Wisława Szymborska nie żyje. "Mozart poezji": zagraniczne media żegnają Noblistkę

"Była Mozartem poezji", "skromna i refleksyjna", "z jej śmiercią kończy się pewna era" - tak największe zagraniczne media pożegnały Wisławę Szymborską. Hołd polskiej pisarce oddały m.in. "New York Times", "Washington Post", "Spiegel", czy BBC. Polska noblistka zmarła w swoim krakowskim domu w środę wieczorem.
"New York Times" poświęcił polskiej noblistce dłuższy artykuł, w którym w całości przytoczył dwa utwory poetki: "Kot w pustym mieszkaniu" i "Żona Lota". Dziennik wspomina Szymborską jako osobę bardzo pokorną, nieszukającą poklasku, którą zawstydzał blask fleszy i która mimo osiągniętego sukcesu nigdy nie wyprowadziła się ze swojego skromnego mieszkania w Krakowie.

"Decyzja Komitetu Noblowskiego zaskoczyła Wisławę Szymborską, która wiodła bardzo prywatne życie. - Trochę ją wręcz sparaliżowała - wspomina Clare Cavanagh, która przetłumaczyła ze Stanisławem Barańczakiem większość utworów Szymborskiej na angielski. - Jej przyjaciele nazywali to "tragedią noblowską". Musiało minąć kilka lat, zanim napisała następny wiersz - dodała dr Cavanagh" - pisze "NYT".

"To czarne poczucie humoru i ironia..."

W "New York Daily News" Polkę pożegnała znana dziennikarka pisząca o literaturze, Nell Boeschenstein. Amerykanka zaliczyła Wisławę Szymborską do grupy największych poetów wraz z Czesławem Miłoszem i Adamem Zagajewskim, którzy nie uchylali się przed najtrudniejszą tematyką: "pisali o życiu, śmierci, wojnie, religii, miłości i mieli te wszystkie tematy poukładane w głowie".

"I robili to nie z ostentacyjnością i ostrością, do których często zwracają się Amerykanie, kiedy piszą o polityce i literaturze, ale z europejską subtelnością i wrażliwością na piękno języka i obrazu, a także wschodnioeuropejskim czarnym poczuciem humoru i ironią. Widywałam już te wszystkie zalety u różnych poetów, ale nigdy zgromadzone w jednym miejscu. Szymborska zaliczała się właśnie do tych, którzy najumiejętniej balansowali między tymi cechami" - napisała Boeschenstein, kwitując na koniec, że teraz, kiedy zmarła Wisława Szymborska - 8 lat po śmierci Czesława Miłosza - "kończy się pewna era w literaturze".

"Pisząc o rzeczach zwykłych, prowadziła wykłady na istotne tematy"

"Komitet Noblowski nazwał ją "Mozartem poezji", który łączył elegancję języka z "furią Beethovena" (...). Szymborska wykorzystywała proste przedmioty codziennego użytku w celu prowadzenia wykładów na istotne tematy, takie jak miłość, śmierć i przeszłość" - wspomina ją dziś z kolei niemiecki "Spiegel".

Poetkę pożegnała także BBC, która przytoczyła jeden z jej wierszy, "Trzy słowa najdziwniejsze", i przypomniała, że Komitet Noblowski nagrodził ją w 1996 roku za tworzenie "poezji, która z ironiczną precyzją pozwala historycznemu i biologicznemu kontekstowi ukazać się we fragmentach ludzkiej rzeczywistości".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny