jeden z najbardziej liberalnych, opowiadał się za wprowadzeniem w nim reformy zdrowia w takiej samej formie jak ta, którą przeprowadził Obama w całym kraju. Tłumaczył się przy tym, że taka reforma może być dobra dla jego stanu, ale już nie dla całego kraju.

Zdaniem Tomasza Płudowskiego to również przez częste zmiany zdania Romneyowi nie udawało się przekroczyć pewnej granicy poparcia. - Wyborcy republikańscy szukali kogoś, kto byłby lepszy. W zeszłym roku na prowadzenie wyszło w związku z tym wielu kandydatów, ale ostatecznie wszyscy przegrywali. Zresztą sam Rick Santorum, kontrkandydat Romneya w tych prawyborach, pojawił się dopiero w ostatnim tygodniu.

Syn milionera kontra syn górnika

- Santorum jest bardziej konserwatywny - przyznaje Płudowski. - Romney ma problem, ponieważ jest synem milionera, wydaje dużo pieniędzy na kampanię i chodził do dobrych szkół. Santorum natomiast pochodzi z rodziny robotniczej i przeciętnemu Amerykaninowi łatwiej jest się odnieść do niego właśnie.



Niewykluczone więc, że czeka nas wiele zwrotów akcji jeszcze w tej kampanii - to podkreśla z kolei dziennik "Financial Times". Santorum ostatecznie - zdaniem "FT" - nie uzyska poparcia Partii Republikańskiej. "Ma zerowe zaplecze finansowe, a republikański establishment byłby przerażony jego kandydaturą" - czytamy w piśmie.

Zdaniem gazety zwycięzcą wczorajszych prawyborów republikanów jest... Barack Obama. A pokazały to ostre podziały wśród elektoratu Republikanów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny