Wybory w USA. Wsparcie celebrytów ułatwi Obamie reelekcję? W USA to możliwe. A w Polsce?

194. Tyle pozycji liczy lista nazwisk sporządzona przez sztab Baracka Obamy. To "lista życzeń" - tych, których prezydent chce mieć jako twarze wspierające - wizerunkowo i finansowo - jego kampanię. Ale czy ułatwią mu one reelekcję? W USA to możliwe. A w Polsce? - W USA wsparcie gwiazd dla polityków to biznes. W Polsce - wciąż częściej poryw ducha - mówi portalowi Gazeta.pl były aktor, obecnie biznesmen, Marek Kondrat.
Co mają ze sobą wspólnego król hip-hopu Jay Z, wokalista kultowej kapeli Soundgarden Chris Cornell, gwiazdy Hollywood George Clooney, Tom Hanks, Anne Hathaway, Mila Kunis, Jessica Alba i Sarah Jessica Parker, rekin finansjery i giełdowy guru Warren Buffet i najpopularniejsza prezenterka telewizyjna w USA, Oprah Winfrey? Wszystkich i wielu innych chce mieć po swojej stronie ubiegający się o reelekcję prezydent Obama. W USA celebryci i gwiazdy to wabik na pieniądze wyborców.

Rozkręcający kampanię Obama - jego sztab właśnie opublikował pierwszy telewizyjny spot - wie, że to całe grono jest w stanie zebrać miliony dolarów na jego kampanię i poprawić jego - nienajlepsze - sondaże. Listę życzeń Obamy zdobyła gazeta "The Tennessean". To lista nazwisk, o których poparcie sztab Obamy będzie zabiegał. Czy ta transakcja wiązana opłaci się i jemu, i gwiazdom? Ile tak naprawdę znane osobistości potrafią pomóc w kampanii politycznej?

"Efekt Oprah": Milion głosów więcej na Obamę

W kwietniu 2008 r. "The New York Times" napisał, że jeśli Obama zdobędzie Biały Dom, spora będzie w tym zasługa Oprah Winfrey. Legendarna gospodyni talk show podczas ostatniej kampanii Oprah entuzjastycznie poparła Obamę. Według wyliczeń Craiga Garthwaite'a, profesora z uniwersytetu Northwestern, i Timothy'ego Moore'a, doktoranta z uniwersytetu Maryland,wsparcie popularnej gospodyni talk-show dało przyszłemu prezydentowi USA ponad milion głosów. Pewność badania wynosiła 95 proc. Tylko, czy doświadczenia z USA da się przenieść na przykład na Polskę, gdzie zbieranie funduszy na kampanię poprzez okraszone gwiazdami wielkie płatne imprezy nie istnieje?

Na fali sukcesu Obamy Daniel Schnur, ekspert ds. strategii kampanijnych z Uniwersytetu Południowej Kaliforni stwierdził, że celebryci zapewniają kandydatom więcej czasu antenowego - a to poprawia rozpoznawalność polityków i popularyzuje ich program. Amerykańscy eksperci dość zgodnie podkreślali, że "efekt Oprah" był możliwy przede wszystkim dlatego, że ona sama jest osobistością kształtującą ludzkie postawy i wybory. Wyniki sondażu telewizji CBS pokazywały, że duża grupa badanych - 31 proc. zarejestrowanych wyborców - stwierdziło, że poparcie Obamy przez Oprah zwiększyło szansę na to, że większość z ich znajomych zagłosuje właśnie na niego. Z drugiej strony - aż 63 proc. nie uważało, by poparcie telewizyjnej gwiazdy coś zmieniło.

Czy Hollywood wciąż kocha Obamę?

Czy dlatego lista gwiazd, które Obama chce mieć po swojej stronie, liczy prawie 200 nazwisk? Sztab prezydenta wie, co robi: na tej liście każdy Amerykanin odnajdzie swojego idola. Ile z tych osobistości jednak rzeczywiście go poprze? Teoretycznie Obama ma łatwe zadanie, bo sam jest postrzegany jako osoba o aparycji idola i charyzmie gwiazdy. "Hollywood kocha Obamę" - powiedział telewizji MSNBC w trakcie kampanii 2008 r. Ben Affleck. Ceniony scenarzysta i aktor zorganizował wówczas imprezę, podczas której zbierano pieniądze na kampanię senatora z Illinois. Cztery lata później prezydent znów chce mieć Hollywood po swojej stronie. Który polityk nie chciałby, by czołowy twardziel kina Robert de Niro bronił go przed oskarżeniami o brak doświadczenia w wielkiej polityce i podkreślał, że Obama "nie wpędził kraju w żadną wojnę". Który polityk nie chciałby, by filmowy amant George Clooney nie powiedział o nim, że "ma aurę gwiazdy rocka". I wreszcie który polityk nie chciałby, żeby piękna muza Woody'ego Allena Scarlett Johansson nawet żartem powiedziała, że się z nim zaręczyła?

Marka "Obama" szybko się zużyła?

Ale tym razem może być inaczej. Cztery lata po prezydenckim blitzkriegu na Waszyngton Obama jest jak modny gwiazdor przed wydaniem drugiej w karierze płyty. Cokolwiek wyda, nie będzie miało świeżości debiutu. Nikt przy zdrowych zmysłach nie broniłby dziś Obamy przedstawiając go jako gołąbka pokoju, który nie sprowadził na kraj żadnej wojny. Waszyngton ledwo wycofał wojska z Iraku. Biały Dom zanotował sukces - amerykańscy komandosi zabili sprawcę zamachów 11 września 2001 - Osamę ben Ladena. Ale kolejnych ofiar wojny w Afganistanie i niedawnej 10 rocznicy działalności więzienia Guantanamo nie przyćmi nawet de Niro. Aura gwiazdy rocka rozmyła się w niekończących się bataliach z niechętnym, zdominowanym przez Republikanów Kongresem - o reformę służby zdrowia, o cięcia wydatków wojskowych, o podwyższenie podatków dla bogaczy, o bailouty dla koncernów-bankrutów. A Scarlett Johansson nie ma na liście wpływowych figur, które prezydent chciałby mieć w swojej wyborczej talii kart. Prezydent może za to liczyć na starą sojuszniczkę - Oprah Winfrey i tym razem zamierza go poprzeć.

Bycie za Obamą już nie jest cool?

Kimkolwiek będzie przeciwnik Obamy, sztab prezydenta będzie musiał wytężyć wszystkie siły, by jego lider obronił posadę w Białym Domu. Na finiszu kampanii nie pomoże piękna twarz aktorki Jessiki Alby obok Pierwszej Damy Michelle Obamy. Przeciwnik zapyta o wciąż wysokie bezrobocie, ogromny dług publiczny USA i brak spektakularnych zwycięstw w walce z kryzysem. W 2008 r. dynamiczny senator z Illinois wniósł świeżą krew do kampanii, brawurowo zdobył poparcie dystansując faworytkę waszyngtońskiego establishmentu Hillary Clinton, a potem zdeklasował republikańskiego rywala Johna McCaina i wygrał. To on zadawał niewygodne pytania. Był na fali, był nowością, a bycie za Obamą stało się cool. Nic dziwnego, że lista wspierających go celebrytów i autentycznych gwiazd kultury, nauki i sportu była długa. Dziś Obama jest jak sequel filmu. Główny aktor ciągnie jeszcze akcję, ale formuła się mocno zużyła. W dzień wyborów gwiazdorska obsada może nie wystarczyć.



Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny