Wspólnik Juliana Assange'a oskarżony, grozi mu dożywocie

Bradley Manning został formalnie oskarżony o przekazanie tajnych dokumentów amerykańskiej administracji portalowi Wikileaks. Najpoważniejszy zarzut, jaki sformułowali wojskowi prokuratorzy, to "wspieranie wroga". Żołnierzowi, który w lipcu usłyszał w sumie 22 zarzuty, grozi kara dożywocia.
Śledczy ustalili, że w okresie od listopada 2009 roku do maja 2010 roku Manning przekazał Wikileaks setki tysięcy dokumentów objętych klauzulą tajności. Manning, który służył w Iraku od 2007 roku, miał nieograniczony dostęp do tajnych danych dzięki Sieci Przesyłowej Tajnych Protokołów Dyplomatycznych. Opublikowane przez Wikileaks kilka miesięcy temu dokumenty to głównie raporty terenowe komórek wywiadu działających w Iraku i Afganistanie.

Publikacja Wikileaks wywołała burzę w mediach, bowiem w dokumentach często znajdowały się prywatne uwagi polityków i nieskrępowane wypowiedzi wysokich rangą urzędników państwowych, nie tylko ze Stanów Zjednoczonych. Rząd USA oskarżył właścicieli Wikileaks, że publikując skradzione dokumenty, naruszają bezpieczeństwo Stanów Zjednoczonych oraz współpracowników amerykańskiej armii, zwłaszcza w miejscach, gdzie ta prowadzi operacje wojskowe.

Zwolennicy Wikileaks uważają Manninga za więźnia politycznego i domagają się jego uniewinnienia.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny